Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 18:04
Reklama
Reklama
Reklama

Reżyser wraca do swojego miasta

Okazuje się, że Biała Podlaska jest miejscem przyciągającym filmowców. Kręcono tu już m.in. zdjęcia do filmu "Smoleńsk" i serialu "To nie koniec świata". Tym razem okolica posłużyła za scenerię przy produkcji obrazu kina niezależnego.
Reżyser wraca do swojego miasta

Padły ostatnie klapsy na planie nowego filmu Pawła Łukomskiego, pochodzącego z Białej Podlaskiej reżysera i założyciela Studia 35. Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie bogatą kolekcję produkcji krótkometrażowych. Jego filmy brały udział w przeglądach, pokazywano je i doceniono na festiwalach. To kinematograficzny samouk, z wykształcenia prawnik, którego mamy nadzieję czeka reżyserska kariera podobna do Quentina Tarantino, również zaczynającego od kina niezależnego.

Ludzie tu są życzliwi

"Klechdy", bo taki nosił tytuł nowy projekt, jest filmem krótkometrażowym. Zdjęcia realizowano w Zaborku i Białej Podlaskiej. Reżyser, jak sam mówi, zawsze chciał wrócić w rodzinne strony, by właśnie tu coś nakręcić. I wrócił, zabierając ze sobą 13-osobową ekipę techniczną i 6-osobową obsadę aktorską.

– Miejsce bardzo miło nas przywitało. Ludzie są życzliwi, udostępniają potrzebne na plan elementy, co jest bardzo pomocne. Korzystamy z całego Zaborka, ponieważ potrzebujemy różnych lokacji w poszczególnych scenach. To miejsce bardzo odpowiada historii, którą mamy do opowiedzenia – wyjaśnia producentka Anita Wolska.

Początek w Zaborku, zakończenie w Białej

Plan zdjęciowy zaplanowano na siedem dni. Pierwsze kadry powstały we wtorek 26 lipca w Zaborku. Ostatniego dnia zdjęcia kręcono w Białej Podlaskiej, w jednej z firm spedycyjnych, gdzie powstała pierwsza scena. Film opowiada historię czarnoskórego człowieka, który w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i swojej rodziny przyjeżdża do Europy spełnić swój "european dream", czyli amerykański sen w europejskim wydaniu. Stary Kontynent nadal jawi się imigrantom jako wymarzone miejsce, gdzie czeka lepsza przyszłość.

Zdarza się jednak coś, co powoduje, że Juju, czyli główny bohater, trafia na wieś. – Kreujemy to miejsce na typową polską wieś, troszeczkę zamkniętą na nowych ludzi i na obce historie. Nie jest to film anglojęzyczny, ale główny bohater nie mówi po polsku. W związku z tym pojawia się wątek traktujący o barierze językowej i mentalnej, która nadal jest problemem szczególnie w społeczeństwie w małych miejscowościach – podkreśla producentka.

Trochę thriller, trochę horror

Skąd tytuł "Klechdy"? Chodzi o staropolskie podania, baśnie przekazywane z pokolenia na pokolenie i funkcjonujące jeszcze wśród starszych ludzi żyjących na wsi. Pewne imiona bohaterów nawiązują do postaci z legend, jednak scenariusz jest w całości autorski.

 – Jest to thriller, daleko z tyłu pojawiają się echa horroru. Kręcę rzecz, która wydaje mi się ciekawa i mam nadzieję, że moje odczucia pokryją się później z odczuciami widza. Oprócz warstwy rozrywkowej, film zawiera wiele ukrytych aluzji, np. inspiracje świetlne nawiązujące do włoskiego kina grozy lat 60. Pojawiają się cytaty, retrospekcje oraz nawiązania do innych filmów (chociażby "Chłopaki z sąsiedztwa" Singletona) – dodaje Paweł Łukomski.

Miejscowi mieli swój udział

Do pomocy przy produkcji zaoferowali się okoliczni mieszkańcy, którzy o projekcie dowiedzieli się z facebookowego profilu Studia 35. – Pierwszy raz pracuję na planie i muszę powiedzieć, że bardzo mi się spodobało. Przez dwa dni współpracowałam ze scenografką. Studiuję architekturę, więc to jest poniekąd wspólne z wystrojem wnętrz – opowiada pochodząca z Białej Podlaskiej Aleksandra Zawistowska.

A gdzie i kiedy zobaczymy film? – Nie jest to komercyjna produkcja, w związku z tym nie zamierzamy jej dystrybuować do kin ani sprzedawać na nośnikach. Będziemy pokazywać film na konkursach. Chcielibyśmy uporać się z montażem do późnej wiosny. Po fazie festiwalowej, czyli w przyszłym roku, będzie dostępny wszystkim użytkownikom internetu za darmo – informuje producentka.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama