Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:01
Reklama
Reklama

Dorośli uczniowie nie chcą, żeby rodzice przeglądali ich oceny

Rodzice chcą i lubią sprawdzać, jak ich dzieciom idzie w szkole. Ale czy mają prawo przeglądać oceny pełnoletniego ucznia? Tu już sprawa bardziej się komplikuje.
Dorośli uczniowie nie chcą, żeby rodzice przeglądali ich oceny
Czy rodzice mają prawo przeglądać oceny pełnoletniego ucznia?

Autor: Canva

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) – jak podało Radio Zet – wpływa wiele wniosków pełnoletnich uczniów, którzy nie zgadzają się na dostęp swoich rodziców do informacji o ich wynikach w nauce.

Dzieci głosu nie mają 

Obecnie zupełnie naturalne jest to, że rodzice (opiekunowie prawni) mogą sprawdzić oceny i prace kontrolne swoich dzieci, niezależnie od ich wieku. Ta zasada nie zawsze podoba się pełnoletniej młodzieży.

Co prawda dotychczasowe stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej opiera się na przekonaniu, że rodzice mają obowiązek dbać o edukację swoich dzieci, także gdy te osiągną pełnoletność. Mimo wszystko nie brakuje głosów postulujących, żeby dać pełnoletnim uczniom prawo do decydowania o tym, czy ich wyniki mają zostać udostępnione rodzicom, czy nie. 

Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, zwrócił uwagę na różnorodność opinii w tej kwestii, czym dał znać, że sprawa nie jest oczywista.

Niektórzy chcą większej prywatności

Większość nastolatków nie widzi problemu w udostępnianiu swoich ocen rodzicom. Ale są też uczniowie, którzy uważają, że obowiązujące przepisy są dla nich źródłem dyskomfortu. 

Dlatego domagają się wprowadzenia możliwości złożenia oświadczenia, które uniemożliwiłoby przekazywanie rodzicom informacji o ich osiągnięciach szkolnych. Ta zmiana, ich zdaniem, wprowadziłaby wyższy poziom prywatności i autonomii. Jak twierdzą, taka im się należy z uwagi na ukończenie 18 roku życia. 

RPO pisze do Ministerstwa Edukacji 

Rzecznik praw obywatelskich postuluje, aby przepisy były bardziej precyzyjne i uwzględniały specyfikę sytuacji prawnych pełnoletnich uczniów oraz różnorodność relacji rodzinnych. Marcin Wiącek skierował już zapytanie do Barbary Nowackiej, szefowej resortu edukacji, w sprawie ewentualnego zrewidowania obecnych regulacji.

Rozstrzygnięcie tej trudnej kwestii będzie zależało od odpowiedzi MEN-u oraz dalszych dyskusji na temat zasadności i formy dostępu rodziców lub opiekunów m.in. do ocen dorosłych uczniów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

rodzic 21.04.2024 01:25
Jeszcze jedno. Pełnoletni nie oznacza dorosły. Dorosły jest w 99% samowystarczalny. Poniżej 90% jest to osoba pełnoletnia wymagająca mniejszych bądź większych korekt, wskazówek

rodzic 21.04.2024 01:19
Oczywiście, że zaufanie rodzica do dziecka powinno być i wzajemnie. Jednak to kontrola jest podstawą do zaufania. Dopóki rodzic sprawuje pieczę nad dzieckiem dopóty ta kontrola powinna być. Oczywiście kontrola powinna być luzowana odpowiednio do wieku dziecka i jego rozwoju. Nawet studenta należy spytać o stan zaliczeń, bez sprawdzania indeksu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama