Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 01:41
Reklama
Reklama

Parafia w końcu dostanie dotację

Rada gminy Kąkolewnica przyjęła uchwałę o przekazaniu parafii w Polskowoli dotacji na prace konserwatorskie w kościele. Parafia otrzyma dofinansowanie jako ostatnia. Wcześniej nie dostarczyła dokumentów. - Wina leży po obu stronach – kwituje dziś radny, który w czerwcu chciał szukać odpowiedzialnych za opóźnienie.
Parafia w końcu dostanie dotację
Rada gminy Kąkolewnica przyjęła uchwałę o przekazaniu parafii w Polskowoli dotacji na prace konserwatorskie w kościele. Parafia otrzyma dofinansowanie jako ostatnia

Źródło: Wikipedia

Gmina Kąkolewnica otrzymała ponad 1 mln zł na cztery zadania w ramach rządowego programu odnowy zabytków. Pieniądze (tu podajemy kwoty przyznanych dotacji) mają zasilić: prace konserwatorskie w kościele parafialnym pw. Św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Polskowoli – 240 tys. zł; konserwację i renowację ołtarza głównego w kościele parafialnym pw. Św. Filipa Neri w Kąkolewnicy – 450 tys. zł, wymianę pokrycia dachowego wraz z montażem odwodnienia dachu w kościele parafialnym pw. Św. Antoniego Padewskiego w Turowie – 310 tys. zł, wymianę zadaszenia pomnika wraz z zagospodarowaniem miejsca pamięci „Uroczysko Baran” w Kąkolewnicy – 170 tys. zł.

Szukanie winnych

Kilka miesięcy temu ówczesny sekretarz gminy, Marcin Czyżak informował radnych, że dopiero gdy parafie złożą komplety odpowiednich dokumentów, zapadać będzie decyzja o przekazaniu dotacji na prace rewitalizacyjne w kościołach, na które pozyskała fundusze gmina.   – Ustaliliśmy z proboszczami pewną ścieżkę działania, zaprosiliśmy do gminy, by pomóc wypełnić pewne dokumenty, ale są do wykonania działania, które należą do parafii. Ustaliliśmy terminy i dajemy czas proboszczom na wykonanie pewnych czynności i skompletowanie dokumentacji – relacjonował radnym postęp działań Marcin Czyżak.

W czerwcu tego roku na sesji rady gminy pojawiły się dwa projekty uchwał dotyczących udzielenia dotacji parafiom w Kąkolewnicy i Turowie. Pierwsza otrzymać ma 459 tys. 200 zł. na renowację ołtarza głównego w kościele pw. św. Filipa Nerii. Druga na wymianę dachu i jego odwodnienie w kościele pw. św. Antoniego Padewskiego otrzyma 316, 330 zł. To już kwoty z wkładem własnym, zapisane w tegorocznym budżecie gminy. WIĘCEJ TUTAJ

Nie przygotowano natomiast wniosku dla parafii w Polskowoli, dla której w planie budżetowym gminy przewidziano 244,9 tys. zł. Przyczyny dochodził wówczas radny Leszek Kokoszkiewicz, również członek rady parafialnej w Polskowoli. - Z parafii w Polskowoli nie wpłynął kompletny wniosek, więc uchwały w sprawie przekazania dotacji nie można podjąć. Taki wniosek musi być złożony z całą dokumentacją po prostu. A z naszej strony, myślę, że nie będzie temat wstrzymywany – zapewniała wójt Anna Mróz.

Radny Kokoszkiewicz szukał jednak winnych całej sytuacji. – Nie mieliśmy pisma, co się ze sprawą dzieje. Do końca maja jako rada parafii nic nie wiedzieliśmy. Kto był pośrednikiem między gminą a kościołem? – dociekał i zarzucił w tym temacie zaniedbania na linii parafia-gmina.

- To parafia jest zarządcą nieruchomości, my nie jesteśmy stroną. Jeśli ktoś czegoś nie dopilnował, to parafia ma zarządcę, gmina nie ma tu nic do powiedzenia – skwitowała zarzuty radnego wójt Anna Mróz. Zapewniła również, że na przyznane dotacje jest promesa i pieniądze, które parafiom zostały przyznane, nie przepadną. Natomiast gmina w tym względzie będzie pilnować procedur.

Nie ma tematu

Pod koniec lipca na sesji nadzwyczajnej temat dotacji dla parafii w Polskowoli wrócił. Pojawił się projekt uchwały dotyczący przekazania dotacji na prace konserwatorskie w kościele w Polskowoli.

Cześć z radnych chciała jednak przy okazji wrócić do dyskusji wywołanej wokół tematu w czerwcu. 

- Na jednej z ostatnich sesji wywiązała się dyskusja o odpowiedzialności za opóźnienie w przyjęciu tej uchwały. Oczywiście mi się też wtedy oberwało, bo chciałem dociec, kto odpowiada za to, że nie były podejmowane wtedy wszystkie trzy uchwały – wrócił do tematu radny Piotr Jezierski.

Radny Kokoszkiewicz, który w czerwcu sam zapowiadał, że będzie dociekał, kto zawinił, teraz nie chciał drążyć tematu. - Myślę, że ten miesiąc dał możliwość zorientować się, kto był winny. Ja w odpowiednim czasie przygotuje informację na ten temat – próbował zakończyć dyskusję. Jednak tym razem to radny Jezierski chciał znać szczegóły. - Wówczas na sesji jednoznacznie było wskazanie na radnych poprzedniej kadencji. Pan mi zasugerował, że nie jestem parafianinem w Polskowoli, ale moi wyborcy są i pytali, gdzie kto zawinił. Pan jest w radzi parafii więc chciałbym to usłyszeć, po czyjej stronie jest wina – dociekał.

Na to od kolegi radnego usłyszał krótkie podsumowanie . 

- Szczerze, to nie było woli ani po jednej, ani po drugiej stronie – skwitował radny Kokoszkiewicz.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama