Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 04:23
Reklama
Reklama
Reklama

Tańszy prąd czy wydmuszka? O co chodzi z ofertą dynamiczną

Dostawcy prądu od 24 sierpnia mają obowiązek przedstawiać klientom nowe rozwiązanie. Oferta dynamiczna się opłaca.
Tańszy prąd czy wydmuszka? O co chodzi z ofertą dynamiczną
Serwis wysokienapiecie.pl zauważa: „Odbiorcy, którzy potrafią dostosować swoje zużycie energii do okresów o niższych cenach, mogą znacznie obniżyć swoje rachunki za prąd. Na przykład pranie czy zmywanie naczyń można zaplanować na godziny okołopołudniowe lub nocne, kiedy ceny energii są niższe”

Autor: Canva

Ceny energii elektrycznej to nadal w Polsce gorący temat. Bo są wysokie. Jednym ze sposobów na obniżenie rachunków jest bon energetyczny. 

To – przypomnijmy – państwowa dopłata, o którą można się starać do końca września. Jej wysokość zależy od liczby osób w rodzinie, dochodów i od źródła ogrzewania domu lub mieszkania.

Innym sposobem są taryfy dynamiczne. To nowe rozwiązanie, które właśnie weszło w życie, a dostawcy prądu mają obowiązek informować swoich klientów, że mogą z tej ścieżki skorzystać.

Taryfa dynamiczna. Co to jest?

– Taryfy dynamiczne będą dedykowane klientom świadomym i wyedukowanym, a także takim, którzy mają duże zużycie i mają przestrzeń, żeby zaoszczędzić energię. Chodzi o czas i możliwości zarządzania poborem energii – tłumaczył Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. 

Żeby zyskać na takich taryfach, trzeba mieć możliwości przesuwania swojego największego poboru energii na czas, kiedy cena – np. w środku dnia – jest najniższa. Nie każdy jednak ma taką możliwość. 

Skorzystają także ci, którzy mają przydomowe magazyny energii i w ten sposób mogą tanio uzupełniać swój magazyn na resztę dnia. Trudno wymagać od każdego, że będzie np. w aplikacji śledził na bieżąco ceny energii na rynku bilansującym co 15 minut.

Nie dla każdego

Wyjaśnijmy. Jeżeli ktoś się na to zdecyduje, to nie będzie miał stałej ceny za prąd. Będzie się ona zmieniała co 15 minut. I jeżeli pralka działa przez godzinę, to będzie pobierała energię, której licznik zmieni cenę aż cztery razy.

Nie jest to jednak rozwiązanie dla każdego. Żeby skorzystać z tej oferty, trzeba posiadać nowoczesny licznik prądu do zdalnego odczytu. Montowanie takich urządzeń trwa, ale nadal nie jest ich dużo. Dopiero w 2025 roku ma je mieć 35 proc. Polaków.

Opłaca się?

Skorzystanie z oferty dynamicznej wiąże się z pewnym ryzykiem. Cena prądu często się zmienia, bazując na stawkach rynkowych. 

PGE Obrót uczula więc swoich klientów: „Zmienność ceny, którą charakteryzuje się ta oferta, może być zarówno korzyścią, jak i jest obarczona ryzykiem, a efektywne wykorzystanie cen dynamicznych zależy wyłącznie od działań podejmowanych przez klienta i jego zaangażowania w zarządzanie energią”.

Tauron Sprzedaż dodaje: „Umowa z ceną dynamiczną i związany z nią sposób rozliczania wymaga aktywności klienta, dlatego jest odpowiedni dla osób, które chcą i potrafią planować pobór energii w ciągu doby w warunkach zmienności cen na tzw. Rynku Dnia Następnego”.

Oznacza to po prostu, że to raczej wyjście dla klienta świadomego, znającego mechanizmy działające na rynku energii, który potrafi zarządzać zużyciem prądu w domu.

Serwis wysokienapiecie.pl zauważa: „Odbiorcy, którzy potrafią dostosować swoje zużycie energii do okresów o niższych cenach, mogą znacznie obniżyć swoje rachunki za prąd. Na przykład pranie czy zmywanie naczyń można zaplanować na godziny okołopołudniowe lub nocne, kiedy ceny energii są niższe”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama