Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 04:34
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Nabici w dzierżawę za złotówkę. Tak od 6 lat i końca nie widać

Władza w mieście się zmieniła, ale zawartych w poprzednich kadencjach umów przy tej okazji nie da się zmienić. Przekonał się o tym obecny burmistrz Radzynia Podlaskiego, gdy próbował negocjować z państwową agendą zasady odpłatności za dzierżawę pomieszczeń w pałacu Potockich.
Nabici w dzierżawę za złotówkę. Tak od 6 lat i końca nie widać

Źródło: UM Radzyń Podlaski

Umowa na dzierżawę przestrzeni we wschodnim skrzydle pałacu Potockich okazała się dla miasta pułapką. Przez kolejne 24 lata wynajmować je może Archiwum Państwowe, ale miasto z tego tytułu nie zobaczy prawdopodobnie wielkich zysków. Tak bowiem została sformułowana umowa, z zapisów której AP sumiennie kolejny rok korzysta, a miasto kolejny rok na tym traci.

Czas to pieniądz

Podpisanie umowy dzierżawnej między miastem Radzyń Podlaski i Archiwum Państwowym nastąpiło we wrześniu 2018 roku. Miesiąc później pomieszczenia zostały przekazane nowemu najemcy. Zgodnie z zawartą wówczas umową Archiwum stało się dzierżawcą pałacowych wnętrz na 30 lat.

Po podpisaniu umowy dzierżawnej ówczesna przedstawicielka Naczelnej Dyrekcji AP, Beata Żelazek z Departamentu Organizacji i Udostępniania NDAP w Warszawie, informowała Słowo Podlasia: – Obecnie trwają prace związane z przygotowaniem do prowadzenia inwestycji. W oparciu o opracowywany program inwestycji, planowany termin przeniesienia radzyńskiego oddziału do nowej siedziby może nastąpić najwcześniej w III kwartale 2021 r.

Dwa lata po podpisaniu dzierżawy przez AP, ponowiliśmy więc pytanie o terminy planowanego zasiedlenia wynajętych przestrzeni. - Zgodnie z programem inwestycyjnym dotyczącym przebudowy pomieszczeń części południowej skrzydła wschodniego pałacu Potockich na potrzeby oddziału w Radzyniu Podlaskim Archiwum Państwowego w Lublinie, planowany remont powinien zostać przeprowadzony do końca 2023 r. pod warunkiem zapewnienia finansowania z budżetu państwa – odpowiedział nam wówczas dyrektor AP w Lublinie, dr Piotr Dymmel.

W roku 2023 znów wysłaliśmy zapytanie do AP w Lublinie o plany względem dzierżawionych w pałacu pomieszczeń. - Archiwum w 2022 r. rozpoczęło prace przygotowawcze do zaadoptowania wynajmowanych pomieszczeń na potrzeby oddziału w Radzyniu Podlaskim. W bieżącym roku planujemy rozpoczęcie prac remontowych, pod warunkiem zapewnienia finansowania z budżetu państwa – odpowiedział nam wówczas Krzysztof Kołodziejczyk, zastępca dyrektora AP w Lublinie.

Czemu kwestia terminu zasiedlenia przez AP dzierżawionych pomieszczeń jest istotna? Bo chodzi o pieniądze. W lutym 2019 roku, gdy miasto oficjalnie poinformowało o wydzierżawieniu pomieszczeń pałacu AP (które nastąpiło pół roku wcześniej), ówczesna rzecznik UM Radzyń Podlaski przedstawiała szczegółowe koszty, jakimi obciążone będzie Archiwum. - Czynsz w I strefie (piwnica) wyniesie 4 zł netto za 1 m2 (łącznie za 158,76 m2 - 635,04 zł netto), w II strefie - 10 zł netto za miesiąc za 1 m2 powierzchni, czyli za 582,81 m wyniesie 5 828,10 zł miesięcznie. Łącznie da to sumę 6 463,85 zł netto miesięcznie (77 566,20 zł rocznie). Kwota ta nie obejmuje opłat za media, które odrębnie będzie opłacało Archiwum Państwowe – podawała wówczas takie wyliczenia Anna Wasak. Miasto dotychczas takich pieniędzy od AP nie zobaczyło. Co miesiąc dostaje złotówkę – zgodnie z umową, która mówi o takiej kwocie czynszu, w czasie gdy AP przystosowuje lokal do zasiedlenia.

Patowa sytuacja

Rozważając możliwości zagospodarowania pałacu obecne władze o przestrzeniach w skrzydle wschodnim myślą dziś jedynie w kontekście poniesionych kosztów jego utrzymania, choć od sześciu lat wnętrza mają dzierżawcę. Na pytanie o termin wprowadzenia się do niego AP, burmistrz Jakub Jakubowski przyznaje: – Mamy patową sytuację.

Owszem miasto podjęło rozmowy z AP, owszem, padły propozycje z obu stron. Niestety dla obu niesatysfakcjonujące. Jakie konkluzje z odbytych negocjacji wyniósł burmistrz? 

- Umowa Z AP zakładała, że dziś już kolejny rok z rzędu AP płaci złotówkę miesięcznie. Gdy już zacznie płacić czynsz to będzie jakieś 8 tys. zł miesięcznie, od których AP będzie mogło odliczać koszty remontu i poniesionych na adaptację wnętrz nakładów. Wychodzi więc na to, że my przez kilkadziesiąt lat z tego najmu nie zobaczymy żadnej sensownej kwoty - mówi Jakub Jakubowski.

Po co więc utrzymywać umowę, która dla miasta jest zupełnie nieopłacalna? - Ja nie mam intencji, by umowę wypowiadać, bo w tejże umowie są na nas nałożone z tego tytułu stosowne kary. Będziemy się zastanawiać jak z tego wybrnąć – mówi Jakubowski.

Próby wybrnięcia z pułapki w jaką poprzednie władze wprowadziły miasto, zakończyły się na razie niczym. - Chcąc odmienić tę niekorzystną dla miasta umowę, dzięki której AP płaci nam 1 zł miesięcznie za tę dużą powierzchnię, do czasu zagospodarowania, zaproponowałem by już teraz w jakimś zakresie Archiwum zaczęło płacić miastu czynsz. Położyłem na stole różne opcje i poprosiłem, by wyjść naprzeciw naszym problemom. Ta przestrzeń dziś pusta i niezagospodarowana jest dla miasta problemem. Przecież kosztuje nas jako mieszkańców – wyjaśnia burmistrz.

Na propozycje burmistrza AP wysunęła swoje i to, jak stwierdził burmistrz, doprowadziło do pata w rozmowach.  

- Archiwum położyło na stół kolejne oczekiwania co do tego, że oni mogą oczywiście zacząć płacić , ale po tym jak zakończą te wszystkie prace inwestycyjne czy remontowe. Jeśli natomiast chcemy to przyspieszyć, by szybciej dostawać czynsz, to możemy jako miasto zwiększyć swoją partycypację w remoncie – relacjonuje Jakub Jakubowski.

Burmistrz mówi wprost, miasto nie ma środków, by angażować je w remont pomieszczeń dla AP. – Nie widzimy też obecnie źródeł, z których moglibyśmy sfinansować takie działania – mówi. A finał całej sprawy jest na razie taki, że jak mówi burmistrz na obecną chwile prace inwestycyjne w pomieszczeniach wydzierżawionych przez AP stanęły.

CZYTAJ TAKŻE:

Nowe wydanie Słowa Podlasia już gotowe! Sprawdźcie, o czym piszemy

Potwierdził rodzinną legendę. To było wzruszające spotkanie

Wyłonili swoich reprezentantów w olimpiadzie o zdrowiu psychicznym


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Cisną śrutyTreść komentarza: I bardzo dobrze. Na kupią za grosze tych 15 letnich albo I pełnoletnich 18 + Beemek BMW od Helmuta po 2 Niemcach I 3 Turasach i szaleją śrutami których za granicą się pozbyli. Cisną te graty 15 - 18 letnie aż szpachla wypada. Strach po ulicy łazić bo jeżdza siepami trupami z rocznika 2011 albo I starszymi gruzami.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:48Źródło komentarza: Nowe przepisy już obowiązują! W pow. bialskim „prawko” straciło kilku kierowcówAutor komentarza: Zgłoszę na policję.Treść komentarza: U mnie na wiosce takich dwóch zawsze wypala trawę . Jeszcze w tym roku nie wypalali. Jak tylko zobaczę dym to od razu dzwonię na policję a będę widział bo blisko mieszkają. Mi dali mandat 800 zł za przekroczenie prędkości to i niech sąsiedzi zapłacą za wypalanie traw . Musi być sprawiedliwość. Co tylko ja mam być poszkodowany .Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:40Źródło komentarza: Od początku marca prawie 30 pożarów. Zaczęło się wypalanie trawAutor komentarza: XxxAdekTreść komentarza: Brak odblasków na takiej drodze zwieksza ryzyko wypadków …ale po co kierujacy volvo poruszał sie pasem pobocza ? Jest od tego pas jezdni ! Predkosc zapewne tez nie byla tam zadowalajaca przepisy ruchu drogowegoData dodania komentarza: 17.03.2026, 10:54Źródło komentarza: Gmina Borki. Potrącenie pieszego na drodze krajowej nr 19Autor komentarza: lllllll------1111Treść komentarza: """Zginął 79-letni mężczyzna, a trzy pasażerki trafiły do szpitala. """ To co on te trzy pasarzerki wiózł na tym motocyklu ? We czwórkę jechali tym motocyklem ?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 07:18Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustaleniaAutor komentarza: WnuczekTreść komentarza: Tak się kończy jak się jeżdzi szybko motocyklem . Gdyby jechał tak 15-20 km/ h to by przeżył . Po co tak szybko jeżdzić i jeszcze wyprzedzać inny motocykl . Mój dziadziuś komarkiem jeżdził bardzo wolno właśnie tak 15-20 km/h i nie raz się wywalił bo po pijanemu jeżdził ale z racji tego że jeździł wolno tak 15-20 km/h to żył aż do śmierci . Nie umarł w wypadku na komarku a dla tego , że śmierć przyszła sama ze starości umarł . Gdyby wszyscy motocykliści jeżdzili tak jak mój dziadziuś komarkiem tak 15-20 km/h to by nie było śmiertelnych wypadków bo jakby się wywalili to by wstali . Prędość jest za duża przy jeżdzie motocyklem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 06:46Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustalenia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama