Wybory Brodacza Roku odbędą się 29 grudnia w Sławatyczach, o godz. 13:30 na skwerze w centrum miejscowości. W programie jest pokaz wypiekania nadbużańskiego sękacza przez państwa Korzeniewskich, występy solistów i grup wokalnych z repertuarem kolęd i pastorałek. Będzie miał również miejsce świąteczny koncert orkiestry reprezentacyjnej Związku Piłsudczyków RP. Nie zabraknie stoisk informacyjnych, promocyjnych i gastronomicznych. - Tradycję zakończenia starego roku Brodacze prezentują tylko w pełnym obowiązującym przebraniu. Niemożliwa będzie prezentacja bez kapelusza i maski. W konkursie mogą wziąć udział wszyscy chętni bez względu na wiek - mówi Radosław Szczur dyrektor GOK w Sławatyczach. Zgłoszenia przyjmowane są do 27 grudnia do godz. 15.30, smsem pod nr tel. 789-297-658.
- Spotkajmy się 29 grudnia br. na skwerze w centrum Sławatycz i cieszmy się razem tą niezapomnianą chwilą! - zachęca dyrektor GOK. Organizatorzy to: wójt gminy Sławatycze Arkadiusz Misztal, Gminny Ośrodek Kultury w Sławatyczach, Gminna Biblioteka Publiczna w Sławatyczach, Zespół Szkół w Sławatyczach.
Przez ostatnie trzy dni roku w Sławatyczach można spotkać Brodaczy. Kim są? - To młodzi mężczyźni przebrani w kożuchy wywrócone na lewą stronę - baranicą na zewnątrz, wysokie kapelusze przyozdobione kwiatami z bibuły, w skórzanych, pomalowanych w krzykliwe kolory maskach oraz słomiankach czyli butach okrytych słomą. Mają długie brody. Posiadają też kostury czyli kije, którymi straszą dzieci i dziewczęta - tłumaczy wójt Arkadiusz Misztal.
Brodacze żegnają wszystko co było złe w starym roku, a witają to co nowe i radosne. Zwyczaj ten kultywuje się od wielu wieków. Najstarsi mieszkańcy Sławatycz mówią, że ich przodkowie pielęgnowali tę tradycję. - Mamy zdjęcia z okresu międzywojennego, na których widać Brodaczy chodzących po ulicach Sławatycz. Wyglądają podobnie do dzisiejszych Brodaczy, ale odrobinę skromniej, bo wtedy było trudniej np. o bibułę, którą przyozdabia się kapelusze. Wykonane są one z konstrukcji stalowej, a do niej przyczepia się kwiaty z bibuły, które zaczyna się tworzyć już dwa tygodnie przed końcem roku. Kwiaty wykonują ręcznie całe rodziny. To jeden z elementów tradycji - mówi wójt.
Ludzie przyjeżdżają z całego kraju, by zobaczyć i sfotografować przebierańców biorących dzieci i panny na tzw. hocki. Zwyczaj został wpisany w 2021 r. na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Czytaj też:

![Ogromny pożar w Puszczy Solskiej. Do akcji wchodzą wyspecjalizowane jednostki strażaków [ZDJĘCIA] Ogromny pożar w Puszczy Solskiej. Do akcji wchodzą wyspecjalizowane jednostki strażaków [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-ogromny-pozar-w-puszczy-solskiej-do-akcji-wchodza-wyspecjalizowane-jednostki-strazakow-zdjecia-1778074876.jpg)






![Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [03-05-2026] Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [03-05-2026]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-biala-podlaska-odeszli-do-wiecznosci-01-03-2026-1777790633.jpg)



![Pierwsza czwórka na remis [GALERIA ZDJĘĆ] Pierwsza czwórka na remis [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-pierwsza-czworka-na-remis-1777835701.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze