Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 10:40
Reklama
Reklama
Reklama

Znaleźli unikatowy katechizm z 1855 r.

W Pereszczówce, w gminie Drelów, na strychu domu należącego do rodziny Olesiejuków został znaleziony katechizm wydany w Rzymie w 1855 r. Jak wskazuje regionalista Piotr Semeniuk, to biały kruk. Dodaje, że książka mogła być używana w szkole unickiej i należeć do unitów, którzy bronili kościoła w Drelowie w 1874 r., kiedy to 13 włościan zostało rozstrzelanych przez rosyjskich żołnierzy. Teraz pamiątka trafi do izby pamięci znajdującej się przy drelowskiej parafii.
Znaleźli unikatowy katechizm z 1855 r.
- To perełka, biały kruk, prawdziwy “dar z nieba”, bo znaleziona książka ma tytuł "Dar Boży" - mówi Piotr Semeniuk regionalista

Autor: Michał Olesiejuk

- Jak katechizm znalazł się w naszym domu, trudno powiedzieć, z tego co przekazywał mi mój tato Eugeniusz Olesiejuk, to był artefakt wręczony przez moją prababcię dla mojej babci. Znalazł się w kufrze po latach,  podczas porządkowania domu rodzinnego przez tatę. Znaczenie znaleziska jest ogromne, bo rzadko się spotyka książki ponad 200-letnie, chociaż sądzę, że gdyby każdy przejrzał strychy i kufry po babciach i dziadkach to odszukalibyśmy wiele takich ciekawych artefaktów. Stąd o to apeluję - mówi Michał Olesiejuk dyrektor GCK Drelów. Tego typu znalezisk jest w regionie mało. - Postanowiliśmy, że katechizm zostanie przekazany do sali pamięci, która mieści się przy drelowskiej parafii - przekazuje Michał Olesiejuk.

Warto przejrzeć kufry dziadków

Zdaniem wójta Piotra Kazimierskiego znalezisko ma szczególną wartość dla gminy.

 - Być może w innej części Polski takich modlitewników jest wiele, ale dla nas istotne jest to, że to katechizm, z którego korzystali unici mieszkający na tych ziemiach. Katechizm jest napisany w języku polskim i zawiera prawdy wiary, został wydrukowany w Rzymie. Unici posługiwali się językiem polskim, także w liturgii. Tę książkę traktujemy jako swoiste relikwie - mówi Piotr Kazimierski. - Unici doświadczyli represji ze strony władzy carskiej, nie tylko zabito 13 unitów w 1874 r., ale były też nakładane duże kontrybucje, odbywały się zsyłki na Sybir, ograbiano majątki. Dlatego ważne jest żebyśmy o unitach pamiętali - zaznacza wójt. 

W czasie represji chodziło o to, by unitów zrusyfikować. - Za posiadanie takiego katechizmu w języku polskim, były sankcje, baty i inne kary. Dochodziło też do mordów. Z dozą dużego prawdopodobieństwa zakładamy, że katechizm należał do rodziny unickiej, której członkowie zginęli pod kościołem. Tego typu katechizmów było niewiele - wskazuje Piotr Kazimierski. Cieszy się też, że katechizm znalazł się w okolicach 17 stycznia, kiedy przypada rocznica uczczenia męczeństwa unitów w Drelowie. 

Zachęca mieszkańców: -  Jeśli posiadacie pamiątki, które można przypisać unitom, to bardzo proszę o kontakt z urzędem, parafią lub GCK czy szkołą, gdyż pamiątek jest bardzo mało - apeluje wójt. 

Unikat na skalę regionu     

Piotr Semeniuk regionalista z gminy Drelów uważa, że znaleziony katechizm to unikat. 

- To perełka, biały kruk, prawdziwy “dar z nieba”, bo znaleziona książka ma tytuł "Dar Boży". Wysnułem teorię, że mógł być to podręcznik używany w szkółce unickiej. Został znaleziony w domu rodziny o korzeniach niewątpliwie unickich - familii Olesiejuków. Sama miejscowość - Pereszczówka, gdzie został znaleziony katechizm jest miejscem, gdzie mieszkał Szymon Pawluk, przywódca unickiej konspiracji. Stąd pochodziła jego żona. Było to centrum zarządzania ruchem oporu - mówi Piotr Semeniuk

Dlatego sądzi, że książka przechodziła przez ręce unitów. - Unikatowa jest też dlatego, że została wydana w Rzymie w 1855 r. Nie była przekazywana z ojca na syna, ale znajdowała się w domu z tradycjami - przekazuje. 

W tym roku w gminie Drelów będzie obchodzona uroczyście rocznica wydarzeń z roku 1874 r. przed świątynią drelowską, kiedy unici oddali życie w obronie kościoła, występując przeciw carskim żołdakom. - Pod wodzą Szymona Pawluka miejscowi włościanie stanęli w obronie swojej świątyni, którą chciano przekształcić w cerkiew prawosławną. Przeciwko chłopom carat wystawił potężne siły, które liczebnie przewyższały liczbę zgromadzonych mieszkańców. Doszło do starcia, kiedy rosyjscy żołnierze użyli broni zabijając na miejscu 13 unitów i kilkudziesięciu raniąc - przekazuje Piotr Semeniuk. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Justyna Treść komentarza: W Kościeniewiczach jest młody bocian, ciągle w tym samym miejscu. Nie odleciał z innymi. Codziennnie mijam go, kiedy wiozę syna do przedszkola Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: Bocian Wojtek znów zostaje w Polsce. To już jego szósta zima Autor komentarza: LoL Treść komentarza: Tam pożar raz w miesiącu jest. Coś nie tak jest z tą produkcją. Ile razy do roboty jadę w nocy to pełno straży. Mi to śmierdzi na wyłudzenie odszkodowania bo może firma padała. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:05 Źródło komentarza: Ogromny pożar w Radzyniu Podlaskim. W ogniu stanęła hala produkcyjna [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Sebastian M. Treść komentarza: No Szanowny Panie Chorąży, słowa uznania za postawę, pełnienie "służby po służbie" oraz przede wszystkim za szczęśliwy finał porodu Chłopczyka. Mam nadzieję, że zarówno przełożeni, jak i bialskie społeczeństwo będą pamiętać o Pana zaangażowaniu i profesjonalizmie. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 09:45 Źródło komentarza: Pogranicznik pomógł małemu Aleksandrowi przyjść na świat Autor komentarza: Antoni z Rakowisk Treść komentarza: Mówi się, że dobry sąsiad to skarb, a przedsiębiorca z sercem to rzadkość. U nas w miejscowości Rakowiska mamy to szczęście, że te dwie cechy łączy jedna osoba – Mateusz Treska. Chciałem publicznie podziękować za jego nieocenioną pomoc, którą niesie mieszkańcom na każdym kroku. Choć na co dzień prowadzi firmę budowlaną i ma mnóstwo obowiązków, zawsze znajdzie czas, by wesprzeć innych. To wzór profesjonalizmu, skromności i ludzkiej życzliwości. Dziękujemy za Twoją obecność, pomocną dłoń i za to, że dzięki takim ludziom nasza okolica staje się lepszym miejscem do życia. Nie trzeba przejmować się nadgorliwym sąsiadem który widocznie jest zazdrosny rozwijającej się firmę. Jesteśmy z Tobą mieszkańcy Rakowisk Data dodania komentarza: 3.09.2026, 19:24 Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Drogowy konflikt wciąż bez porozumienia Autor komentarza: Lot nad kukułczym... Treść komentarza: AVIA jest niesamowita ! Trzema porażkami z rządu uśpiła Wieczystą, i dzisiaj posłała JĄ do... Wieczności ? Data dodania komentarza: 3.09.2026, 16:52 Źródło komentarza: II runda Pucharu Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama