Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 14:38
Reklama
Reklama
Reklama

Gmina Konstantynów: Czym kopcą w gorzelni?

Mieszkańcy gminy Konstantynów narzekają na czarny dym wydobywający się z komina miejscowej Gorzelni. Jej prezes uspokaja, że praca zakładu odbywa się zgodnie z obowiązującymi standardami. Temat smogu znany jest wójtowi gminy Konstantynów, a Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska prowadzi kontrolę.
Gmina Konstantynów: Czym kopcą w gorzelni?

W ubiegłym tygodniu do naszej redakcji zadzwoniła jedna z mieszkanek gminy Konstantynów. Ma mieszkanie nieopodal gorzelni. To miejscowy zakład przetwórstwa rolniczego przy ul. Plantera, który produkuje m.in. spirytus. Okoliczni mieszkańcy zatykają nosy. – Dym z gorzelni idzie taki, że okna nie można otworzyć. Nie wiem czym oni tam palą, bo chyba nie węglem, muszą czymś jeszcze. Czarny gęsty dym aż gryzie w oczy. Na podwórko wyjść nie można – opowiada nam kobieta.

– Najgorzej jak zawieje wiatr w naszą stronę, wtedy tu jest siwo i trudno oddychać. Bywało tak nie raz, że człowiek wracał w czarnych butach lub nie mógł prania wywiesić – dodaje mężczyzna, który mieszka w blokach po przeciwnej stronie ulicy.

Szefostwo gorzelni w rozmowie z naszą redakcją wyjaśnia, że z dymiącym kominem nie jest tak źle, i że przy każdej produkcji, takiej jak gorzelnie czy ubojnie, należy liczyć się z pewnymi uciążliwościami.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 13/2018

Michał Karchut
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama