Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 07:00
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Sąd czeka na dokumenty z Włoch

Proces w sprawie tygrysów na finiszu

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej czeka na zeznania świadków z Włoch, które ma dostarczyć włoski wymiar sprawiedliwości. To ma być ostatni element układanki, która doprowadzić ma do zakończenia procesu i wydania wyroku w sprawie tygrysów na granicy w Koroszczynie, gdzie na ławie oskarżonych w 2023 zasiadło dwóch włoskich przewoźników, Rosjanin i dwóch granicznych lekarzy weterynarii z Koroszczyna.
Proces w sprawie tygrysów na finiszu
Oskarżeni w sprawie weterynarze z granicznego inspektoratu weterynarii w Koroszczynie za pośrednictwem swojego obrońcy zgłosili sądowi chęć odniesienia się do zebranego materiału procesowego i złożenie wyjaśnień uzupełniających przed zamknięciem przewodu sądowego

Autor: Joanna Danielewicz

W marcu 2023 roku w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej ruszył proces, w którym prokuratura oskarżyła dwóch weterynarzy granicznych, dwóch włoskich kierowców i Rosjanina, o to co przydarzyło się tygrysom transportowanym z Włoch do Rosji jesienią 2019 roku. Osoby, które uczestniczyły w transporcie zwierząt, czyli Włosi i Rosjanin, oskarżone są o znęcanie się nad zwierzętami poprzez niezapewnienie odpowiednich warunków w trakcie podróży, doprowadzenie do ich cierpienia i pogorszenia ich dobrostanu. Nie przyznają się do winy. 

Weterynarz graniczny Jarosław Nestorowicz oskarżony jest o niedopełnienie obowiązków, natomiast weterynarz Eugeniusz Karpiuk, który bezpośrednio dokonywał kontroli weterynaryjnej na granicy, ma te same zarzuty i dodatkowo zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Obaj weterynarze uważają, że są niewinni, chcą występować pod pełnymi nazwiskami i nie chcą utajniać wizerunku. Od początku procesu osobiście w nim uczestniczą, stawiając się na kolejne rozprawy. Oskarżeni obcokrajowcy dotąd ani razu nie pojawili się na sali rozpraw. Na pierwszym posiedzeniu w sprawie odczytane zostały przez sędzię Barbarę Wójtowicz ich zaznania, zebrane w czasie postępowania.

Dziś proces zbliża się do końca. Sąd czeka na odezwę z Włoch. W ostatnich dniach lutego przesłuchany tam został na wniosek strony polskiej drugi świadek. 

- Z korespondencji prowadzonej z prokuraturą w Rzymie wynika, że 22 lutego tego roku został przesłuchany drugi ze świadków, natomiast pierwszy świadek został przesłuchany w październiku 2024 roku. Czekamy w tym momencie na odezwę z Włoch. Ne wiemy, czy strona włoska dokona tłumaczenia dokumentów, czy sami będziemy musieli wykonać tę czynność. W tym momencie jak się wydaje, całość materiału dowodowego została zgromadzona – poinformowała na ostatniej rozprawie SSR Barbara Wójtowicz.

Wyjaśnień złożonych przez włoskich świadków ciekaw jest obrońca polskich weterynarzy. Wśród składających zeznania znalazł się bowiem lekarz weterynarii z Włoch. Jak mówi mec. Adam Szkodziński, strony miały możliwość przesłania za pośrednictwem polskiego sądu pytań do słuchanych w Włoszech świadków. Obrońca weterynarzy granicznych liczy więc na to, że znajdą się tam odpowiedzi na zadane przez nich pytania. 

- To Włosi byli organizatorami tego transportu, to oni mieli prawny obowiązek zabezpieczenia transportu, wyznaczenia trasy i wybór przewoźnika, który spełniałby wszystkie wymogi. Liczymy na to, że te przesłuchania z Włoch jasno i klarownie odpowiedzą nam na pytania kto jest odpowiedzialny za ten transport, kto powinien znajdować się na ławie oskarżonych i zamkną klamrą całą historię, przypominając skąd te tygrysy jechały i kto organizował transport – mówi mec. Adam Szkodziński, obrońca granicznych lekarzy weterynarii.

Oskarżeni w sprawie weterynarze z granicznego inspektoratu weterynarii w Koroszczynie za pośrednictwem swojego obrońcy zgłosili sądowi chęć odniesienia się do zebranego materiału procesowego i złożenie wyjaśnień uzupełniających przed zamknięciem przewodu. Kiedy należy się zatem spodziewać rozstrzygnięcia sprawy tygrysów w pierwszej instancji? Wszystko zależy teraz tak naprawdę od tego, jak szybko strona włoska przekaże do sądu w Białej Podlaskiej oczekiwane dokumenty.


fot. J. Danielewicz
 
Jak do tego doszło?

Transport z tygrysami przybył na przejście w Koroszczynie w nocy z 24 na 25 października 2019 r. Przewoźnik miał tzw. dokumenty CITES, wymagane konwencją waszyngtońską, mówiącą o zasadach przewozu zwierząt egzotycznych. Jednak już w trakcie kontroli transportu przed jego wyruszeniem na Białoruś, opiekunowie zwierząt mieli być informowani przez nasze służby o tym, że nie posiadają dokumentów, których wymagać będzie strona białoruska, chodziło o certyfikaty, wydawane przez urzędowego lekarza weterynarii we Włoszech. Włoscy kierowcy nie mieli też wiz. Mimo tego chcieli na Białoruś wjechać. Z białoruskiej granicy zostali cofnięci, a transport z tygrysami utknął w Koroszczynie, bez możliwości rozładowania go i dania zwierzętom wytchnienia od ciasnych klatek. Tygrysy wyjechały z Koroszczyna 30 października. Trafiły do ZOO w Poznaniu i Człuchowie. Później część z nich wyjechała do azylów za granicą. Jedno ze zwierząt padło w transporcie w oczekiwaniu na pomoc.

 

 

 

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Treść komentarza: Dopóki nie zmieni się podejście trenera do tematu nic się nie zmieni. Ośmiesza nas tylko. Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników. Maluga, Dobruk czy Kopytow sami nie dadzą rady, a Jeż też cały czas nie będzie nam ratował czterech liter. Obserwuję od jakiegoś czasu zachowanie trenera. Po golu Malugi, zamiast się cieszyć - poszedł załatwiać potrzebę za ławkę rezerwowych...żenada, ale niestety nikt go nie ruszy, bo kumpel prezydenta... Już żałosne się robi słuchanie jego wytłumaczeń na konferencjach. Wydaje mi się, że zmiany on powinien zacząć od siebie, od zachowania i panowania nad emocjami, bo zdecydowanie tego nie potrafi, co oddziałuje na chłopaków. Smutne, bo drużyna z potencjałem, a niestety Pan Oleksiuk i asystenci (też bez większego doświadczenia) nie są w stanie tego wydobyć na powierzchnię. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:06 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Komedia a strefy płatnego parkowania nie ma Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:09 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Najważniejsze dni miasta przed nami! Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Radni wolą stawiać pomniki niż zrobić strefę płatnego parkowania Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:07 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Pierwszy września minął, a stref płatnego parkowania nie widać Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Miesięcznicę powinni zrobić Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: Kompleks boisk nosi imię radnego. Uhonorowali Stefana Parafiniuka Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Głupie komentarze Data dodania komentarza: 20.09.2026, 11:40 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama