Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 06:26
Reklama
Reklama

3000 kilometrów w biegu

Mateusz Jędrzejczak nie jest zawodowym sportowcem. Pracuje jako trener w Contact Center, mieszka od niedawna w Białej Podlaskiej. Ale 1 maja wyruszy w swoją najważniejszą trasę – pobiegnie z progu łódzkiego hospicjum dla dzieci aż do Santiago de Compostela. Sam, z plecakiem. Dla siebie i dla innych.
3000 kilometrów w biegu
Mateusz Jędrzejczak zamierza przebiec szlak Świętego Jakuba prowadzący do Hiszpanii w 60 dni, codziennie planuje przebiec 45 km

Autor: archiwum Mateusza Jędrzejczaka

— Pomysł zrodził się wiele lat temu, kiedy przeczytałem o szlaku Świętego Jakuba. Już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę chciał go przejść — mówi Mateusz Jędrzejczak, jakby to było najprostsze marzenie świata. Ale zaraz dodaje: — Tylko że czasu na półroczne wędrowanie nie mam. Mam pracę, rodzinę, więc zdecydowałem się, że pobiegnę, wtedy podróż zajmie mi 60 dni. 

Start nie jest przypadkowy. 1 maja Mateusz wyruszy z progu Fundacji Gajusz w Łodzi — hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci. — Mieszkałem w Łodzi przez lata. Gdy planowałem wyprawę, jeszcze tam żyłem. Znałem fundację, wiedziałem, co robią. To jedno z najsmutniejszych miejsc, w jakich byłem, ale też jedno z najprawdziwszych. Nie miałem wątpliwości, że to właśnie z nimi chcę się związać — wyjaśnia.

Podczas biegu prowadzona będzie zbiórka – fundacja uruchomiła specjalny link, a Mateusz będzie promował ją w swoich mediach społecznościowych, choć – jak sam mówi – nie są zbyt rozbudowane.  - Ja jestem tylko takim ojcem chrzestnym tej zbiórki. Ale bardzo się z tego ojcostwa cieszę - zaznacza.

Mateusz zamierza pokonać trasę w 60 dni, biegnąc codziennie od 45 do 50 kilometrów. W plecaku – cały jego dom: namiot, śpiwór, kuchenka, sztućce. — Logistyka? Na plecach. Tam, gdzie wypadnie pięćdziesiąty kilometr i znajdę ładną polankę, tam rozbijam namiot. Europa to jednak cywilizowany kontynent. Wodę i jedzenie znajdę po drodze — opowiada bez cienia wahania.

To nie tylko bieg dla idei. Dla Mateusza to także wyprawa duchowa, przekraczanie własnych granic, pielgrzymka. — Jasne, że to też wiara. Ale nie tylko, to również przygoda, sprawdzian, sposób na to, by zrobić coś naprawdę ważnego - podkreśla.

Mateusz ma 33 lata. W czerwcu, gdzieś na szlaku, będzie obchodził swoje urodziny. — Urodziłem się 20 czerwca. Myślę, że nigdzie indziej nie chciałbym być wtedy bardziej niż właśnie tam. Na trasie. Rodzina? Kibicuje, choć z duszą na ramieniu. Małżonka trochę się boi, ale trzyma za mnie kciuki. Czeka na lipiec, gdy wrócę — mówi.

Do biegu przygotowywał się przez miesiące. Przechodził treningi biegowe, siłowe. — Biegam dużo. Pewnie więcej, niż by sobie moja żona życzyła. Ale jestem dobrej myśli. Bo jak nie teraz, to kiedy?

Szlak Świętego Jakuba ma w sobie coś magicznego. Choć Mateusz miał plan iść Drogą Francuską, życie dopisało własny scenariusz. Zamiast z południa Francji – ruszy z centrum Polski. - Gdzieś kiedyś przeczytałem o tym szlaku i... po prostu wiedziałem. Chciałem iść. Teraz będę biegł. I to właśnie z miejsca, które ma dla mnie ogromne znaczenie. Z miejsca, które potrzebuje wsparcia - mówi biegacz.

W tej wyprawie nie ma sponsorów. Nie ma kamer innych niż ta w telefonie Mateusza. Jest tylko człowiek, który postanowił przebiec przez pół Europy, niosąc nie tylko własne marzenie, ale i kawałek nadziei dla tych najmniejszych, najbardziej potrzebujących.

Na Instagramie można znaleźć biegacza pod nazwą: mateusz_jedrzejczak92. Na Facebooku: Mateusz Jędrzejczak. Zbiórkę można wesprzeć pod linkiem: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RollsTreść komentarza: Super pomysł na park handlowy w tym miejscu. Trzymam kciukiData dodania komentarza: 19.03.2026, 18:42Źródło komentarza: W Białej Podlaskiej będzie KFC. Przy ul. Armii Krajowej powstanie park handlowyAutor komentarza: JaTreść komentarza: Miejskie ambicje czy pazerność obecnego wójta? Mało że zarabia aktualnie niewiele mniej od prezydenta kraju? Ale jak się stworzyło swój folwark gdzie on podniesie zarobki radnym to i radni chętnie mu podnoszą... Za publiczne pieniądze można się bawić, nie?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:24Źródło komentarza: Sarnaki pozostaną wsią. Obawy o portfel wygrały z miejskimi ambicjamiAutor komentarza: To nie komuna ....Treść komentarza: Nikt nie obraża niczyich uczuć religijnych , nie ma nienawiści na tle rasowym , seksistowskim , nie ma wulgaryzmów we wpisach . Więc o czym Ty tu wypisujesz ? To nie komuna i cenzura .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklistaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: A ta przyczepa to jest dopuszczona do ruchu ? Ma badania techniczne podbite ? Jest oświetlenie i co najważniejsze jest zarejestrowana w wydziale komunikacj ?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 11:57Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w lesie. 58-latek zginął podczas wycinki drzewAutor komentarza: Aaa- maniaku, chory maniaku,Treść komentarza: A kto Ci każe czytać ? Nie wchodź na stronę i nie czytaj . Jest wolnosć słowa , każdy może się wypowiedzieć . Po co tu włazisz i czytasz ?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 11:51Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklista
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama