Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 10:57
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Ramię w ramię w drodze na szczyt

Na co dzień ratują ludzkie życie i gaszą pożary. Mimo to Krzysztof Iwan i Marcin Serhan, druhowie z OSP Sidorki, postanowili sprawdzić się w innej równie ekstremalnej sytuacji. Wzięli udział w "Biegu na szczyt" i wbiegli na 37. piętro warszawskiego wieżowca Rondo 1.
Ramię w ramię w drodze na szczyt

Każdy z nich kolejne stopnie schodów przemierzał z zupełnie innych powodów. Udział w biegu dla Krzysztofa Iwana był osobistą rehabilitacją. W czerwcu 2015 r. starszy sierżant bialskiej KMP i równocześnie druh OSP Sidorki uległ groźnemu wypadkowi. Jego stan był poważny. Długi czas spędził w szpitalu, nie był w stanie samodzielnie podnieść się z łóżka. To był ogromny cios dla mundurowego, dla którego sport był całym życiem. Brał przecież udział w wielu imprezach biegowych m.in. Mont Everest Run czy Maratonie Komandosa.

Krok po kroku

 Gdy wydawało się, że jest już bardzo źle, wtedy z pomocą przyszli ludzie dobrej woli i koledzy - funkcjonariusze z bialskiej Komendy Miejskiej Policji i lubelskiej Komendy Wojewódzkiej Policji. – Jestem im bardzo wdzięczny, że dzisiaj jestem sprawny i mogę przyczyniać się do rozwoju sprawności fizycznej innych – mówi pan Krzysztof, który na co dzień bardzo aktywnie działa w Klubie Biegacza Biała Biega.

Choć na poprawę trzeba było poczekać, a w drodze po zdrowie niezbędna okazała się kilkumiesięczna rehabilitacja, pan Krzysztof nie poddał się. – Kiedy już dochodziłem do siebie, ćwiczenia polegały na tym, że wchodziłem na jeden stopień schodów, następnie z niego schodziłem. To pomagało trenować i wzmocnić mięśnie nóg – opowiada Iwan.

Dlatego gdy usłyszał o ogólnopolskim "Biegu na szczyt", długo się nie zastanawiał. Zwłaszcza, że wchodzenie po schodach stanowiło element rehabilitacji. Do startu potrzebny był jednak kompan.

Starostwo namiastką wieżowca

Marcin Serhan, inny druh z OSP Sidorki, dobrze pamięta telefon od Krzysztofa z propozycją wzięcia udziału w tym nietypowym przedsięwzięciu. – Zadzwonił do mnie miesiąc przed biegiem. Miałem bardzo mało czasu na treningi, zresztą nigdy wcześniej nie brałem udziału w takich zawodach – przyznaje. 

Pomimo obaw przystał na tę, jak się wówczas mu wydawało szaloną propozycję. – Szacunek dla Marcina, że w ogóle podjął się startu. Gdy dzwoniłem do innych znajomych, od razu odmawiali. Bali się podjąć wyzwanie, bo słyszeli, że to jest duży wysiłek i nie każdy taki bieg wytrzymuje – podkreśla Krzysztof.  

Wkrótce potem panowie rozpoczęli przygotowania. Wiadomo, że w Białej na próżno szukać strzelistych wieżowców, ale i w tym przypadku znalazło się rozwiązanie. – Trenowaliśmy indywidualnie rano i wieczorem, a dwa, trzy razy w tygodniu, dzięki uprzejmości pani prezes ZGL-u Bernadetty Puczki, spotykaliśmy się na wspólne treningi w budynku, w którym mieści się starostwo powiatowe – mówi Marcin.

I po pracy, w pełnym umundurowaniu, hełmach, z butlą na plecach i w ciężkim obuwiu na nogach strażacy przemierzali kolejne stopnie schodów, tak, by odpowiadały one 37 piętrom warszawskiego wieżowca. Co było najtrudniejsze? – Trzeba było opracować system. Bo jeśli zaczęlibyśmy ostro, to nie wytrzymalibyśmy do końca biegu. Uczyliśmy się zatem jak razem biec, bo jest między nami różnica wzrostu, dlatego uczyliśmy się swojego tempa, żeby jeden za drugim, jak rota strażacka podążał po kolejnych stopniach – stwierdza Iwan.

Do przodu, do przodu...

Umiejętności wypracowane podczas treningów przydały się bialczanom podczas prawdziwego biegu w Warszawie. W drodze na 37. piętro wieżowca Rondo 1 dopingowali ich znajomi, rodziny i koledzy z jednostki. Ale najważniejsza była wzajemna współpraca. Bo jedna z podstawowych zasad biegu polegała na tym, że startująca co 15 sekund dwuosobowa drużyna strażacka nie mogła się rozdzielać. Druhowie musieli w równym tempie wbiegać na kolejny poziom klatki schodowej.

 – W głowie miałem zakodowane: "Nie możesz zostawić kolegi, musimy walczyć". W ten sposób jeden drugiego motywował i ciągnął – wspomina pan Krzysztof. – Do przodu, do przodu... myślałem sobie, kiedy widziałem, że jesteśmy na 20. piętrze. Mimo tego, że nogi już nie chciały chodzić, tak jak na początku, nie było mowy, żeby się poddać – dodaje nasz rozmówca.

Dodatkowa utrudnieniem był fakt, że strażacy, biegnąc, podłączeni byli pod butle z tlenem.

– Różnica polega na tym, że powietrze trzeba zasysać, co przyznam nie jest proste. Ale przez to, że było trudniej, większą satysfakcję można było poczuć na górze, po ukończonym biegu – przyznaje Iwan.

Bialczanie uplasowali się w środku stawki. Z wyniku są zadowoleni, biorąc pod uwagę debiut w tym biegu i fakt, że na przygotowania mieli zaledwie miesiąc. Czy wystartują w przyszłorocznej edycji? – Decyzja jest w rękach naszych przełożonych. Jeśli wyrażą zgodę, podejmiemy wyzwanie – stwierdza Iwan.

Nocą po lotnisku

Zabiegani strażacy mają już kolejne plany. Pan Krzysztof marzy o starcie w ekstremalnym biegu w Rosji. Nawet już zaczyna przygotowania do wyzwania, które chciałby podjąć w przyszłym roku. Oprócz tego OSP Sidorki, wspólnie z Klubem Biegacza Biała Biega, przygotowuje bieg nocny.

– Zaadaptowaliśmy nazwę, ale raczej chcemy robić kontynuację szczytnego biegu bohaterskich lotników Podlasia, a więc wydarzenia, które kiedyś odbywało się w centrum miasta. Teraz biegacze pobiegną na bialskim lotnisku – wyjaśnia Iwan.

~ Monika Pawluk

Pasjonują Cię historie o ludziach? Przeczytaj nasze inne reportaże!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama