Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 14:37
Reklama
Reklama
Reklama

Anna Katarzyna z Sanguszków (1676-1746), księżna Radziwiłłowa, cz. III

Wkrótce po śmierci męża księżna Anna Katarzyna rozwinęła w zarządzanych przez siebie majątkach rozległą działalność gospodarczą. Wielość warsztatów, manufaktur i innych drobniejszych zakładów produkujących różne towary na rynek czyniły z księżnej prawdziwą "kobietę interesów" pierwszej połowy XVIII w.
Anna Katarzyna z Sanguszków (1676-1746), księżna Radziwiłłowa, cz. III
Antepedium z wizerunkiem św. Franciszka z manufaktury Anny z Sanguszków Radziwiłłowej w Białej. Ze zbiorów Muzeum w Nieborowie i Arkadii

Jednym z pierwszych zakładów produkcyjnych powstałych w Białej była szlifiernia kamieni ozdobnych. Wprawdzie nie udało się poznać roku jej założenia, ale z pewnością istniała w mieście już przed 1720 rokiem, o czym świadczą m.in. pisane do matki listy Konstancji Franciszki, córki księżnej. Pracami w szlifierni kierował Fischer (imię nieznane), a produkowano tam przedmioty ozdobne i użytkowe, jak np. oprawy do pieczęci, rękojeści białej broni, tabakierki, czarki, oprawy zegarów itp. Materiały: kamienie szlachetne, półszlachetne, ozdobne sprowadzano przede wszystkim spoza granic kraju.

Fachowcy z zagranicy

Chcąc przynajmniej częściowo uniezależnić się od importu, Radziwiłłowa rozkazała poddanym poszukiwać kamieni ozdobnych na całym obszarze hrabstwa bialskiego i innych majątków należących do domeny Radziwiłłów. Pracownia szlifierska w Białej zatrudniała przede wszystkim fachowców cudzoziemskich, gdyż tak w Białej, jak i w okolicy specjalistów-szlifierzy brakowało. Zatrudniając obcokrajowców, księżna zadbała, aby w podpisywanych z nimi kontraktach (przeważnie na trzy lata) znalazła się klauzula obligująca majstrów do przyuczania do zawodu miejscowych chłopców. Za sprawą sprowadzonego do Białej majstra kamieniarskiego, Joachima Zersko, rozpoczęto Białej produkcję płyt na kamienne epitafia, figur, a zapewne też całych nagrobków. Po 1737 r. szlifiernia kamieni ozdobnych została przeniesiona do Jankowicz, a wraz z nią przeniósł się tam ówczesny majster szlifierski, Jan Unger.

Niezależnie od szlifierni kamieni ozdobnych istniała w Białej szlifiernia diamentów, którą kierował sprowadzony przez księżnę "bryllianter", Andrzej Kallser. Majster ten otrzymywał wysokie uposażenie, gdyż jego pensja roczna wynosiła 1200 złp, a ponadto miał w Białej darmowe mieszkanie, bezpłatnie otrzymywał też drewno na opał, chleb oraz piwo. Księżna opłacała także pomocnika, który – oprócz przyuczania się do zawodu – pomagał w obracaniu koła szlifierskiego. W pracowni tej szlifowano również inne kamienie szlachetne, m.in. szafiry. Po wyjeździe Kallsera z Białej pracownia zaprzestała działalności ok. 1743 r., chociaż w Białej działali jeszcze i inni szlifierzy – dwaj Żydzi (prawdopodobnie bracia lub ojciec i syn) Basista i Gierszon Chaimowicze oraz Rusin, Ułas Mincewicz.

W czasach księżnej Radziwiłłowej w Białej istniały także warsztaty (pracownie?) złotnicze, które były prowadzone przez rzemieślników żydowskich. Ich fachowość i umiejętności nie znalazły jednak uznania w oczach księżnej, gdyż wszelkie precjoza i inne wyroby ze złota księżna zamawiała poza Białą – najczęściej w Warszawie i w Człuchowie.

Całą historię przeczytacie w numerze 9/2018 Słowa Podlasia

Jerzy Flisiński

Część pierwsza historii o Annie Katarzynie z Sanguszków

Część druga historii


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama