Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 01:35
Reklama
Reklama
Za niewiedzę można słono zapłacić

Region. Piły i siekiery warto odłożyć do października

Wiosenne miesiące sprzyjają podejmowaniu różnego rodzaju prac porządkowych. Chętnie sięgamy po kosiarki, grabie i sekatory, aby zaprowadzić ład w otaczającej nas zieleni. Niekiedy te prace polegają także na bardziej zaawansowanych działaniach - np. na wycince niechcianych drzew. Stop! Zanim ujmiemy w dłoń siekierę lub spalinową pilarkę, warto zapoznać się z aktualnymi przepisami.
Region. Piły i siekiery warto odłożyć do października
W okresie lęgowym wycinki na podstawie urzędowego zezwolenia należy dokonywać ze szczególną ostrożnością – tak, aby nie niszczyć ptasich siedlisk. W niektórych przypadkach może być jednak wymagane uzyskanie dodatkowego, poza urzędowym, pozwolenia od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

Źródło: Freepik

Jeśli zniszczymy ptasi dom, spotka nas kara

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 roku, które dotyczyło ochrony gatunkowej zwierząt, okres lęgowy ptaków trwa w Polsce od 1 marca od 15 października. Tym samym ministerstwo zaleca, aby przez kilka miesięcy wstrzymać się z wykonywaniem wszelkich prac związanych z wycinką drzew i krzewów.

„Usuwanie drzew, stanowiących ostoję lub miejsce gniazdowania ptaków jest niemożliwe, bez uzyskania specjalnego zezwolenia, wydanego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Wyjątek stanowi konieczność przeprowadzenia wycinki z powodów bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa ludzi bądź mienia lub wówczas, gdy drzewo jest chore lub martwe” - stanowią obowiązujące przepisy.

Jeśli zlekceważymy te przepisy, to popełnimy wykroczenie związane z art. 131 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku „O ochronie przyrody”. Wykroczenie to zagrożone jest karą aresztu lub grzywny.

„Usuwanie drzew poza okresem lęgowym, to jest od 16 października do końca lutego, ma na celu zminimalizowanie wpływu przeprowadzonych zabiegów na biologię życia zwierząt i ich siedliska. Brak lęgów w obrębie drzew lub krzewów i ich bliskim sąsiedztwie, powinien być stwierdzony przez osobę posiadającą odpowiednie kwalifikacje np. ornitologa” - oceniają specjaliści.

Dużo do powiedzenia ma wójt i burmistrz

W tym kontekście warto przypomnieć również o tym, kiedy dokładnie jesteśmy zobowiązani do pozyskania zezwolenia na wycinkę, a kiedy zamiaru wycięcia drzewa lub krzewu nie musimy zgłaszać. Ten obszar także regulują przepisy zawarte w ustawie „O ochronie przyrody” z 16 kwietnia 2004 roku.

Z podstawy prawnej wynika, że zgoda wójta lub burmistrza nie jest wymagana wówczas, kiedy chcemy chcemy wyciąć krzew lub krzewy, które zajmują powierzchnię mniejszą niż 25 m2. O zezwolenie nie musimy występować także wtedy, kiedy drzewo, które chcemy wyciąć, posiada odpowiednie wymiary. Jak to sprawdzić? Należy zmierzyć obwód pnia danego okazu na wysokości 5 cm od ziemi. W przypadku topoli, wierzby, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego pień musi liczyć w obwodzie mniej niż 80 cm.

Inną normę przewidziano z kolei dla kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadku tych gatunków pień nie może liczyć w obwodzie więcej niż 65 cm. 

W przypadku pozostałych gatunków obwód pnia na wysokości 5 cm od ziemi nie może przekroczyć 50 cm.

Tak więc jeśli drzewo, które zamierzamy wyciąć, przekracza wymienione wymiary, to zamiar wycinki należy zgłosić do właściwego prezydenta, burmistrza lub wójta. Gotowym kompletem wzorów potrzebnych dokumentów dysponuje zazwyczaj odpowiedni referat danego urzędu. Na dokonanie odpowiednich oględzin na miejscu planowanej wycinki wójt lub burmistrz ma 21 dni od dnia doręczenia odpowiednich dokumentów. Na wniesienie sprzeciwu dla wycinki organ ma 14 dni. Jeśli we wskazanym terminie taki sprzeciw ze strony urzędu się nie pojawi, można przystąpić do wycinki. 

Wątpliwości warto skonsultować ze specjalistą

Warto zapewne wspomnieć także i o tym, że za możliwość wycięcia drzewa należy uiścić odpowiednią opłatę. Wysokość tej opłaty uzależniona jest od obwodu pnia drzewa na wysokości 130 cm. Nie trzeba płacić tylko wtedy, kiedy zamierzamy usunąć drzewo, na które nie musieliśmy pozyskiwać żadnego zezwolenia. Ale też w kilku innych przypadkach – kiedy wycinka dotyczy drzewa, które zagraża bezpieczeństwu ludzi oraz mienia; kiedy mamy do czynienia z drzewem obumarłym i w przypadku których mamy do czynienia z odpowiednimi wymiarami pnia. W przypadku topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego obwód pnia, który mierzony jest na wysokości 130 cm nie może przekroczyć 120 cm. A w przypadku pozostałych gatunków pień, który także mierzony jest na wysokości 130 cm, obwód pnia nie może być większy niż 80 cm. 

Urzędnicy przestrzegają, że w okresie lęgowym wycinki na podstawie urzędowego zezwolenia należy dokonywać ze szczególną ostrożnością – tak, aby nie niszczyć ptasich siedlisk. W niektórych przypadkach może być jednak wymagane uzyskanie dodatkowego, poza urzędowym, pozwolenia od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. 

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama