Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 16:33
Reklama
Reklama
Angielskie czasy w przystępnej formie

Podręcznik napisany z native speakerem

Z Grzegorzem Szupilukiem z Białej Podlaskiej, poetą i tłumaczem o jego najnowszej publikacji - podręczniku języka angielskiego rozmawia Anna Chodyka.
Podręcznik napisany z native speakerem
Grzegorz Szupiluk napisał książkę wspólnie z Anglikiem Robertem Granthamem

Autor: Maciej Szupiluk

Co wyróżnia ten podręcznik na tle innych materiałów do nauki języka angielskiego dostępnych na rynku?

Kiedy zaczynałem pisać ten podręcznik wraz z moim przyjacielem - Anglikiem Robertem Granthamem, przyświecał mi jeden cel: napisać podręcznik, który będzie przyjazny dla czytelnika. Główną cechą naszej książki, która odróżnia ją od innych, jest jej konwencja -książka jest przewodnikiem. 

Zwykle w książkach do gramatyki autorzy stosują metodę wyliczania punktów. My zdecydowaliśmy się na przedstawienie teorii gramatycznej w formie quasi esejów. W przeciwieństwie do innych podręczników, czasy angielskie są przedstawiane nie pojedynczo, ale parami lub trójkami, by pokazać różnice między nimi. 

Zwykle uczeń jest przytłoczony ilością zasad. W naszej książce czasy angielskie tworzą logiczny, spójny system, który sprawia, że czytelnik odnajduje się w tym skomplikowanym świecie angielskiej gramatyki. Każdy rozdział rozpoczyna fragment poświęcony składni angielskiej. Innymi słowy przedstawiamy jak buduje się zdanie w każdym omawianym czasie gramatycznym angielskim, aby czytelnik nie gubił się myśląc, jak zbudować zdanie w danym czasie. Staraliśmy się, aby nasz podręcznik był jak najbardziej komunikatywny i przede wszystkim nie nudny. Każda teza gramatyczna jest poparta serią przykładów, w których występują celebry – ci znani młodym ludziom, ze świata filmu, muzyki, sportu i internetu. Na pewno zaletą tej książki są zdania do przetłumaczenia, które kończą każdy rozdział. Są one tak pomyślane, aby czytelnik miał poczucie, że są one aktualne. Nieodzowny jest klucz do ćwiczeń, który znajduje się na końcu książki. Dzięki niemu uczeń może pracować z podręcznikiem samodzielnie. Myślę, że nasza książka jest innowacyjna i nowoczesna. 

Jak wyglądała współpraca z native speakerem przy tworzeniu treści - czy każdy z autorów odpowiadał za inne elementy?

Pisanie tej książki było wielką przygodą.  Półtora roku temu spotkaliśmy się z Robem w kawiarni i rzuciłem pomysł, że moglibyśmy razem napisać książkę do gramatyki. Ja miałem doświadczenie tłumacza i nauczyciela, Rob miał czucie języka, gdyż jest Anglikiem. Poza tym uczył w Polsce od wielu lat. Jako umysł ścisły widziałem angielska gramatykę jako system logicznych zasad. Wiedziałem, gdzie uczniowie mają problemy, kiedy uczą się gramatyki. Ale potrzebowałem kogoś, kto jest zanurzony w języku angielskim. Każdy wie, że w sytuacjach oczywistych żaden nauczyciel nie ma problemu w wyjaśnianiu sytuacji gramatycznej. Ale są sytuacje, kiedy nawet nauczyciel ma problem z wyborem. Robert był dla mnie jak arbiter na ringu - wydawał werdykt i nie było dyskusji. Kiedy powstawały kolejne strony naszej książki, konsultowałem z nim moje tezy, kiedy dawałem przykłady w zdaniach, on je akceptował. Dlatego, że mieszka w Warszawie, odwiedzaliśmy się często osobiście lub wysyłaliśmy maile do siebie. W naszej książce są podrozdziały dla uczniów zaawansowanych - taka wisienka na torcie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że są uczniowie, którzy znają podstawowe zasady rządzące czasami angielskimi. Chcieliśmy ich trochę zaskoczyć. W gramatyce są oczywistości, ale są też niuanse. I właśnie pisanie o tych nie oczywistościach było najbardziej pasjonujące. Kiedy rozmawiałem z moimi kolegami i koleżankami po fachu, potrafiłem ich zaskoczyć. Pewne ich tezy zostawały obalone. Robert był moją wyrocznią. 

Do jakiej grupy odbiorców kierowany jest podręcznik - czy to materiał dla początkujących, czy raczej dla osób na wyższym poziomie zaawansowania?

Odpowiedź nie jest taka oczywista. Ten podręcznik może przydać się zarówno uczniowi początkującemu jak i osobie która ma już całkiem pokaźną wiedzę o języku angielskim. Wymogiem podstawowym jest zakres słownictwa, który pozwoli rozumieć zdania przykładowe, przedstawione w książce. Spotkałem w swoim życiu kolegów, którzy mieszkali w Wielkiej Brytanii od jakiegoś czasu, ale nie potrafili wejść w komunikacji na wyższy poziom, bo język angielski jest totalnie różny od polskiego, jeśli chodzi na przykład o gramatykę. Uczniowie w liceach, kiedy wypowiadają się, unikają struktur bardziej wyrafinowanych. Wracając do książki, pierwszoklasista ze szkoły średniej poradzi sobie spokojnie z naszą teorią przedstawioną w przewodniku, a uczniowie zaawansowani znajdą w nim perełki, którymi będą mogli się pochwalić swoim kolegom a nawet nauczycielom. Ważne jest także to, że lektura przewodnika autorstwa mojego i Roberta powinno być frajdą, miłym spędzeniem czasu. 

Podręcznik można kupić w internecie i w Taniej Książce. 

 

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Klasyk Treść komentarza: pożeczki i inne drzewa Data dodania komentarza: 20.06.2026, 22:07 Źródło komentarza: Nowe imperium dyni. Jak susza zmienia Lubelszczyznę? Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Jaki sukces ? Typ to zakala rodziny z dlugami. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 21:43 Źródło komentarza: Dominik Szewczyk wywalczył tytuł mistrza Polski w Zalesiu Autor komentarza: żenuła Treść komentarza: Popieram częściowo pana Halickiego i dokładam swoją "cegiełkę" - większość procedury "zrzucono" na zgłaszającego (odpowiednia lokalizacja inwesycji, wycena, etc.). Co mieszkańca obchodzi, czy w tym lub tamtym miejscu, zgodnie z MPZP "NIE WOLNO" wybudować wieżyczki tudzież ambony ornitologicznej? Bo BO schodzi na psy. Instytucja publiczna jak SZKOŁA finansowana przez władzę i składki rodziców oraz darczyńców i firmy zaprzyjaźnione sięga swą "łapą" po jeszcze - bo dyrekcja nieudolnie zarządza finansami. Pff i jeszcze trochę. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 13:04 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Budżet Obywatelski coraz mniej obywatelski? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Wszystko fajnie tylko trzeba znaleźć rozwiązanie dużego ubytku wód gruntowych w Międzyrzecu i pobliskiej okolicy Czy to wina wipaszu czy producentów drobiu pieczarek i świniarnia bo tego w okolicy jest naprawdę dużo setki kurników myślę że w promieniu 10km takich budynków różnego przeznaczenie jest lekko ponad 200 sztuk Jest władza niech się zajmie tym problemem A nie myśleć o inwestycji za kilka baniek na żwirowni jak tam za rok może dwa będzie sadzawka A nie kąpielisko chyba że dla much i ptaków Już poszło 5.5 miliona na stok i co z niego mamy w pewnym czasie pośmiewisko na całą Polskę np w TVN turbo był reportaż 🤣🤣🤣🤣 Data dodania komentarza: 20.06.2026, 07:44 Źródło komentarza: Międzyrzec Podlaski. Do miasta przyjechała Sława Przybylska [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Dlaczego Lublin ? Treść komentarza: Dlaczego tą sprawą zajmuje się komenda Policji w Lublinie a nie nasza komenda w Białej Podlaskiej ? Co to nasi kryminalni gorsi ? A nasi kryminalni co mają robić .... zajmować się kradzieżą komptów z blokowych piwnic czy snopków zboża z pola ? Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:51 Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. ABW i policja zatrzymały podejrzanego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama