Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 23:05
Reklama
Reklama
Reklama
Angielskie czasy w przystępnej formie

Podręcznik napisany z native speakerem

Z Grzegorzem Szupilukiem z Białej Podlaskiej, poetą i tłumaczem o jego najnowszej publikacji - podręczniku języka angielskiego rozmawia Anna Chodyka.
Podręcznik napisany z native speakerem
Grzegorz Szupiluk napisał książkę wspólnie z Anglikiem Robertem Granthamem

Autor: Maciej Szupiluk

Co wyróżnia ten podręcznik na tle innych materiałów do nauki języka angielskiego dostępnych na rynku?

Kiedy zaczynałem pisać ten podręcznik wraz z moim przyjacielem - Anglikiem Robertem Granthamem, przyświecał mi jeden cel: napisać podręcznik, który będzie przyjazny dla czytelnika. Główną cechą naszej książki, która odróżnia ją od innych, jest jej konwencja -książka jest przewodnikiem. 

Zwykle w książkach do gramatyki autorzy stosują metodę wyliczania punktów. My zdecydowaliśmy się na przedstawienie teorii gramatycznej w formie quasi esejów. W przeciwieństwie do innych podręczników, czasy angielskie są przedstawiane nie pojedynczo, ale parami lub trójkami, by pokazać różnice między nimi. 

Zwykle uczeń jest przytłoczony ilością zasad. W naszej książce czasy angielskie tworzą logiczny, spójny system, który sprawia, że czytelnik odnajduje się w tym skomplikowanym świecie angielskiej gramatyki. Każdy rozdział rozpoczyna fragment poświęcony składni angielskiej. Innymi słowy przedstawiamy jak buduje się zdanie w każdym omawianym czasie gramatycznym angielskim, aby czytelnik nie gubił się myśląc, jak zbudować zdanie w danym czasie. Staraliśmy się, aby nasz podręcznik był jak najbardziej komunikatywny i przede wszystkim nie nudny. Każda teza gramatyczna jest poparta serią przykładów, w których występują celebry – ci znani młodym ludziom, ze świata filmu, muzyki, sportu i internetu. Na pewno zaletą tej książki są zdania do przetłumaczenia, które kończą każdy rozdział. Są one tak pomyślane, aby czytelnik miał poczucie, że są one aktualne. Nieodzowny jest klucz do ćwiczeń, który znajduje się na końcu książki. Dzięki niemu uczeń może pracować z podręcznikiem samodzielnie. Myślę, że nasza książka jest innowacyjna i nowoczesna. 

Jak wyglądała współpraca z native speakerem przy tworzeniu treści - czy każdy z autorów odpowiadał za inne elementy?

Pisanie tej książki było wielką przygodą.  Półtora roku temu spotkaliśmy się z Robem w kawiarni i rzuciłem pomysł, że moglibyśmy razem napisać książkę do gramatyki. Ja miałem doświadczenie tłumacza i nauczyciela, Rob miał czucie języka, gdyż jest Anglikiem. Poza tym uczył w Polsce od wielu lat. Jako umysł ścisły widziałem angielska gramatykę jako system logicznych zasad. Wiedziałem, gdzie uczniowie mają problemy, kiedy uczą się gramatyki. Ale potrzebowałem kogoś, kto jest zanurzony w języku angielskim. Każdy wie, że w sytuacjach oczywistych żaden nauczyciel nie ma problemu w wyjaśnianiu sytuacji gramatycznej. Ale są sytuacje, kiedy nawet nauczyciel ma problem z wyborem. Robert był dla mnie jak arbiter na ringu - wydawał werdykt i nie było dyskusji. Kiedy powstawały kolejne strony naszej książki, konsultowałem z nim moje tezy, kiedy dawałem przykłady w zdaniach, on je akceptował. Dlatego, że mieszka w Warszawie, odwiedzaliśmy się często osobiście lub wysyłaliśmy maile do siebie. W naszej książce są podrozdziały dla uczniów zaawansowanych - taka wisienka na torcie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że są uczniowie, którzy znają podstawowe zasady rządzące czasami angielskimi. Chcieliśmy ich trochę zaskoczyć. W gramatyce są oczywistości, ale są też niuanse. I właśnie pisanie o tych nie oczywistościach było najbardziej pasjonujące. Kiedy rozmawiałem z moimi kolegami i koleżankami po fachu, potrafiłem ich zaskoczyć. Pewne ich tezy zostawały obalone. Robert był moją wyrocznią. 

Do jakiej grupy odbiorców kierowany jest podręcznik - czy to materiał dla początkujących, czy raczej dla osób na wyższym poziomie zaawansowania?

Odpowiedź nie jest taka oczywista. Ten podręcznik może przydać się zarówno uczniowi początkującemu jak i osobie która ma już całkiem pokaźną wiedzę o języku angielskim. Wymogiem podstawowym jest zakres słownictwa, który pozwoli rozumieć zdania przykładowe, przedstawione w książce. Spotkałem w swoim życiu kolegów, którzy mieszkali w Wielkiej Brytanii od jakiegoś czasu, ale nie potrafili wejść w komunikacji na wyższy poziom, bo język angielski jest totalnie różny od polskiego, jeśli chodzi na przykład o gramatykę. Uczniowie w liceach, kiedy wypowiadają się, unikają struktur bardziej wyrafinowanych. Wracając do książki, pierwszoklasista ze szkoły średniej poradzi sobie spokojnie z naszą teorią przedstawioną w przewodniku, a uczniowie zaawansowani znajdą w nim perełki, którymi będą mogli się pochwalić swoim kolegom a nawet nauczycielom. Ważne jest także to, że lektura przewodnika autorstwa mojego i Roberta powinno być frajdą, miłym spędzeniem czasu. 

Podręcznik można kupić w internecie i w Taniej Książce. 

 

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama