Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 września 2026 21:34
Reklama
Reklama
Reklama
Jak się zachować w czasie leśnego baby boom

Widzisz leżącą w trawie małą sarenkę? Nie dotykaj

W czerwcu w polskich lasach dzieje się coś, co nie znajdzie się na nagłówkach portali. Ale dla zwierząt – to najważniejszy moment w roku - sezon rozrodczy. Tysiące młodych przychodzą na świat: koźlęta, cielęta, młode zające, dziki, pisklęta, jeże. Wszystkie zależne od instynktu ich opiekunów – i od naszej ostrożności.
Widzisz leżącą w trawie małą sarenkę? Nie dotykaj
- Najlepszą pomocą jest… brak interwencji. Zwierzęta nie pachną, są ciche i nieruchome – to naturalna obrona. Dotyk człowieka może zostawić zapach, który utrudni dalszą opiekę – zaznacza rzecznik PZŁ

Autor: pixabay.com/ zdjęcie poglądowe

To naturalny rytm, ale dzisiaj, przy ogromnym ruchu turystycznym coraz częstszych spacerach z psami, rowerowymi eskapadami nie tylko po wyznaczonych szlakach i przy głośnej obecności ludzi, ten cykl łatwo zaburzyć.

- To nie jest „biedne porzucone maleństwo”…  Trwa leśne baby boom. To nie hasło kampanii. Czerwiec to moment, gdy w polskich lasach rodzi się najwięcej dzikich zwierząt w całym roku. Wysoka trawa, gęsty podszyt i zarośla to nie tylko dzika przestrzeń, ale ukryte legowiska, gniazda i nory – wskazuje Tobiasz Szczesnowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Łowieckiego.

Widzisz leżącą w trawie małą sarenkę? - Ona nie jest porzucona. To strategia obronna – samica celowo przebywa z nią jak najkrócej, by nie ściągać uwagi drapieżników – wyjaśnia Tobiasz Szczesnowski.

– To nie są zwierzęta potrzebujące ratunku. To część strategii przetrwania. Ich obecność bez samicy to norma w ekosystemie – mówi Wacław Matysek z Wydziału Prasowego PZŁ.

Z punktu widzenia człowieka – mały sarniak leżący bez ruchu w trawie wygląda jak ofiara. - Z punktu widzenia przyrodnika, myśliwego czy leśnika wiemy jedno: to jest zdrowe młode, którego opiekunka właśnie działa zgodnie z mechanizmem ewolucji – dodaje dr inż. Małgorzata Krokowska-Paluszak z UWM w Olsztynie.

To nie wyjątek – to norma. Myśliwi przez dekady obserwują to w terenie. Ratując zwierzę, które nie wymaga pomocy, w praktyce skazujemy je na śmierć lub życie w niewoli – apelują. 

Jak zauważa Tomasz Szczesnowski, w sezonie wiosenno-letnim najczęstsze zgłoszenia, które trafiają od spacerowiczów dotyczą młodych, które „ktoś znalazł” i „już zabrał, żeby ratować”.

- Wiemy, że to nie złośliwość – to niewiedza. Ale jej konsekwencje są brzemienne. Wystarczy jeden dotyk, żeby samica zrezygnowała z opieki. Wystarczy pies puszczony luzem, by zniszczył całe gniazdo bażantów. Wystarczy jedno zdjęcie wrzucone do internetu z podpisem „uratowaliśmy!”, by inni zrobili to samo – uczula Wacław Matysek z Wydziału Prasowego PZŁ.

Jakie są najczęstsze nieporozumienia? „Znalazłem samotne młode – trzeba pomóc!” - Nie trzeba. Najlepszą pomocą jest… brak interwencji. Zwierzęta nie pachną, są ciche i nieruchome – to naturalna obrona. Dotyk człowieka może zostawić zapach, który utrudni dalszą opiekę – zaznacza rzecznik PZŁ. Ostrzega też przed podejściem: „To tylko krótki spacer poza szlakiem”. - Ścieżki są wyznaczone nieprzypadkowo. Przechodząc przez zarośla możemy zniszczyć gniazdo ptaka lub rozdeptać młode ukryte w trawie - dodaje.

Jak spacerować odpowiedzialnie? Obserwuj, ale nie dotykaj. Nie zabieraj młodych. Nie dokarmiaj dzikich zwierząt. Zachowuj ciszę i dystans. Trzymaj się szlaków i nie zostawiaj śmieci.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Justyna Treść komentarza: W Kościeniewiczach jest młody bocian, ciągle w tym samym miejscu. Nie odleciał z innymi. Codziennnie mijam go, kiedy wiozę syna do przedszkola Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: Bocian Wojtek znów zostaje w Polsce. To już jego szósta zima Autor komentarza: LoL Treść komentarza: Tam pożar raz w miesiącu jest. Coś nie tak jest z tą produkcją. Ile razy do roboty jadę w nocy to pełno straży. Mi to śmierdzi na wyłudzenie odszkodowania bo może firma padała. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:05 Źródło komentarza: Ogromny pożar w Radzyniu Podlaskim. W ogniu stanęła hala produkcyjna [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Sebastian M. Treść komentarza: No Szanowny Panie Chorąży, słowa uznania za postawę, pełnienie "służby po służbie" oraz przede wszystkim za szczęśliwy finał porodu Chłopczyka. Mam nadzieję, że zarówno przełożeni, jak i bialskie społeczeństwo będą pamiętać o Pana zaangażowaniu i profesjonalizmie. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 09:45 Źródło komentarza: Pogranicznik pomógł małemu Aleksandrowi przyjść na świat Autor komentarza: Antoni z Rakowisk Treść komentarza: Mówi się, że dobry sąsiad to skarb, a przedsiębiorca z sercem to rzadkość. U nas w miejscowości Rakowiska mamy to szczęście, że te dwie cechy łączy jedna osoba – Mateusz Treska. Chciałem publicznie podziękować za jego nieocenioną pomoc, którą niesie mieszkańcom na każdym kroku. Choć na co dzień prowadzi firmę budowlaną i ma mnóstwo obowiązków, zawsze znajdzie czas, by wesprzeć innych. To wzór profesjonalizmu, skromności i ludzkiej życzliwości. Dziękujemy za Twoją obecność, pomocną dłoń i za to, że dzięki takim ludziom nasza okolica staje się lepszym miejscem do życia. Nie trzeba przejmować się nadgorliwym sąsiadem który widocznie jest zazdrosny rozwijającej się firmę. Jesteśmy z Tobą mieszkańcy Rakowisk Data dodania komentarza: 3.09.2026, 19:24 Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Drogowy konflikt wciąż bez porozumienia Autor komentarza: Lot nad kukułczym... Treść komentarza: AVIA jest niesamowita ! Trzema porażkami z rządu uśpiła Wieczystą, i dzisiaj posłała JĄ do... Wieczności ? Data dodania komentarza: 3.09.2026, 16:52 Źródło komentarza: II runda Pucharu Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama