Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 03:53
Reklama
Reklama
Reklama
Cudem przeżył tę sytuację

LUBELSKIE. Dramatyczna interwencja pogotowia. Wycieńczony 60-latek stracił nogę

Zaniepokojona sąsiadka zareagowała w ostatniej chwili – i to najprawdopodobniej uratowało życie 60-letniemu mieszkańcowi gminy Wola Uhruska. Gdy ratownicy weszli do domu, zastali mężczyznę w stanie skrajnego wycieńczenia, z poważną raną na nodze, w której – jak relacjonowano – znajdowały się robaki. Jego stan wymagał natychmiastowej hospitalizacji i zakończył się amputacją kończyny.
LUBELSKIE. Dramatyczna interwencja pogotowia. Wycieńczony 60-latek stracił nogę
Stan pacjenta był poważny, zagrażający życiu. Obraz, jaki zastali ratownicy, był dla nich dużym wstrząsem. Mężczyzna był wycieńczony i odwodniony

Zespół ratownictwa został wezwany 17 lipca przez sąsiadkę mężczyzny, zaniepokojoną jego długą nieobecnością. Jak informuje Aneta Szepel, pielęgniarka koordynująca chełmskiej Stacji Ratownictwa Medycznego, sytuacja, którą zastali ratownicy, była wyjątkowo trudna.

– Stan pacjenta oceniliśmy jako poważny, zagrażający życiu. Obraz, jaki zastaliśmy, był dla zespołu dużym wstrząsem. Mężczyzna był wycieńczony, odwodniony – powiedziała Szepel.

Samotny mieszkaniec gminy – jak dowiedzieliśmy się w miejscowym ośrodku pomocy społecznej – korzystał z zasiłku stałego z uwagi na stan zdrowia, który wpływał na jego zdolność do prawidłowej oceny rzeczywistości i otoczenia. Jego sytuacja była oceniana podczas krótkich kontaktów wzrokowo-słownych, wynikających z utrudnionego nawiązywania relacji, spowodowanego głęboką nieufnością wobec obcych.

– Nie otwierał drzwi, kontaktował się głównie przez uchylone wejście. To utrudniało ocenę jego stanu, ale regularnie podejmowaliśmy próby kontaktu i monitorowania sytuacji – informuje Janina Kurzydłowska, kierownik GOPS w Woli Uhruskiej.

Ostatnia wizyta pracowników socjalnych miała miejsce około 26 czerwca. Tego samego dnia w GOPS pojawił się brat poszkodowanego, który również nie zgłaszał niepokojących sygnałów. Zarówno on, jak i sąsiedzi nie sugerowali wówczas potrzeby podjęcia natychmiastowych działań.

Obecnie prowadzone jest procedura zmierzająca do umieszczenia 60-latka w domu pomocy społecznej. Kluczowym elementem będzie zgoda sądu, która zostanie oparta na dotychczasowej dokumentacji oraz stanie zdrowia mężczyzny.

– Złożyliśmy już odpowiednią korespondencję do sądu. Czekamy na dalsze decyzje. Naszym celem jest objęcie tego pana odpowiednią, całodobową opieką w warunkach DPS – dodaje kierownik GOPS.

Sytuacja z Woli Uhruskiej pokazuje, jak złożone i niejednoznaczne mogą być przypadki osób żyjących na granicy samodzielności i wykluczenia.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama