Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 22:42
Reklama
Reklama
Reklama
Wywiad z asystentem Jana Urbana

Z Włodawy do kadry narodowej. Grzegorz Staszewski: "Warto wierzyć w siebie!"

Wywodzi się z Włodawy i to właśnie w miejscowej Włodawiance stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Dziś Grzegorz Staszewski pracuje w sztabie reprezentacji Polski jako asystent selekcjonera Jana Urbana. W rozmowie z Marcinem Petrukiem wraca do swoich sportowych początków, wspomina ludzi, którzy mieli wpływ na jego rozwój, mówi o odpowiedzialności w pracy z kadrą narodową i zdradza, dlaczego warto wierzyć w marzenia – nawet wtedy, gdy pochodzimy z małego miasta.
Z Włodawy do kadry narodowej. Grzegorz Staszewski: "Warto wierzyć w siebie!"
- Pierwszy sprawdzian będzie miał miejsce w Rotterdamie, gdzie zmierzymy się z Holandią, podczas meczu eliminacyjnego do mundialu. A niedługo po nim, na stadionie w Chorzowie, podejmiemy zespół Finlandii. Przed nami trudne zadanie, ale wierzę, że sobie poradzimy i w obu spotkaniach zdobędziemy punkty - mówi asystent selekcjonera, Grzegorz Staszewski.

Autor: Górnik Zabrze

Jak rozpoczęła się Pana przygoda z piłką nożną i gdzie przez lata zdobywał Pan doświadczenie, zarówno jako zawodnik, jak i szkoleniowiec?

"Przygoda" to dobre określenie, bo tak to trzeba nazywać, ponieważ jako zawodnik wielkiej kariery mimo wszystko nie zrobiłem (uśmiech). Zaczynałem we Włodawiance, a w wieku 17 lat dostałem propozycję gry w Górniku Zabrze. W tym czasie, kiedy zdobywałem doświadczenie w obu tych klubach, bardzo duży wpływ na mnie i moją pasję sportową miał trener Krzysztof Flis, mój pierwszy szkoleniowiec i wychowawca, który ukształtował we mnie charakter. Wiele wniósł także świętej pamięci trener Edmund Świtka, więc obu wiele zawdzięczam. Wracając jednak do ścieżki piłkarskiej, to z Górnika Zabrze przeniosłem się do Górnika Łęczna, ale później zerwałem więzadła krzyżowe i przez pewien czas borykałem się z kontuzją. Przeprowadziłem się do Krakowa i tam naszła mnie myśl, że może warto związać przyszłość z rolą szkoleniowca. Wróciłem jednak na murawę, występowałem z Hetmanem Zamość na poziomie II ligi, następnie grałem w Górniku Wieliczka. Kontuzja się odnowiła, wiedziałem już, że to koniec kariery zawodniczej. Postanowiłem więc ostatecznie wrócić do "myśli z Krakowa" i kształcić się w kierunku pracy trenerskiej i ta funkcja towarzyszy mi do dziś.

Towarzyszy, i to na najwyższym szczeblu, bo w kadrze narodowej. Za co dokładnie jest Pan odpowiedzialny w sztabie biało-czerwonych i co dla Pana personalnie oznacza ten awans?

Jestem asystentem selekcjonera Jana Urbana, więc zakres moich obowiązków jest bardzo szeroki - począwszy od prowadzenia treningów, przez analizę i obserwację zawodników, więc spectrum dosyć duże. Po prostu uzupełniam trenera we wszystkim, co jest zgodne z jego wizją prowadzenia zespołu. Razem z trenerem Janem Urbanem pracowaliśmy w Górniku Zabrze, więc jest o tyle łatwiej, że dobrze się rozumiemy. Wiem, jaki jest jego punkt widzenia, a tym samym wiem, co mogę dać od siebie, żeby pomóc w rozwoju reprezentacji.

Kiedy - jako kibice - będziemy mieli okazję zobaczyć pierwsze efekty pracy szkoleniowej z naszymi piłkarzami?

Nazwijmy to może pierwszym sprawdzianem, chociaż oczywiście efekty chcielibyśmy zobaczyć jak najszybciej. A więc właśnie - pierwszy sprawdzian będzie miał miejsce w Rotterdamie, gdzie zmierzymy się z Holandią podczas meczu eliminacyjnego do mundialu. A niedługo po nim, na stadionie w Chorzowie, podejmiemy zespół Finlandii. Także przed nami trudne zadanie, ale wierzę, że sobie poradzimy i w obu spotkaniach zdobędziemy punkty.

Ma Pan spore doświadczenie, zarówno jako piłkarz, jak i jako szkoleniowiec, widać, że piłka nożna odgrywa w Pana życiu sporą rolę. Wiele młodych osób garnie się do uprawiania tego sportu, co radziłby Pan młodym adeptom futbolu. W jaki sposób prawidłowo się rozwijać, żeby pasja do futbolu przyniosła również w sukces?

Z perspektywy lat na pewno mogę powiedzieć, że nie wolno się poddawać. Nie ma znaczenia, czy ktoś pochodzi z małej miejscowości, czy z dużego miasta - jeżeli będzie konsekwentny i uparty, to na pewno swój cel osiągnie. Niekiedy przychodzą momenty trudnych decyzji, niekiedy trzeba zaryzykować - i trzeba to zrobić, ponieważ inaczej nie dowiemy się, czy było warto. Każdy na własnym przykładzie i w swoim tempie powinien po prostu spróbować i być odważnym. Sam przeszedłem tę drogę, wspierała i wspiera mnie w tym moja żona, a teraz wiem, że było warto. Jeżeli ma się przeczucie czy zmysł, że może to właśnie postawienie tego kroku pozwoli na realizację marzeń, to warto go postawić, a po nim stawiać kolejne. Nie robiąc tego, nigdy się nie dowiemy, co byśmy osiągnęli i czy nie bylibyśmy dzięki temu szczęśliwi. Ja jestem dzisiaj w sztabie reprezentacji, o czym marzyłem od dziecka, ale nie rozwijałem się sportowo ze świadomością, że znajdę się właśnie w tym miejscu. Po drodze były trudne momenty, jednak sam sobie udowodniłem, że ciężka praca przynosi owoce. Mam nadzieję, że moja przygoda zainspiruje kolejne osoby w dążeniu do sukcesu, i tego też im życzę - żeby po prostu byli ambitni.

Dziękuję za rozmowę

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: prawie łysyTreść komentarza: Też ogoliłem! Brawo AZS AWF Biała Podlaska!Data dodania komentarza: 2.05.2026, 21:27Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal GorzówAutor komentarza: Beemka 18 letnia 18+Treść komentarza: Nikt nie spytał czym jechali ? Czy autem spełniającym wszystkie wymogi bezpieczeństwa ? Czy młody łeb kupił Beemkę tylko z nazwy .... śruta 15 letniego albo już nawet i pełnoletniego 18 + z rocznika 2011 albo i starszego gruza ? Młody łep zapewne bez kasy to i kupił repa , nie wprawiony po rawo jazdy max 2 lata i siep to rozpadająca się beta 15 letnia albo i 18 + . .Data dodania komentarza: 2.05.2026, 09:02Źródło komentarza: 18-latek dachował BMW. Przyczyną nadmierna prędkośćAutor komentarza: RafaTreść komentarza: Uwaga! Uwaga! Inwestycje dla mieszkancow polnocnej czesci gubernii lubelskiej nadciagaja! Gwarancja miejsc pracy za wynagrodzenie minimalne. Murowane!😅Data dodania komentarza: 2.05.2026, 05:31Źródło komentarza: A2 zmienia zasady gry. Biała Podlaska na celowniku inwestorówAutor komentarza: RafaTreść komentarza: Aj, waj. Co to nie bedzie....Data dodania komentarza: 2.05.2026, 05:27Źródło komentarza: A2 zmienia zasady gry. Biała Podlaska na celowniku inwestorówAutor komentarza: anonimowoTreść komentarza: dwie osoby są w szpitalu kierowca oraz pasażer, który też ma obrażeniaData dodania komentarza: 2.05.2026, 00:34Źródło komentarza: 18-latek dachował BMW. Przyczyną nadmierna prędkość
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama