Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 21:06
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Czy wyprze nasze borowiki?

„Amerykaniec” czyli nowy gatunek grzyba w bialskich lasach [ZDJĘCIA]

Złotoborowik wysmukły, gatunek inwazyjny z Ameryki Północnej, pojawił się w powiecie bialskim. To pierwszy rok, gdy mieszkańcy przynieśli jego okazy do lokalnego sanepidu. Choć przyciąga uwagę grzybiarzy, specjaliści podkreślają, że nie został jeszcze wpisany na listę gatunków dopuszczonych do obrotu.
„Amerykaniec” czyli nowy gatunek grzyba w bialskich lasach [ZDJĘCIA]
W niektórych regionach Polski grzybiarze zbierają złotoborowika wysmukłego i traktują jak ciekawą odmianę kulinarną. Niektórzy za nim przepadają, inni określają jako pozbawiony smaku

Źródło: Pexels; zdjęcie ilustracyjne

Do tej pory grzybiarze w naszym regionie zbierali głównie dobrze znane borowiki, podgrzybki czy maślaki. W tym roku w powiecie bialskim, między innymi w okolicach Lipnicy (gmina Rokitno), zauważono gatunek, którego wcześniej tutaj nie spotykano – złotoborowika wysmukłego, nazywanego też złotakiem, borowikiem amerykańskim lub po prostu „amerykańcem”. To grzyb pochodzący zza oceanu, który w Europie pojawił się dopiero kilkanaście lat temu, a teraz coraz szybciej rozprzestrzenia się w głąb Polski.

Złotoborowik wysmukły ma wysoki, smukły trzon pokryty wyraźnymi pionowymi bruzdami oraz kapelusz w złocisto-brązowych odcieniach; fot. D. Hojda

Dorota Maciejuk, starszy asystent w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białej Podlaskiej i grzyboznawczyni z wieloletnim doświadczeniem, podkreśla, że to pierwszy sezon, w którym mieszkańcy przynieśli do sanepidu okazy złotoborowika. – W poprzednich latach nikt go do nas nie dostarczał, dlatego można przypuszczać, że gatunek dopiero zaczyna pojawiać się w naszych lasach – mówi.

Przybysz zza Wielkiej Wody

Złotoborowik wysmukły został opisany w Ameryce Północnej i przez długi czas uważano, że występuje wyłącznie tam. W Europie po raz pierwszy zauważono go na Litwie w 1997 roku, a kilka lat później także na Łotwie. Stopniowo zaczął pojawiać się w innych krajach basenu Morza Bałtyckiego. Naukowcy przypuszczają, że trafił na nasz kontynent przypadkowo, prawdopodobnie wraz z sadzonkami drzew sprowadzanych z Ameryki. 

W Polsce pierwszy raz zaobserwowano go w 2010 roku na wybrzeżu Bałtyku, a w kolejnych latach doniesienia napływały również z południa kraju, między innymi z okolic Rzeszowa. Badania mykologów wskazują, że grzyb wyjątkowo dobrze przystosowuje się do naszych warunków i w krótkim czasie potrafi poszerzać swój zasięg.

Charakterystyczny wygląd ułatwia rozpoznanie tego gatunku. Złotak ma wysoki, smukły trzon pokryty wyraźnymi pionowymi bruzdami oraz kapelusz w złocisto-brązowych odcieniach. Rosnąc w dużych grupach tworząc efektowne kolonie. Nic dziwnego, że budzi zainteresowanie grzybiarzy – tym bardziej, że przypomina rozsławionego borowika szlachetnego. Dorota Maciejuk zwraca jednak uwagę, że laikom zdarza się mylić go także z innymi gatunkami:

– Można go pomylić z goryczakiem żółciowym, który również ma rurkowaty spód i bywa brany za borowika, choć jest niejadalny i bardzo gorzki.

Czy jest jadalny?

W internecie pojawia się wiele informacji, że złotoborowik wysmukły jest grzybem jadalnym. W niektórych regionach Polski grzybiarze zbierają go i traktują jak ciekawą odmianę kulinarną. Niektórzy za nim przepadają, inni określają jako pozbawiony smaku. „Do naszego borowika to się nie umywa” – ocenia jedna z internautek. „Nie znasz się!” – broni przybysza ze „Stanów” inny grzybiarz. Nowy grzyb stał się więc powodem gorącej dyskusji – jedni zachwycają się jego uniwersalnością w kuchni, inni nazywają go wręcz „grzybowym chwastem”. W Stanach Zjednoczonych nie cieszy się dużą popularnością i uznawany jest za mało wartościowy kulinarnie. Tamtejsi grzybiarze piszą, że jego miąższ jest wodnisty i szybko się rozpada. W Polsce natomiast zyskał miano nowości, która kusi egzotycznym pochodzeniem, ale zarazem budzi ostrożność i pytania o bezpieczeństwo.

Gatunek ten nie został jeszcze wpisany na listę grzybów dopuszczonych do obrotu w Polsce, co oznacza, że nie można go sprzedawać z atestem na targowiskach. Dorota Maciejuk podkreśla, że bialski sanepid zachowuje w tej sprawie dużą ostrożność.

– Nie możemy jeszcze z czystym sumieniem mówić, że jest jadalny. Póki nie jest wypuszczony do obrotu, jesteśmy ostrożni z zaleceniami – wyjaśnia. To oznacza, że choć złotoborowik nie jest trujący, oficjalnie nie można go rekomendować jako bezpiecznego.

W USA złotoborowik nie cieszy się dużą popularnością i uznawany jest za mało wartościowy kulinarnie. W Polsce natomiast zyskał miano nowości, która kusi egzotycznym pochodzeniem; fot. D. Hojda

W Europie trwają też analizy składu chemicznego złotoborowika. Jedno z badań przeprowadzonych w Polsce wykazało, że zawartość metali ciężkich w jego owocnikach była porównywalna do tej, jaką stwierdza się w popularnym borowiku brunatnym, co sugeruje, że pod względem toksykologicznym nie stanowi zagrożenia. To jednak wciąż wstępne ustalenia i zanim gatunek zostanie oficjalnie wpisany na listę grzybów dopuszczonych do sprzedaży, potrzebne są kolejne badania – zarówno nad bezpieczeństwem konsumpcji, jak i nad ewentualnym wpływem na bioróżnorodność polskich lasów. Polscy i litewscy naukowcy zwracają uwagę, że grzyb dobrze przystosowuje się do naszych warunków, dlatego przede wszystkim interesuje ich jego wpływ na ekosystemy leśne.

Nowy rozdział w bialskich lasach

Najwięcej pytań budzi wpływ złotoborowika wysmukłego na przyrodę. Naukowcy sprawdzają, czy gatunek ten może wypierać rodzime grzyby. Wiadomo, że tworzy mikoryzę, czyli współżyje z korzeniami drzew, głównie sosny pospolitej, a więc korzysta z tych samych zasobów co nasze borowiki. Gdyby zaczął zajmować coraz większe powierzchnie, mógłby ograniczać miejsce dla innych gatunków mikoryzowych. Jak dotąd nie ma na to jednoznacznych dowodów, ale badacze podkreślają, że złotoborowik jest przykładem, jak szybko gatunek obcy potrafi zadomowić się w nowych warunkach. W ciągu kilkunastu lat przesunął swój zasięg o setki kilometrów – od wybrzeży Bałtyku po Karpaty – i dziś pojawia się także na Południowym Podlasiu.

Na Łotwie prowadzony jest projekt badawczy mający ustalić, czy tam, gdzie złotoborowik występuje licznie, zmienia się skład społeczności grzybów glebowych. Wyniki pokażą, czy obce gatunki faktycznie wypierają rodzime, czy też potrafią z nimi współistnieć. Podobne analizy rozpoczęto w Polsce, choć na razie obejmują one tylko wybrane lokalizacje. Pojawienie się złotoborowika w powiecie bialskim, nawet w pojedynczych przypadkach, może być sygnałem początku trwałego zasiedlania naszych lasów. Dla przyrodników to unikalna okazja do obserwacji procesu kolonizacji – zwykle rozciągniętego na setki lat, a tym razem rozgrywającego się na naszych oczach w ciągu zaledwie dekady.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

luk 01.10.2025 08:23
Z całym szacunkiem ale o jakiej ostrożności mowa? Bo sanepid go nie zna? śmiech na sali.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama