Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 13:25
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Realizacja projektu "W drodze do siebie"

Pokazali tradycje szeptuch

Spektakl przybliżający tradycje szeptuch - podlaskich zielarek i czarownic, prezentacja obrzędu korowaja, potańcówka z kapelą z Lublina, a także potańcówka swingowa w stylu lat dwudziestych to tylko niektóre elementy projektu “W drodze do siebie”. Wydarzenie zorganizowały instytucje gminy i miasta Międzyrzec Podlaski w ramach partnerstwa.
Pokazali tradycje szeptuch
Projekt „W drodze do siebie” rozpoczął się widowiskiem pod tytułem “Szeptuchy”, przygotowanym przez zespół Gminnej Biblioteki Publicznej w Międzyrzecu Podlaskim z siedzibą w Wysokim we współpracy z zespołem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Międzyrzecu Podlaskim

Autor: Miedzyrzec.Info

Projekt „W drodze do siebie” rozpoczął się widowiskiem pod tytułem “Szeptuchy”, przygotowanym przez zespół Gminnej Biblioteki Publicznej w Międzyrzecu Podlaskim z siedzibą w Wysokim we współpracy z zespołem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Międzyrzecu Podlaskim. Uczestniczkami – szeptuchami były Maria Szmytko - sekretarz gminy i Agnieszka Miłosz-Tusz - skarbnik gminy oraz Bożena Leszczuk, reprezentująca zespoły ludowe z terenu gminy Międzyrzec Podlaski.

Widowiskowa opowieść

- Przedstawienie było widowiskowym opowiedzeniem historii szeptuch – tego, czym się zajmowały i jak funkcjonowały na przestrzeni dziejów. Podkreślono, że obecnie szeptuchy występują głównie na terenie Podlasia. Uczestnicy otrzymali również od wykonawczyń trochę „mocy” i „magii” poprzez “zadanie” zaklęcia, które, jak wyrażono nadzieję, każdy zrealizuje - mówi Magdalena Chodzińska dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Międzyrzecu Podlaskim z/s w Wysokim.

Pokaz obejmował tańce, modlitwy i zaklęcia, a intencją było, by po tym wydarzeniu choroby w gminie i mieście Międzyrzec Podlaski zmniejszyły swoją moc i intensywność.

- Dla uczestniczek było to nowe, kreatywne doświadczenie, łączące zabawę z nauką. Przygotowując się do widowiska, zdobywały wiedzę na temat tego, kim były szeptuchy, jak funkcjonowały i jakie miały znaczenie w tradycji. Dzięki temu powstał nie tylko artystyczny pokaz, ale również wydarzenie z elementem edukacyjnym - mówi Magdalena Chodzińska.

Aleksandra Szmytko jest pracownikiem Gminnego Ośrodka Kultury w Międzyrzecu Podlaskim z siedzibą w Wysokim oraz koordynatorem projektu realizowanego w ramach programu Dom Kultury Plus, informuje: - Jest to projekt Narodowego Centrum Kultury, w którym w tym roku zostaliśmy beneficjentami i uzyskaliśmy dotację w wysokości 44 500 zł na przedsięwzięcie partnerskie. Jego głównym założeniem jest budowanie lokalnych partnerstw, w naszym przypadku przede wszystkim na szczeblu instytucji kultury.

Partnerami projektu są: Gminna Biblioteka Publiczna w Wysokim, Miejska Biblioteka Publiczna w Międzyrzecu Podlaskim, miasto Międzyrzec Podlaski oraz Miejski Ośrodek Kultury. - Największą wartością tego projektu, z mojego punktu widzenia, jest przełamywanie barier społecznych i rozpoczęcie żywej współpracy pomiędzy pracownikami instytucji kultury. Chodzi o otwartość, ale także o poznanie się i zbudowanie relacji, ponieważ na co dzień, z powodu różnych obowiązków, nie mamy okazji do bezpośredniej współpracy. Projekt daje taką możliwość, by wspólnie zrealizować konkretne działania - wyjaśnia Aleksandra Szmytko.

Tajniki dobrego partnerstwa

Założeniem projektu były trzy szkolenia. W pierwszym uczestniczył Gminny Ośrodek Kultury jako beneficjent. - Poznawaliśmy wtedy tajniki dobrego partnerstwa, zastanawialiśmy się, kogo zaprosić do zespołu zadaniowego, który wspólnie będzie analizował potrzeby i zasoby naszej gminy. Wystosowaliśmy otwarte zaproszenie do mieszkańców gminy i miasta, dzięki czemu do projektu dołączyli także obecni partnerzy - tłumaczy Aleksandra Szmytko.

Ostatnim elementem szkolenia był warsztat. W jego trakcie analizowano potrzeby, zasoby i deficyty. Z tych działań narodził się projekt „Drogi do siebie”, którego główną ideą jest łączenie kultur, integracja miasta i wsi oraz budowanie indywidualnych i wspólnych dróg odkrywania zasobów. To także zachęta do wychodzenia mieszkańców do mieszkańców i przełamywania granic.

- Część projektu odbyła się w Sawkach, które są wsią bojarską, i tutaj pochyliliśmysię nad tradycjami bojarów. W Międzyrzecu Podlaskim zajęliśmy się tradycjami związanymi z pałacem Potockich i jego historią. Poza spektaklem o szeptuach miał miejsce warsztat zielarski, podczas którego opowiadano o ziołach znajdujących się w apteczce dawnych lekarzy, a także o dzikich roślinach jadalnych wykorzystywanych w kuchni bojarskiej. To tradycje od wieków bliskie mieszkańcom wsi i miasta, które zostały zapomniane wraz z przyzwyczajeniem do żywności wysoko przetworzonej, mimo że naturalna żywność jest dostępna na wyciągnięcie ręki - wskazuje Aleksandra Szmytko.

Kolejnym punktem były inscenizacje Koła Gospodyń Wiejskich Pawłowianki z Nowego Pawłowa, dotyczące wypiekania korowaja. Zwieńczeniem dnia była potańcówka z kapelą. 

Druga część odbyła się 27 września przy pałacu Potockich. W programie przewidziano rodzinne warsztaty kulinarne z kuchni bojarskiej, które poprowadziło Koło Gospodyń Wiejskich z Sitna. Została zaprezentowana izba bojarska z kuchnią kaflową. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Kultury oprowadzili uczestników po pałacu Potockich, a także po wystawie Henryka Burzca. Zwieńczeniem wydarzenia była potańcówka w klimacie swingowym, w stylu lat 20., charakterystycznym dla atmosfery pałacowej. 

Sylwia Hubica jest dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Międzyrzecu Podlaskim z siedzibą w Wysokim, przekazuje: -  Celem projektu realizowanego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury - Dom Kultury Plus jest zadanie partnerstwa lokalne. Polega ono na zawiązywaniu partnerstw, które mogą być tworzone z osobami fizycznymi, firmami czy instytucjami. My postawiliśmy na instytucje publiczne, które wyraziły chęć udziału w projekcie.

Dodaje, że celem tego partnerstwa nie jest tylko jednorazowa organizacja wydarzenia ważnego dla lokalnej społeczności, bazującego na zasobach partnerów, lecz kontynuowanie współpracy w przyszłości. - To jest najważniejszy element projektu - nasze marzenie, by partnerstwo trwało i byśmy spotykali się również po jego zakończeniu, kontynuując wymianę zasobów, historii i energii pracowników. Nie chodzi tu o tworzenie spotkań w rodzaju historycznych „wieczorów czwartkowych” - burzy mózgów twórców kultury i edukacji, ale o konkretne cele. Zdecydowaliśmy się na organizowanie wydarzeń kulturalnych łączących przestrzenie miasta i gminy Międzyrzec Podlaski, by współpracować, wymieniać się zasobami i działać razem - podkreśla Sylwia Hubica.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama