Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 1 września 2026 21:04
Reklama
Reklama
Reklama
Miłośnicy jeździectwa gonili za lisem

Emocje na III Królewskim Hubertusie [ZDJĘCIA, FILM]

Miłośnicy jeździectwa i tradycji łowieckich spotkali się w stajni w Ortelu Królewskim Pierwszym, aby wspólnie przeżywać emocje związane z III Królewskim Hubertusem. To cykliczne wydarzenie po raz kolejny przyciągnęło jeźdźców i widzów z regionu, a jego głównym puntem była oczywiście gonitwa za lisem.
Emocje na III Królewskim Hubertusie [ZDJĘCIA, FILM]
Zwycięzcą tej ekscytującej pogoni okazał się Dominik Dąbrowski z Bordziłówki w gminie Rossosz, zdobywając tym samym tytuł Króla Polowania

Autor: Julia Makoszka

III Królewski Hubertus odbył się w sobotę, 11 października. I chociaż pogoda nie dopisała, bo padał deszcz, to wydarzenie należy do udanych. Główną organizatorką tegorocznej, trzeciej już edycji, była Julia Szulganiuk, zarządczyni stajni, która z pasją dba o kultywowanie hubertusowych zwyczajów.

Obejrzyj zdjęcia z III Królewskiego Hybertusa w obiektywie Julii Makoszki:

Do stajni przyjechało kilkadziesiąt osób. 

– Tutaj spotykają się wszyscy miłośnicy koni i jeździectwa. Najpierw jedziemy w teren na rozstępowanie, zapoznanie z terenem, śpiewamy sobie. Potem odbywa się gonitwa za lisem. Są trzy polecenia: "łapać lisa", "gonić lisa" i "lis w norze". "Łapać lisa" oznacza, że łapiemy lisa, "gonić lisa" oznacza, że się ganiamy, a "lis w norze" oznacza odpoczynek – wyjaśnia Julia Szulganiuk

 

 

 

 

 

Dodaje, że Królewski Hubertus z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem. - Dziś przyjechali do nas ludzie z Ortela, Rossosza, Piszczaca, Janówki, Radzynia Podlaskiego, Paszenek i okolic Białej Podlaskiej. Są członkowie stowarzyszenia "Terra Felix" i Radzyńskiego Stowarzyszenia Kawaleryjskiego im. rtm. Wincentego Zawadzkiego – zaznacza mieszkanka Ortela.

Julia Szulganiuk z pasją zarządza rodzinną stajnią. Od 3 lat prowadzi jazdy, a od 2 lat ma konie w pensjonacie, a od roku konie w treningu. Obecnie mam w stajni 9 swoich koni, w pensjonacie – 8 i w treningu – 7. – Pomysł z Królewskiego Hunertusa wziął się z pasji do koni, a nazwa wydarzenia wzięła się od nazwy naszej miejscowości - wyjaśnia dziewczyna. Centralnym punktem dnia była widowiskowa gonitwa za lisem. Jeźdźcy w galowych strojach rywalizowali o zaszczyt dogonienia "lisa" – jeźdźca z przypiętą lisią kitą. W gonitwie wzięło udział 19 jeźdźców.

Zwycięzcą tej ekscytującej pogoni okazał się Dominik Dąbrowski z Bordziłówki w gminie Rossosz, zdobywając tym samym tytuł Króla Polowania. 

W gonitwie wzięło udział 19 jeźdźców. Fot. Julia Makoszka

– Już po raz trzeci biorę udział w Królewskim Hubertusie. Tym razem udało mi się dogonić lisa. Nie było łatwo, ale jechałem na młodym koniu, który nazywa się Tornado. Zabawa była bardzo dobra – mówi Dominik Dąbrowski. Dodaje, że jest pasjonatem koni i sam też hoduje te piękne zwierzęta. – Mamy ok. 50 sztuk koni, w tym małopolskie i zimnokrwiste. Należymy do Radzyńskiego Stowarzyszenia Kawaleryjskiego im. rtm. Wincentego Zawadzkiego i jeździmy pod barwami 25. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Dziś są z nami też inni członkowie stowarzyszenia – podkreśla mężczyzna. Chętni, którzy chcieli obejrzeć bitwę, mogli się przejechać na łąkę 3 bryczkami, które powozili: Andrzej Harasimiuk, Robert Jagiełło i Jarosław Maksimiuk.

Po pełnych emocji zmaganiach jeździeckich przyszedł czas na zasłużony odpoczynek i biesiadę. Na zakończenie Hubertusa na wszystkich czekała suto zastawiona uczta, na której królowały swojskie specjały. Goście delektowali się aromatyczną baraniną z kociołka, tradycyjnymi swojskimi pierogami oraz szerokim wyborem lokalnych przysmaków, co stanowiło idealne zwieńczenie dnia w duchu polskiej tradycji jeździeckiej i biesiadnej.

CZYTAJ TEŻ:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Zgryzek Treść komentarza: A wybetonujcie to sobie, Rowy Polskie przez nieuwagę nazwane "Wodami Polskimi" są w tym doskonałe. Taki rowek na miarę ich możliwości będzie świetnym uzupełnieniem krajobrazu. Do tego asfaltowa lub brukowa dróżka i betonowe ławeczki. No i obowiązkowo malowane na biało-czerwono barierki, żeby żaden cyklista przez przypadek nie wpadł do tego rowu. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 20:14 Źródło komentarza: Rzeka Krzna zarośnięta chwastami. Społecznik interweniuje Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Mam prawo jazdy kategorii A. Mogę jechać każdym motocyklem, w tym "ścigaczem". Dlaczego platfusy chcą mi włączać ograniczenie prędkości w rowerze elektrycznym? Czy im nienawiść do normalności mózg skorodowała? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Jeździ jak motocykl, wygląda jak rower. Rząd chce to ukrócić
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama