11 grudnia do parczewskiej komendy zgłosiła się 49-letnia mieszkanka miasta, która padła ofiarą oszustwa internetowego. Zdarzenie miało miejsce tego samego dnia w godzinach popołudniowych. Poszkodowana otrzymała za pośrednictwem komunikatora internetowego prośbę o pomoc w opłaceniu prezentu dla męża znajomej. Zakup miał być niespodzianką, dlatego rozmówczyni nalegała na szybkie działanie i dyskrecję. Płatność miała zostać zrealizowana przy użyciu kodu BLIK.
Nie podejrzewając oszustwa, kobieta wygenerowała kod i zatwierdziła transakcję. Po chwili otrzymała informację od – jak myślała – koleżanki, że płatność się nie powiodła, oraz prośbę o przesłanie kolejnego kodu. Gdy próbowała zadzwonić do znajomej, ta tłumaczyła brak rozmowy obecnością męża i potrzebą zachowania tajemnicy. Wkrótce potem kontakt został całkowicie przerwany.
Dopiero po chwili odezwała się prawdziwa właścicielka konta, ostrzegając, że doszło do włamania i że ktoś podszywa się pod nią, prosząc znajomych o pieniądze. Wtedy stało się jasne, że wcześniejsza korespondencja prowadzona była z oszustem.
Kobieta skontaktowała się z bankiem, jednak środków nie udało się już zablokować. Straciła łącznie niemal 2 tysiące złotych. Sprawa została zgłoszona parczewskim kryminalnym, którzy prowadzą czynności zmierzające do ustalenia sprawcy.
Czytaj też:

















Napisz komentarz
Komentarze