Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 02:17
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Rolnicy mie chcą umowy z krajami MERCOSUR

POWIAT BIALSKI: Stanęli pod starostwem w geście solidarności z kolegami protestującymi w Brukseli [FILM]

Gdy 18 grudnia w Brukseli trwał protest rolniczy w sprawie umowy UE – kraje MERCOSUR, pod bialskim starostwem ciągniki ustawili rolnicy z terenu, by wyrazić solidarność z tymi, którzy na protest pojechali. Zapowiadają, że po raz kolejny zwierają szyki i będą gotowi, jeśli trzeba będzie zaostrzyć protest w kraju.
POWIAT BIALSKI: Stanęli pod starostwem w geście solidarności z kolegami protestującymi w Brukseli [FILM]
Brukseli trwał protest rolniczy w sprawie umowy UE – kraje MERCOSUR, pod bialskim starostwem ciągniki ustawili rolnicy z terenu

Autor: Joanna Danielewicz

Stowarzyszenie „Rolnik Polski” było inicjatorem spotkania pod bialskim starostwem. W ten sposób rolnicy postanowili zaznaczyć fakt, że ich koledzy tego dnia demonstrują swoje niezadowolenie w Brukseli, podczas szczytu szefów państw UE. Jak podała Lubelska Izba Rolnicza: „ zgłoszono protest na około 10 000 rolników z ponad 40 organizacji rolniczych, z 27 państw członkowskich. Rolnicy i organizacje branżowe chcą zwrócić uwagę na to jak poważny kryzys grozi europejskim rolnikom, zagrożenia się mnożą, a głos rolników nie został wysłuchany.” środowiska rolnicze 18 grudnia wybrały nie przypadkowo, w tym dniu odbywał się szczyt szefów unijnych państw, na którym stawała kwestia umowy z krajami MERCOSUR.

Chcą pokazać opór

- Sprzeciwiamy się umowie, którą zamierza podpisać Komisja Europejska z krajami MERCOSUR, a która jest w tej chwili cały czas procedowana. Jest to ogromne zagrożenie dla nas jako dla rolników, ale również ogromne zagrożenie dla konsumentów – przekonywał na spotkaniu pod bialskim starostwem Piotr Kisiel, prezes stowarzyszenia „Polski Rolnik”. - My, rolnicy jesteśmy świadomi tych zagrożeń, o tyle całe społeczeństwo, które nie jest związane z rolnictwem,  świadomości tych zagrożeń po prostu nie ma. Jeżeli ta umowa wejdzie w życie, to będzie koniec polskiego rolnictwa. Na nasze stoły trafi żywność wprost, można powiedzieć, przeładowana hormonami wzrostu, pestycydami, środkami ochrony roślin, które w Unii Europejskiej, tak jak i w Polsce są zakazane od ponad 30 lat. Co to oznacza dla konsumentów? Oznacza to po prostu powolną śmierć i choroby serwowane codziennie na talerzu za nasze własne pieniądze.

Prezes uważa, że zapewnienia o wprowadzeniu mechanizmów ochronnych dla rolników z UE, jeśli umowa z krajami Ameryki Łacińskiej zostanie podpisana, są mylące. - Jedna wielka chodząca bzdura. Nic takiego nie będzie miało naprawdę miejsca. Tak samo zapewniano nas przy imporcie zbóż z Ukrainy. Już mieliśmy ten przykład, że wjeżdżało do nas zboże techniczne – przypomniał Kisiel. 

- My jako rolnicy nie godzimy się na to. Będąc solidarni z naszymi kolegami z całej Europy, którzy są w tej chwili w Brukseli, chcemy pokazać nasz opór, bo od trzech lat tak naprawdę nasze postulaty się nie zmieniły i władza jest na nie głucha. Władze na szczeblu lokalnym, na szczeblu samorządowym są w stanie nas usłyszeć, nie mają jednak mocy sprawczej, żeby wpłynąć gdzieś wyżej.

Prezes zapowiedział, że grudniowe wystąpienie to tylko wstęp do działań, jakie mogą być podjęte w przyszłości przez środowiska rolnicze, jeśli ich głos nie zostanie wreszcie wysłuchany. - Nie pozwolimy sobie na to, żeby działo się to, co zaczyna się dziać. Żeby w imię interesów jednego czy drugiego państwa, w imię sprzedaży ich technologii, nabijania ich gospodarki, żebyśmy my po cicho umierali. Bo nie zamierzamy – stwierdził stanowczo.

Murem za rolnikami

Na rolniczej pikiecie pod starostwem pojawił się Mariusz Filipiuk, starosta bialski. - Dzisiaj należy zadać sobie pytanie, czy to dobrze, że ta pikieta odbywa się właśnie dzisiaj tutaj. Odpowiedź jest prosta - bardzo dobrze. Bardzo się cieszę, że nasi rolnicy solidaryzują się z rolnikami całej Europy. Temat umowy MERCOSUR to już jest temat, o którym się mówi ponad 25 lat. Jesteśmy wszyscy zgodni, że ta umowa niesie bardzo wiele zagrożeń dla polskich rolników, jak również dla rolników całej Europy, bo w dzisiejszym stanie rolnicy zarówno polscy, jak i europejscy nie są w stanie konkurować z krajami MERCOSUR. Bardzo się cieszę, że niektórzy europosłowie uaktywnili się w tej kwestii i głosowano poprawki do tej umowy w Parlamencie Europejskim. Muszę podziękować dla europosła Krzysztofa Hetmana, który bardzo mocno zaangażował się w prace dotyczące wprowadzenia poprawek do tej umowy i choćby ta poprawka o zachowaniu tej wzajemności, odgrywa naprawdę bardzo istotną rolę. W kwestii tych europosłów, którzy głosowali przeciwko polskim rolnikom, to myślę, że każdy sam będzie mógł poddać to ocenie – zwracał uwagę starosta Filipiuk.

Przyznał, że być może nie uda się zatrzymać podpisania tej umowy, ale należy dążyć do zminimalizowania je skutków. 

- Moje stanowisko w tej kwestii jest jednoznaczne, w pełni popieram działania organizacji związkowych, trzymam kciuki. Im więcej głosów niezadowolenia będzie docierało do decydujących w tej sprawie, mam nadzieję, że będzie to wywierało wpływ na europosłów - mówi starosta bialski.

Warto przypomnieć, że wiosną tego roku rada powiatu bialskiego przyjęła stanowisko, gdzie wyraziła swoje niezadowolenie w związku z planem zawarcia umowy z krajami Ameryki Południowej. - To stanowisko zostało przekazane wszystkim instytucjom w Polsce, jak również i w parlamencie europejskim – przypomniał starosta.

W prace nad stanowiskiem powiatu bialskiego mocno angażował się radny Marek Sulima, szef komisji rolnictwa w radzie powiatu. 

- My nie jesteśmy urwani z kosmosu. My wiemy, jak wygląda teraz globalna gospodarka, jak to wszystko wygląda, że konsument, który ma pieniądze, ma prawo kupić sobie to, co chce, ale na równych warunkach. Nie w taki sposób, jak chcą to zrobić, że jedni chcą zarobić, bo chcą sprzedać samochody, chcą sprzedać technologię, kosztem nas ludzi, którzy tu siedzą i bronią swojej spuścizny i gospodarstw. W domach siedzi kupa ludzi zburzonych, którzy mają już dosyć, bo od 1997 cały czas to samo się dzieje. Na iluż my protestach byliśmy. Nawołuję po raz kolejny do wszystkich rządzących, całego parlamentu: Panowie, tu stoją ludzie, którzy mają rozum, którzy wiedzą jak wygląda gospodarowanie, rozmawiajcie, przede wszystkim rozmawiajcie i przyjmujcie to co mówią – apelował radny Marek Sulima.

Rolnicy zapowiadają, że jeśli ich głos w Brukseli nie zostanie ostatecznie usłyszany, protesty się zaostrzą. Dziś natomiast zapewniają, że wszystkie organizacje rolnicze jednoczą się, by wspólnie wysłać jednoznaczny sygnał. że na planowana umowę z krajami MERCOSUR ich zgody nie ma.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama