W małance wzięło udział około 280 osób. Na bal przyjechał autokar gości z Łomaz, był też bus gości z Włodawy. Uczestnicy byli również z Kodnia, Kopytowa, Kątów, Terespola i Białej Podlaskiej, a także z dalszych miejscowości, takich jak Warszawa, Bielsk Podlaski i Białystok.
Bal rozpoczął się tradycyjnie modlitwą. - Błogosławieństwa udzielił ks. Wiesław Skiepko z parafii wojskowej w Białej Podlaskiej. Obecny był także ks. Jan Jałoza z parafii pw. Archanioła Michała w Nosowie. Złożono krótkie życzenia, po czym rozpoczęła się część taneczna - przekazuje organizator Miron Korowaj.

fot. archiwum Tadeusza Czapskiego
Oprawę muzyczną zapewnił zespół Souvenir, znany wcześniej pod nazwą Koszyki. Muzyka była wykonywana w różnych językach - zarówno współczesna, jak i starsza. Wspólne śpiewanie przy akordeonie od lat pozostaje stałym elementem małanki.
Jednym z charakterystycznych momentów wieczoru był uroczysty wjazd marcinków przywiezionych z Bielska Podlaskiego. Przy zgaszonym świetle zapalono zimne ognie, po czym ciasto zostały podzielone między uczestników. Na stołach znalazły się tradycyjne dania. Na stole wiejskim pojawiły się m.in. babka ziemniaczana, pierogi z mięsem i kartacze. - Bal jak co roku był niezwykły i niepowtarzalny. Bawiliśmy się do białego rana, ostatni goście opuścili parkiet po godz. 4.20 - mówi Tadeusz Czapski współorganizator małanki.
Inicjatorem i pomysłodawcą małanki w Białej Podlaskiej jest Miron Korowaj. Pierwszy bal odbył się w 1985 roku w zajeździe "U Radziwiłła". Od tamtej pory wydarzenie było organizowane corocznie, z wyjątkiem przerwy spowodowanej pandemią. Gdyby nie pandemia, obecna edycja byłaby czterdziestą, w tym roku odbyła się trzydziesta ósma małanka.
Początkowo uczestnikami małanki byli niemal wyłącznie prawosławni. Z biegiem lat skład uczestników uległ zmianie - dziś jest to wydarzenie o bardziej zróżnicowanym charakterze. Zmieniły się także pokolenia: dawna młodzież się postarzała, a młodsi organizują własne bale, m.in. w Porosiukach, przy wsparciu Bractwa Młodzieży Prawosławnej. Obecnie zarówno tu, jak i tam, obserwuje się integrację uczestników różnych wyznań. - Od samego początku małanka miała duże znaczenie integracyjne dla młodzieży prawosławnej. Była przestrzenią spotkań, poznawania się i budowania relacji w środowisku, które ze względu na historię, jest rozproszone i nieliczne. Dla wielu młodych ludzi była to jedna z nielicznych okazji do spotkań w większym, zorganizowanym gronie - wskazuje Miron Korowaj.
Inspiracją do takich działań była m.in. działalność biskupa Jeremiasza (Jana Anchimiuka), który po doświadczeniach zagranicznych próbował rozwijać ruchy młodzieżowe w Polsce. Małanka w Białej Podlaskiej stała się częścią tego dziedzictwa.
Organizator - Miron Korowaj, rocznik 1961, podkreśla, że mimo trudności związanych z pandemią oraz wieku, chce doczekać do czterdziestej edycji małanki. Tegoroczna organizacja była efektem zaangażowania współpracowników, w tym Tadeusza Czapskiego.

fot. Marek Krzewicki




![Wisznice. Tak ochodzili Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych [ZDJĘCIA] Wisznice. Tak ochodzili Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-wisznice-tak-ochodzili-narodowy-dzien-zolnierzy-wykletych-zdjecia-1772702610.jpg)











Napisz komentarz
Komentarze