Katarzyna Tymoszuk prezes zarządu Fundacji Inicjatyw Kulturalnych i Artystycznych FIKA przekazuje, że fundacja ma nową siedzibę - w starej parowozowni przy ul. Stacyjnej 9. - Jest to budynek z dużą salą widowiskową i sceną, o ogromnym potencjale, choć znajdujący się w trudnym stanie technicznym. Obiekt wpisany jest do rejestru zabytków. Naszym celem jest, aby siedziba fundacji funkcjonowała jako swoisty prywatny dom kultury - zapowiada Katarzyna Tymoszuk.
Obecnie w siedzibie fundacji przy ul. Stacyjnej 9 można oglądać wystawę trójki fotografów tworzących grupę „Mocny Fajrant”. Są to: Katarzyna Kusznerczuk, Marek Zubik oraz Jacek Dryglewski. Wystawa nosi tytuł „Między spojrzeniami” i poświęcona jest tangu argentyńskiemu.
Fotografowali tańczących tango
Prezentowane fotografie powstały głównie podczas wydarzenia „Milonga Babiego Lata”, które fundacja organizowała we wrześniu ubiegłego roku. Było to wydarzenie o charakterze ogólnopolskim, a nawet międzynarodowym, skupiające pasjonatów tanga argentyńskiego, którzy przez kilka dni spotykali się w Białej Podlaskiej, by wspólnie tańczyć i uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych. W ramach tej inicjatywy odbył się również koncert w amfiteatrze bialskim. Fotografowie towarzyszyli wydarzeniom i dokumentowali spotkania.
Na wystawie znalazło się również kilka zdjęć wykonanych podczas innych wydarzeń tangowych organizowanych przez fundację, m.in. podczas plenerowego tańca przy fontannie w Parku Radziwiłłowskim. Tematyka ekspozycji koncentruje się wokół tanga argentyńskiego i wszystkiego, co się z nim wiąże.
Katarzyna Kusznerczuk jest członkinią Fotoklubu Podlaskiego i na wystawę przygotowała swoje zdjęcia. - Na wystawie prezentowane są 22 prace. Dotyczą one tematyki tanga i wszystkiego, co dzieje się w relacji pomiędzy tańczącymi osobami. Wystawa nosi tytuł „Między spojrzeniami”. W tangu wszystko zaczyna się od spojrzenia, dlatego starałam się uchwycić na zdjęciach to, co zawiera się w tej przestrzeni pomiędzy partnerami - wskazuje Katarzyna Kusznerczuk.
Przyznaje, że fotografowanie tanga jest trudne. - Wydarzenia tangowe zazwyczaj odbywają się w przestrzeniach o klimatycznej atmosferze, z ograniczoną ilością światła. Dodatkowym wyzwaniem jest nieprzewidywalność ruchów, ponieważ partner prowadzi partnerkę według własnej inicjatywy. Choć tancerze poruszają się po określonym torze, to same ruchy i przebieg tańca zależą od prowadzenia i poddania się partnerki. Nie ma tu ustalonej choreografii, dlatego trzeba reagować na to, co wydarzy się w danym momencie - wyjaśnia fotografka.
Nie ukrywa, że wybór fotografii do wystawy był dla niej trudny. - Zależało mi na pokazaniu różnorodności wydarzeń i sytuacji uchwyconych podczas spotkań tangowych - mówi Katarzyna Kusznerczuk.
Z kolei dla Jacka Dryglewskiego, również członka Fotoklubu Podlaskiego, fotografowanie tanga było pierwszym takim doświadczeniem. - Na początku nie wiedziałem, czego się spodziewać i jak do tego podejść. Początkowo wszystko wydawało się dość chaotyczne, jednak z czasem zauważyłem, że tango nie jest takim tańcem, jak wcześniej je sobie wyobrażałem. To nie jest jedynie ruch i choreografia – jest w nim bardzo dużo emocji i właśnie one najbardziej mnie poruszyły podczas fotografowania - tłumaczy Jacek Dryglewski.
Dodaje, że tango kojarzyło mu się przede wszystkim z pewnym uniesieniem, z czymś lekkim, a jednocześnie intensywnym. - Nie chcę wprost mówić o miłości, ale być może również w tym kierunku można te emocje odczytywać - zaznacza Jacek Dryglewski.
Z kolei jemu wybór zdjęć na wystawę nie sprawił większego problemu. - Bardzo ważne jest dla mnie, że zdjęcia prezentowane są właśnie w tym miejscu, przy ulicy Stacyjnej 9. To przestrzeń, która wyraźnie ożyła. Przez długi czas była zapomniana i niszczała – pamiętam ją jeszcze z okresu, gdy odbywały się tam próby Miejskiego Ośrodka Kultury. Obecnie, dzięki inicjatywie Fundacji FIKA, to miejsce znów tętni życiem, co odbieram bardzo pozytywnie. Z przyjemnością przyłączam się do takich działań - przyznaje fotograf.
Taniec pełen uniesienia i flirtu
Myśli już o kolejnych wystawach i dalszym fotografowaniu tanga, ponieważ jest to temat, który daje dużo możliwości.- Przy fotografowaniu tańca najważniejsze jest dla mnie uchwycenie emocji. Dopiero wtedy fotograf może być spójny z wydarzeniem, które dokumentuje. Na początku nie wiedziałem, jak się do tego zabrać, ale kiedy zobaczyłem emocje po drugiej stronie obiektywu, pojawiły się dodatkowe impulsy i fotografowanie stało się łatwiejsze - podkreśla Jacek Dryglewski.
Zauważa, że oświetlenie było pewnym wyzwaniem, ale dla doświadczonego fotografa nie jest to problem kluczowy.- Ważniejsze jest to, co znajduje się na zdjęciu – ze światłem zawsze można sobie poradzić. Nie liczyłem, ile osób udało się sfotografować. Uczestników było bardzo wielu i trudno byłoby to dokładnie określić. Widziałem jednak, że przynajmniej część osób, które znalazły się na zdjęciach, pojawiła się później na wystawie, choć nie wszystkich znam osobiście - mówi Jacek Dryglewski.
Natomiast fotograf Marek Zubik z Fotoklubu Podlaskiego przekazuje, że reakcje na zdjęcia były pozytywne. - Każdy chce dobrze widzieć siebie na fotografiach, a osoby te były zadowolone i jednocześnie zaskoczone. Pokazywane były wybrane, udane zdjęcia, co również miało znaczenie dla odbioru - wskazuje Marek Zubik.
Fotografowanie tanga potraktował jako wyzwanie. - Na początku było to trudne, ponieważ pary są w ciągłym ruchu, panuje półmrok i specyficzny klimat. Obowiązują też określone zasady poruszania się po parkiecie – taniec odbywa się po rondzie i osoby postronne nie mogą swobodnie poruszać się po tej przestrzeni. Przy pierwszym wejściu na parkiet spotkałem się z wyraźną reakcją uczestników - przyznaje Marek Zubik.
Nie było to jednak jego pierwsze doświadczenie z fotografowaniem tańca. Wcześniej kilkukrotnie fotografował wydarzenia organizowane przez Fundację FIKA, m.in. spotkania taneczne przy fontannie w parku. - Połączenie muzyki, przestrzeni parku i tańca dawało bardzo ciekawy efekt wizualny - zauważa.
Najtrudniejszym elementem fotografowania tanga jest wydobycie emocji. - To taniec pełen uniesienia, zadumy i delikatnego flirtu. Uchwycenie tych momentów jest jednocześnie największym wyzwaniem i największą satysfakcją dla fotografa - podkreśla Marek Zubik.
Wernisaż wystawy odbył się 27 grudnia w siedzibie Fundacji FIKA. W wydarzeniu wzięło udział około 70 osób. Frekwencja była wysoka, a atmosfera bardzo dobra. Odwiedzający interesowali się zarówno samą przestrzenią, jak i prezentowanymi fotografiami, dopytując o ich znaczenie i kontekst. Zdjęcia zatrzymywały odbiorców i skłaniały do rozmów, co dla autorów było szczególnie cenne.
Wystawę można oglądać do końca lutego. Planowane są dyżury, galeria jest otwarta we wtorki, środy, piątki w godz. 17.30-19.00.

CZYTAJ TEŻ:












![Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [18-01-2025] Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [18-01-2025]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-biala-podlaska-odeszli-do-wiecznosci-18-01-2025-1768727497.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze