Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 21:02
Reklama
Reklama
Reklama
Powrót do przeszłości

Koniec z „Dobrym posiłkiem w szpitalach”

Od stycznia szpitale muszą radzić sobie bez dodatkowych pieniędzy z programu „Dobry posiłek w szpitalach”. Efekt? Dużo niższa stawka żywieniowa.
Koniec z „Dobrym posiłkiem w szpitalach”
DGP zapytał więc szefów szpitali, jakie to może mieć konsekwencje. Ocenili, że utrzymanie jakości posiłków przy takiej stawce będzie niemożliwe

Autor: Canva

Program wystartował w 2023 r. i objął 582 placówki. Kosztował ponad miliard złotych. 

Posiłki były przygotowywane z najtańszych składników

Dzięki dotacji z programu stawka żywieniowa wzrosła do 25,62 zł. Przed uruchomieniem programu w wielu szpitalach była o ponad połowę niższa.

Już w 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli alarmowała, że jest źle. Posiłki są przygotowywane z najtańszych składników i np. zamiast mięsa serwuje się konserwy, a żółty ser nigdy nie widział prawdziwego sera. Często pacjenci byli karmieni poza jakąkolwiek kontrolą dietetyków. To, co jedli chorzy, zupełnie nie było dostosowane do ich potrzeb zdrowotnych.

W 2020 roku żywieniu w 500 szpitalach w Polsce przyjrzała się sieć Watchdog. Okazało się, że realnie na pacjenta placówki wydają 6-7 zł dziennie, podczas gdy przepisowy limit to 10 zł.

Dzienna stawka żywieniowa niższa o 4,5 zł

Niestety z końcem 2025 roku program „Dobry posiłek w szpitalach” doczekał końca. Jak to wpłynęło na wysokość stawki żywieniowej od stycznia 2026 r.?

Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ustaliła – jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” – że dzienna stawka żywieniowa finansowana przez NFZ ma wynosić 21 zł, o 4,5 zł mniej w porównaniu ze stawką dotowaną z programu. W przypadku kobiet w ciąży stawka wynosi 23,50 zł. 

Utrzymanie jakości posiłków będzie niemożliwe

DGP zapytał więc szefów szpitali, jakie to może mieć konsekwencje. Ocenili, że utrzymanie jakości posiłków przy takiej stawce będzie niemożliwe.

Ich zdaniem jest jeszcze jedno zagrożenie dla jakości posiłków szpitalnych. Pieniądze z programu nie trafiały do jednego gara, ale były wydzielone. To ograniczało ryzyko wydawania ich na inne cele, np. zakup leków.

Teraz – podkreśla serwis – ta bariera znika. Oszczędzanie na jedzeniu pacjentów może powrócić.

Co prawda Ministerstwo Zdrowi, żeby zapobiec takim praktykom, wydało rozporządzenie, w którym ustaliło standard wyżywienia w szpitalach. Z przepisów wynika, że posiłki mają być zbilansowane, urozmaicone i dostosowane przez lekarza do stanu zdrowia pacjenta. Tyle że przepisy często nijak się mają do rzeczywistości.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama