Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:21
Reklama
Reklama
Liczba zachorowań rośnie

Grypa trzyma się mocno. Szczepienia wciąż mało popularne

Sezon grypowy w Polsce trwa w najlepsze, a liczba zachorowań rośnie. Choć szczepionka przeciw grypie jest dostępna, nadal niewielu z nas decyduje się na taką ochronę. Najwięcej szczepień wykonano w województwie mazowieckim (prawie 417 tys.), a najmniej w świętokrzyskim (53,1 tys.).
Grypa trzyma się mocno. Szczepienia wciąż mało popularne
Obecny tydzień (do około 20 lutego) może być najtrudniejszy, bo liczba chorych osiągnie najwyższy poziom w krótkim czasie. Dotyczy to między innymi województwa lubelskiego.

Autor: Canva

Od początku sezonu grypę przeszło już niemal pół miliona osób – podaje Medonet. A w niektórych regionach kraju szczyt zachorowań dopiero nadchodzi.

Do szpitali trafiło ponad 21,6 tys. osób, zmarło 1061

Aktywność wirusa grypy w Polsce utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Liczba zachorowań wynosi obecnie około 430 tys., co jest wynikiem niższym niż w poprzednim sezonie, jednak wskaźnik zapadalności osiągnął rekordowe 403,7 przypadków na 100 tys. mieszkańców (dane z okresu 26 stycznia – 1 lutego). 

W kolejnym tygodniu (2-8 lutego) ten współczynnik – według Ministerstwa Zdrowia –  wynosił 373,1. Świadczy to o wyjątkowo intensywnym krążeniu wirusa w populacji.

Najwyższy wskaźnik zachorowań odnotowano w województwie łódzkim – 614,3 przypadków na 100 tys. mieszkańców w pierwszym tygodniu lutego. Najmniej – w województwie warmińsko-mazurskim (132,2 na 100 tys. mieszkańców). 

Z powodu powikłań grypowych do szpitali trafiło ponad 21,6 tys. osób. Zmarło 1061 – najwięcej osób miało powyżej 50 lat. 

Nadal mało chętnych na szczepienia

Choć szczepionka przeciw grypie jest dostępna, wciąż niewielu Polaków decyduje się na taką ochronę przed wirusem. W tym sezonie zaszczepiło się ponad 2,2 mln osób (w poprzednim – 1,8 mln). 

Najwięcej szczepień wykonano w województwie mazowieckim (prawie 417 tys.), a najmniej w świętokrzyskim (53,1 tys.). 

Wśród zaszczepionych największą grupę stanowią seniorzy – ponad 940 tys. osób. Najmniej chętnie szczepią się młodzi dorośli w wieku 20-24 lata (28,5 tys.).

„Minilockdowny” skuteczniej tłumią falę grypy

Dr Andrzej Jarynowski, epidemiolog monitorujący dynamikę zachorowań na choroby zakaźne, w rozmowie z Medonetem zwraca uwagę, że wzrosty liczby infekcji są ściśle powiązane z kalendarzowymi zmianami kontaktów społecznych. 

W ostatnim czasie szczególne znaczenie miały okresy świąteczno-noworoczne oraz ferie zimowe, kiedy szkoły były zamknięte, a wiele osób korzystało z urlopów. W efekcie doszło do wyraźnych „przestojów” w rozprzestrzenianiu się wirusa. 

Realny spadek liczby kontaktów podczas świąt wynosił około 30 proc., a w trakcie ferii – 15-20 proc.

Według dr. Jarynowskiego, dwa okresy ograniczonych kontaktów – święta i ferie – razem działają silniej, niż wynikałoby to z prostego zsumowania ich wpływu. Takie „minilockdowny” wzajemnie wzmacniają swoje działanie i skuteczniej tłumią falę grypy. 

Prognozy na najbliższe tygodnie 

Na podstawie przeprowadzonych analiz dr Andrzej Jarynowski przewiduje, że obecny tydzień (do około 20 lutego) może być najtrudniejszy, bo liczba chorych osiągnie najwyższy poziom w krótkim czasie. 

W ostatnim tygodniu lutego spodziewany jest szczyt hospitalizacji, przy czym około 5 proc. rejestrowanych zakażeń kończy się pobytem w szpitalu. Dotyczy to szczególnie województw:

  • śląskiego,
  • lubuskiego,
  • wielkopolskiego,
  • podkarpackiego, lubelskiego, 

gdzie obecnie notuje się najwięcej zakażeń. Przebieg fali epidemicznej w tych regionach będzie częściowo wyhamowany przez trwające ferie.

W pozostałych województwach, takich jak:

  • mazowieckie,
  • pomorskie,
  • świętokrzyskie,
  • warmińsko-mazurskie,

wzrosty liczby zachorowań będą widoczne, ale słabsze niż dotychczas. 

Ekspert szacuje, że w województwach, które miały ferie w środku sezonu – dolnośląskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim, małopolskim, opolskim i zachodniopomorskim – szczyt zakażeń już minął, jednak wciąż utrzymuje się podwyższona liczba hospitalizacji z powodu grypy (do około 20 lutego). 

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama