Koniec 2025 roku stał się w Radzyniu Podlaskim przyczynkiem do sprawdzenia, jak nowe mechanizmy zastosowane przez miasto w 2024 roku sprawdziły się w usprawnieniu zagospodarowanie odpadów w mieście. O podwyżkach miasto na razie nie mówi, ale postanowiło zmienić harmonogram odbioru odpadów z terenów zabudowy wielorodzinnej.
- Uważnie śledziliśmy wnioski płynące od radnych, jak i te od mieszkańców. Po analizie kosztów poniesionych w 2025 roku postanowiliśmy zwiększyć nieco częstotliwość odbioru odpadów w zabudowie wielorodzinnej. Mowa tu o frakcjach takich jak papier, tworzywa sztuczne i metale oraz odpady zmieszane. Bardzo nam zależało, żeby wyciągnąć rękę do tych, którzy wnioskowali o takie działania. Do wszystkich mieszkańców trafią wydrukowane przez PUK kalendarze na 2026 rok, gdzie znajdą oni harmonogram odbioru odpadów na 2026 rok, który uwzględnia już zmiany w częstotliwości odbioru śmieci – informował podczas sesji budżetowej w grudniu, burmistrz Jakub Jakubowski.
Stwierdził, że 2025 rok w gospodarce śmieciowej Radzynia Podlaskiego zamyka się bezpiecznie. - Wraz z PUK doszliśmy do wniosku, że możemy na dziś dokonać omówionej zmiany w odbiorze śmieci w 2026 roku, bez rozchwiania systemu – dodał Jakub Jakubowski.
Nie wykluczył wówczas, że dyskusja o gospodarce śmieciowej wróci na początku 2026 roku. - Jeśli wciąż ilość śmieci będzie rosła i tak dużo z nich to będą śmieci zmieszanie, jeśli wciąż wielu przedsiębiorców będzie podrzucać nam śmieci do systemu dedykowanego mieszkańcom, to staniemy przed dyskusją, co z tym faktem zrobić – zastrzegł Jakub Jakubowski.
Moment zainicjowania rozmów na temat usprawnienia gospodarki śmieciowej nastąpił w połowie lutego. - Spotkałem się z przedstawicielami spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Rozmawialiśmy o tym, co zrobić, żeby system w Radzyniu wreszcie zaczął działać lepiej i był po prostu sprawiedliwszy – poinformował 16 lutego burmistrz.
Ze spotkania wysnuł podstawowy wniosek:
- Problemem nie jest sam odbiór odpadów. Problemem jest ilość śmieci i zła segregacja, szczególnie w zabudowie wielorodzinnej. Zbyt wiele odpadów trafia do frakcji zmieszanej, a to jest najdroższa część całego systemu – wskazuje Jakubowski.
Jak urzędnicy radzyńscy zamierzają podejść do problemu? Burmistrz wyznacza cele: uporządkowanie liczby mieszkańców w systemie, poprawę segregacji w blokach i zmniejszenie wskaźnika ilości śmieci zmieszanych na mieszkańca, doposażenie altan śmietnikowych w czytelne tablice informacyjne, prowadzenie dodatkowych zbiórek (m.in. baterie i zużyte oleje – olejomaty, tekstylia). - Chcemy wzmocnić zarządców w narzędzia i kompetencje, a przede wszystkim prowadzić spokojną, rzetelną rozmowę z mieszkańcami o tym, jak ten system naprawdę działa. Pracujemy nad tym, aby ceny dla mieszkańców były sprawiedliwe — a więc niższe. Nie może się to jednak odbywać kosztem tych, którzy uczciwie płacą, ani tych, którym ktoś podrzuca odpady, ani przez to, że część osób korzysta z systemu, a w nim nie uczestniczy – podsumowuje Jakubowski.
CZYTAJ TEŻ:

















Napisz komentarz
Komentarze