Vakhtangi G. z Tibilisi organizował nielegalnym migrantom transport spod polsko-białoruskiej granicy. 44-latek miał wspólników, jednak ich personalia nie są przez śledczych znane. „Działał wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi osobami w stosunku do których wyłączono materiały do odrębnego postępowania” – podano w akcie oskarżenia.
Prokuratura zarzuciła G., że 4 i 5 czerwca nieopodal znaku granicznego nr 160 w pobliżu miejscowości Neple oraz w Malowej Górze „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej organizował cudzoziemcom wbrew przepisom ustawy przekroczenia granicy z Republiki Białorusi do Rzeczypospolitej Polskiej w ten sposób, że zgodnie z podziałem ról. zjawił się w ustalonym miejscu samochodem osobowym marki BMW o numerach rejestracyjnych FFUL86, celem podjęcia bliżej nieokreślonej liczby cudzoziemców z granicy państwowej, którzy przekroczyli granicę RP poza wyznaczonym przejściem granicznym, bez dokumentów uprawniających do jego przekroczenia i bez poddania się obowiązkowej kontroli granicznej i dalszego ich przewiezienia”. Za to przestępstwo (art. 264 § 3 kk) groziło mu pozbawienie wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Czytaj też: Podniebnej prowokacji ciąg dalszy
14 stycznia Sąd Rejonowy II Wydział Karny w Białej Podlaskiej z sędzią Piotrem Pietraszkiem na czele uznał Vakhtangiego G. za winnego zarzucanych mu czynów. Gruzin został skazany na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, ale jej wykonanie zawieszono na 2 lata próby. Oznacza to, że skazany nie trafi do więzienia, jeśli w tym czasie nie popełni kolejnego przestępstwa.
Dodatkowo sąd nałożył na niego grzywnę w wysokości 200 stawek dziennych. Jedna stawka została ustalona na 20 zł, co daje łącznie 4 000 zł. Na poczet tej grzywny zaliczono jednak czas, który spędził w areszcie – od godziny 6:30 5 czerwca do godziny 13:48 4 sierpnia. Każdy dzień pozbawienia wolności został przeliczony jako równowartość 40 zł. Przy przyjęciu 60 dni oznacza to odliczenie 2 400 zł, więc do zapłaty pozostaje około 1 600 zł grzywny.
Sąd zdecydował również, że wyrok zostanie podany do publicznej wiadomości poprzez publikację na stronie internetowej Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej przez 6 miesięcy od chwili uprawomocnienia się orzeczenia. Ponadto skazany musi zapłacić 980 zł kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa.
CZYTAJ TEŻ:










![Cztery osoby ranne w wypadku na DK2 w Wysokiem [ZDJĘCIA] Cztery osoby ranne w wypadku na DK2 w Wysokiem [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-cztery-osoby-ranne-w-wypadku-na-dk2-w-wysokiem-zdjecia-1771411753.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze