Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 17:16
Reklama
Reklama
Kolejne inicydenty na polsko-białoruskiej granicy

Podniebnej prowokacji ciąg dalszy

To już co najmniej czwarty incydent tego typu w przeciągu miesiąca i siódmy w bieżącym roku. Dziś rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) wydało kolejny komunikat o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Obiekty – podobnie jak w poprzednich przypadkach – nadleciały z terytorium Białorusi.
drony balony meteorologiczne granica wojna hybrydowa DORSZ komunikat
Nie jesteśmy jedynym krajem zmagającymi się z podobnymi problemami. Zmasowane akcje z użyciem balonów odnotowała wcześniej Litwa

Źródło: Lithuania State Border Guard Service

W nocy z 15 na 16 lutego wojskowe systemy radiolokacyjne odnotowały balony meteorologiczne przekraczające naszą granicę państwową. Sytuacja wpisuje się w ciąg prowokacji obserwowanych w ostatnim czasie w regionie przygranicznym.

„Obiekty były na bieżąco identyfikowane i pozostawały pod nadzorem wojskowych systemów rozpoznania. Sytuacja była kontrolowana i nie stwarzała zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego ani obywateli RP” – podało DORSZ w oficjalnym komunikacie.

Wojsko podkreśla, że działa zgodnie z procedurami, współpracując ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa. Formacje te na bieżąco wymieniają informacje umożliwiające szybką reakcję, w tym przejęcie obiektów oraz zatrzymanie osób podejrzanych o udział w organizowaniu tych incydentów. „Siły Zbrojne RP utrzymują całodobową gotowość operacyjną w zakresie ochrony przestrzeni powietrznej” – zapewniono.

O podobnych sytuacjach DORSZ informowało 1, 4 i 9 lutego oraz 22, 28 i 31 stycznia. Jak się dowiedzieliśmy, podczas gdy częstotliwość prowokacji z użyciem obiektów bezzałogowych rośnie, liczba migrantów na granicy i nielegalnych prób jej przekroczenia znacznie spadła.

Czytaj też: Białoruś nie odpuszcza. Kolejne wloty obiektów przy wschodniej granicy

Polska nie jest jedynym krajem zmagającymi się z podobnymi problemami. Zmasowane akcje z użyciem balonów odnotowała wcześniej Litwa, szczególnie jesienią 2025 roku, gdy w ciągu jednej doby granicę przekraczało nawet kilkadziesiąt takich obiektów. Incydenty te, obok kryzysu migracyjnego, były bezpośrednim powodem utrzymywania przez Wilno stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym. Skala zjawiska wymusiła na litewskich władzach radykalne kroki prawne. Tamtejsza Straż Graniczna (VSAT) otrzymała specjalne uprawnienia do zestrzeliwania balonów, co wcześniej leżało wyłącznie w gestii wojska. Choć natężenie tych działań ulega wahaniom, problem dla Litwy pozostaje aktualny. Mińsk nieustannie wykorzystuje balony wyposażone w nadajniki GPS zarówno do testowania systemów obrony NATO, jak i do precyzyjnego przemytu kontrabandy. Zarówno polskie, jak i litewskie służby traktują te incydenty jako stały element destabilizacji wschodniej flanki Sojuszu.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Przyszły Polski Żołnierz 16.02.2026 18:58
Trzeba zaatakować baćke. Wystrzelić 50 rakiet lub 1 bombę atomową i przestanie wysyłać do Nas balonów. Gdy zostanę Generałem to będę atakował wrogów!!! Taka jest opinia na ten temat. Pozdrawiam

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama