- Zgłoszenie Hanny Paluszkiewicz było naturalnym wyrazem wdzięczności za ponad pół wieku pracy na rzecz miasta - pracy, która łączy edukację, kulturę i wychowanie kolejnych pokoleń mieszkańców. Dzięki jej działalności Międzyrzec Podlaski zyskał trwałe miejsce na mapie ośrodków promujących taniec artystyczny i aktywność młodzieży - mówi Andrzej Mironiuk, radny Międzyrzeca Podlaskiego.
Ogromny wpływ wychowawczy
Najważniejszy jest ogromny wpływ wychowawczy i kulturotwórczy. - Setki dzieci i młodzieży pod jej opieką rozwijały talent, charakter i wrażliwość. Warto podkreślić wieloletnie prowadzenie zespołu „Sezamki" przy Miejski Ośrodek Kultury w Międzyrzecu Podlaskim, liczne sukcesy artystyczne oraz godne reprezentowanie miasta w kraju i za granicą. To decyzja w pełni zasłużona i ważna dla całej społeczności miasta. Jest potwierdzeniem, że wieloletnia praca społeczna i kulturalna ma realną wartość i pozostawia trwały ślad w życiu Międzyrzeca Podlaskiego - wskazuje Grzegorz Łubik, radny Międzyrzeca Podlaskiego.
- Na tym etapie skupiamy się na uhonorowaniu Hanny Paluszkiewicz. Wierzymy jednak, że w przyszłości tytuł będzie trafiał do kolejnych osób, które swoją działalnością w podobny sposób budują tożsamość i rozwój naszego miasta - zauważa Grzegorz Łubik.
Docenili 50-letnią pracę
- Cieszę się, że władze miasta doceniły moją 50-letnią pracę - przyznaje Hanna Paluszkiewicz.
Pytana o sukcesy, odpowiada:
- Jestem dumna ze wszystkich występów na przestrzeni tych 50 lat. Mam je opisane i to właśnie one są dla mnie najważniejsze. Cieszyło mnie wszystko - przede wszystkim brawa. Kiedy w trakcie tańca wybuchały oklaski, to był największy sukces. Mam nagrania prawie wszystkich występów i widać na nich, jak publiczność reagowała szczególnie wtedy, gdy pojawiały się szpagaty i przerzuty. Uwielbiam gimnastykę artystyczną i jej elementy wprowadzałam do układów tanecznych. To było moje. Największą radość dawały mi dzieci i ich rozwój, ale także zaangażowanie rodziców. Trzy razy w tygodniu przyprowadzali dzieci na zajęcia, organizowali wyjazdy, pilnowali strojów i przygotowań. Te 50 lat minęło bardzo szybko. Kiedy dyrektor powiedział: „Wystarczy”, byłam zaskoczona. I tak to się skończyło.
W pracy z młodzieżą najważniejsze dla nauczycielki było wychowanie do obowiązku i pilności.
- Jeśli ktoś zapisał się na zajęcia, musiał ponosić konsekwencje - przychodzić na czas, być przygotowanym na występy i wyjazdy o różnych porach dnia. Jedna z moich dawnych tancerek powiedziała po latach, że właśnie tego się nauczyła - punktualności i odpowiedzialności, i że bardzo jej się to w życiu przydało. To daje mi ogromną satysfakcję - zaznacza Hanna Paluszkiewicz.
Motywowała ją chęć, by występy wypadały jak najlepiej. - Kiedy zaczęłam pracę w szkole podstawowej i zobaczyłam grupę tańczącą na szkolnym występie, pomyślałam, że można to zrobić lepiej. I tak zaczęła się moja droga z tańcem – w Szkole Podstawowej nr 2 w Międzyrzecu Podlaskim. Chciałam nauczyć dzieci tańczyć i pokazywać to, co potrafią. Przekazywałam im wszystko, co sama umiałam, szczególnie elementy gimnastyki artystycznej - opowiada Hanna Paluszkiewicz.
Starała się też o motywację rzeczową dla swoich podopiecznych. - Kto pierwszy zrobił szpagat, dostawał czekoladę. Czasem mówiłam, że czekolady są jeszcze w sklepie i przyniosę je na następne zajęcia. Dziewczyny czekały i przychodziły pierwsze. To była radość - dla nich i dla rodziców. Niektóre tańczyły rok, inne dwa lata, a były też takie, które były ze mną przez całą szkołę podstawową - mówi była nauczycielka.
Wiele podopiecznych kształciło się dalej w kierunku tańca. - Bernadetta prowadzi zajęcia w domu kultury. W Warszawie pracuje Kasia, która prowadzi zespół z dziećmi niedosłyszącymi. Były też inne, które prowadziły grupy w szkołach i ośrodkach. Milena również chodziła do mnie na zajęcia. Dziś prowadzi własny zespół, ma bardzo dużą grupę i osiąga sukcesy - jej podopieczne zdobyły mistrzostwo świata. Cieszę się z tego wszystkiego. Następczynie są, więc mogłam spokojnie odejść na taneczną emeryturę. Chyba jednak coś zrobiłam przez te 50 lat - podkreśla Hanna Paluszkiewicz.
Hanna Paluszkiewicz w 1970 r. była inicjatorką grupy gimnastyki artystycznej i zespołu tanecznego, które zyskały wiele nagród. Od 1980 r. w Miejskim Ośrodku Kultury w Międzyrzecu Podlaskim prowadziła zespół taneczny „Sezamki”, który występował z sukcesami na przeglądach tanecznych.





![Piszczac. Taaakich ferii tylko pozazdrościć! [ZDJĘCIA] Piszczac. Taaakich ferii tylko pozazdrościć! [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-piszczac-taaakich-ferii-tylko-pozazdroscic-1772094629.jpg)










Napisz komentarz
Komentarze