AP U-17 Legia Warszawa – AP U-17 Podlasie Biała Podlaska 3:1 (1:1)
Bramki: Mastalski 22, Vu Hoang Nguyen 60, Stępniewski 69 – Twarowski 28
Podlasie: Czmielewski – Lewczuk (46 Szulc), Urbaniak-Jakubiec, Hasiuk, Sosnowski (78 Selwanowicz), Śnitko, Wyrzykowski (62 Śledź), Tokarski (86 Treszczotko), Kondraszuk (67 Masarz), Zaniewicz (62 Stefaniuk), Twarowski (46 Wołosowicz).
Jesienią w Białej Podlaskiej Legia wygrała 7:1. Trener Miłosz Storto zapowiadał, że Podlasie jedzie nie tylko wziąć rewanż za wysoką porażkę, ale spróbować urwać punkty niekwestionowanemu liderowi ligi. Pierwsza połowa pokazała, że jest to jak najbardziej możliwe. Podlasie ruszyło do gry z wielkim impetem. W 3. minucie sam na sam z bramkarzem Legii znalazł się Kacper Kondraszuk. Niestety, jego strzał na róg sparował golkiper gospodarzy. Pierwsze minuty meczu należały do Podlasia. W 22. minucie gospodarze „rozklepali” obronę bialczan, a Dawid Mastalski dał im prowadzenie, którym cieszyli się zaledwie sześć minut. Adam Hasiuk podał idealnie do Szymona Twarowskiego, który wygrał pojedynek z obrońcą, a później z bramkarzem, doprowadzając do remisu. Goście mieli jeszcze kilka sytuacji w pierwszej połowie po stałych fragmentach gry. W drugiej połowie w poczynaniach ofensywnych był widoczny brak Szymona Twarowskiego. Do 60. minuty wszystko kończyło się szczęśliwie. Niestety najpierw bramka Vu Hoanga Nguyena, a później Franciszka Stępniewskiego spowodowały, że komplet punktów pozostał w Urszulinie, gdzie swoje mecze rozgrywają legioniści. W 77. minucie Filip Czmielewski obronił rzut karny, dzięki czemu mecz zakończył się wynikiem 1:3. W sobotę o godzinie 11:00 na sztucznej murawie przy ulicy Piłsudskiego młodzi białczanie podejmą Widzew Łódź.
Miłosz Storto, trener AP Podlasie Biała Podlaska:
- Jechaliśmy do Warszawy ze świadomością, że jedziemy na boisko lidera, który nas bardzo zdominował jesienią. Wiedzieliśmy, że jesteśmy zupełnie innym zespołem niż wtedy. Chłopcy udowodnili, że tak jest. Przez pierwszą część spotkania graliśmy na ogromny plus. Mieliśmy naprawdę dużo z gry i stworzyliśmy sytuacje. Fajnie, że zremisowaliśmy do przerwy. Mniej fajnie, że na koniec spotkania był taki wynik, jaki był. Myślę, że decydująca była siła ławki rezerwowych. W tej lidze z Legią nikt w tym temacie nie może konkurować – my również. Myślę, że to dobry prognostyk na kolejne spotkania. Na pewno jeszcze się nie damy zakopać. Walczymy o to, żeby w tej lidze zagrać także w przyszłym sezonie. Następna kolejka już za tydzień – mam nadzieję, że zmażemy plamę z jesieni, kiedy to wysoko przegraliśmy w Łodzi z Widzewem. Zapraszamy wszystkich kibiców o jedenastej na „sztuczną” murawę przy Piłsudskiego.




![Piszczac. Taaakich ferii tylko pozazdrościć! [ZDJĘCIA] Piszczac. Taaakich ferii tylko pozazdrościć! [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-piszczac-taaakich-ferii-tylko-pozazdroscic-1772094629.jpg)










Napisz komentarz
Komentarze