Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 01:06
Reklama
Reklama
Reklama
Radna interweniuje w sprawie kotów

BIAŁA PODLASKA. Nie ma komu zlecić tej opieki. Miasto twierdzi, że daje radę

Dwa rozpisane przez miasto konkursy na opiekę nad kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi spaliły na panewce. Nikt się nie zgłosił do realizacji tego zadania, a potrzeby są i w temacie bezpańskich kotów interweniują radni.
BIAŁA PODLASKA. Nie ma komu zlecić tej opieki. Miasto twierdzi, że daje radę
Dwa rozpisane przez miasto konkursy na opiekę nad kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi spaliły na panewce

Źródło: pixabay.com/poglądowe

Na początku grudnia 2025 roku miasto ogłosiło konkurs ofert na realizację zadania publicznego w zakresie opieki nad kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi z terenu miasta Biała Podlaska w 2026 roku. „W budżecie miasta Biała Podlaska na powierzenie wykonania zadania w zakresie opieki nad kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi z terenu Miasta Biała Podlaska planuje się przeznaczyć dotację w wysokości 70 000,00 zł. Zastrzega się, że wysokość dotacji jest prognozowana, a jej ostateczny poziom zostanie ustalony przez Radę Miasta Biała Podlaska, w drodze uchwały budżetowej.” – zapisano w dokumentacji konkursowej. 

9 stycznia UM Biała Podlaska unieważnił ogłoszony w grudniu konkurs, bo nikt na ofertę nie odpowiedział.  - Konkurs na udzielenie dotacji z przeznaczeniem na opiekę nad kotami wolno żyjącymi z terenu miasta Biała Podlaska zostanie ogłoszony ponownie. Pragnę jednak nadmienić, iż udzielenie dotacji nie jest zadaniem obligatoryjnym. W przypadku ponownego braku pozytywnego rozstrzygnięcia,  weźmiemy pod uwagę zastosowanie innego rozwiązania w celu zapewnienia jak najlepszej opieki kotom wolno żyjącym z terenu naszego miasta – informowała Aneta Juszczuk, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w bialskim magistracie. 

Ta deklaracja może być teraz na wagę złota, bo drugi ogłoszony konkurs również został unieważniony, 25 lutego. Podobnie jak pierwszy, nie znalazł uznania w oczach potencjalnych oferentów. Tymczasem potrzeba zajęcia się kotami na terenie miasta jest znaczna. W połowie lutego w tej sprawie interweniowała radna miejska Agnieszka Kulicka. Prosiła, by wskazać instytucję, która opiekę nad kotami żyjącymi wolno na terenie miasta, się zajmuje. 

- Jaki podmiot na terenie miasta jest odpowiedzialny za odławianie oraz opiekę nad bezdomnymi kotami? Czy miasto posiada zawartą umowę z organizacją lub schroniskiem realizującym tego typu zadania? Jakie działania mogą zostać podjęte w celu zapewnienia właściwej opieki nad tymi zwierzętami oraz ograniczenia zjawiska ich bezdomności? – dopytywała radna w imieniu mieszkańców z jej okręgu wyborczego, gdzie zauważono koty bytujące wolno w obrębie ulic Mieszczańskiej i Ziemiańskiej.

Po miesiącu radna otrzymała odpowiedź z magistratu. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami koty wolno żyjące stanowią element lokalnego ekosystemu i nie mogą być traktowane na równi ze zwierzętami bezdomnymi przeznaczonymi do odłowienia i umieszczenia w schronisku – poinformowała naczelnik Juszczuk. Zapewniła, że w najbliższym czasie zostanie podjęty „Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt”, który obejmuje m.in. sterylizację/kastrację kotów wolno żyjących oraz zakup karmy. 

- Działania miasta koncentrują się przede wszystkim na ich dokarmianiu w wyznaczonych miejscach, zapewnieniu opieki weterynaryjnej oraz prowadzeniu zabiegów sterylizacji i kastracji. Przy współpracy ze Stowarzyszeniem Opieki nad Zwierzętami lub Strażą Miejską postaramy się odłowić zwierzęta, zapewnić im sterylizację bądź kastrację oraz doraźne leczenie. Po zabiegach koty zostaną wypuszczone do ich naturalnego środowiska bytowania. Dodatkowo urząd przeprowadzi wizję lokalną odnośnie lokalizacji postawienia dodatkowej budki dla kotów, która będzie stanowiła dla nich schronienie oraz miejsce dokarmiania – zapewnia urzędniczka. 

Mieszkańcy od tego roku nie mogą już liczyć na wsparcie chociażby Fundacji Dom Belli , w takim zakresie, jak w ostatnich latach. Fundacja przez kilka lat prowadziła kociarnię na ul. Kąpielowej. W końcem ubiegłego roku działalność w tej formule zakończyła, a o tych planach informowała już w październiku ubiegłego roku, komunikując, że w kolejnym roku umowy z miastem już nie podpisze. 

– Pomoc kotom miejskim, wolno żyjącym i bezdomnym to ogromne wyzwanie. Miasto będzie musiało wypracować własne rozwiązania, zapotrzebowanie jest duże, a odpowiedzialność nie może spoczywać wyłącznie na fundacjach czy stowarzyszeniach – stawiała sprawę wprost, w jednym z wpisów na profilu społecznościowym fundacji, jej prezeska Izabela Kunicka. 

W tym roku, jak dotąd miasto nie pozyskało nowego partnera, który na jego rzecz świadczyłby opiekę nad miejskimi mruczkami. Zadanie pozostaje i może czas na opracowanie kompleksowej koncepcji miasta na świadczenie tej opieki.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama