Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 14:08
Reklama
Reklama
Reklama
Spotkanie autorskie w "Eurece"

Biała Podlaska. "To był szczęśliwy dzień!" - mówi poeta Grzegorz Szupiluk [GALERIA ZDJĘĆ]

W Klubie Kultury „Eureka” w Białej Podlaskiej odbyło się spotkanie autorskie promujące tomik „Ponad wieżą kościoła” autorstwa Grzegorza Szupiluka.
Biała Podlaska. "To był szczęśliwy dzień!" - mówi poeta Grzegorz Szupiluk [GALERIA ZDJĘĆ]
- Jestem spełnionym poetą - zaznacza Grzegorz Szupiluk

Autor: Grzegorz Szerement

To wydarzenie artystyczne promowało 15 tomik poezji Grzegorza Szupiluka pt. “Ponad wieżą kościoła”. Autor twierdzi, że to jego najważniejszy zbiór wierszy, jaki napisał. Tomik jest odważną i szczerą analizą rzeczywistości. Mówi o wartościach uniwersalnych i nieprzemijających, jakimi są wolność i miłość. Przesłanie tomiku jest pozytywne. 

OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA:

- Zbliżała się godzina 19 - rozpoczęcie mojego wieczoru poezji, promującego mój nowy tomik wierszy pt. “Ponad wieżą kościoła”. Od rana wiedziałem, że ten dzień będzie wyjątkowy. Przyszedłem do “Eureki” już o 18, aby porozstawiać stoliki, dopiąć ostatnie detale dotyczące prezentacji moich wierszy. Na 10 minut przed godziną 19.00 była tylko jedna osoba z publiczności, ale później rzeczy potoczyły się jak lawina ze szczytu Mont Blanc - sala “Eureki” zapełniła się ludźmi - mówi Grzegorz Szupiluk

Przyznaje, że prawie wszystkich znał. Po przyjściu gości zabrał głos by przywitać uczestników spotkania autorskiego. Zgasło światło i puszczony został pierwszy teledysk. Potem Irek Wagner przeczytał pierwszy wiersz. - Czułem wzruszenie od samego początku - zaznacza Grzegorz Szupiluk. 

Drugim czytającym był Leszek Ciepły. Wiersze żyły swoim życiem. Pierwsze cztery były poświęcone wolności – tego jak rozumie ją bialski poeta. Jeden wiersz przeczytał jego brat Maciej Szupiluk. Jeszcze jeden teledysk i pałeczkę przejęły kobiety - Ula Pietruczuk, Angelika Żeleznicka-Bil, Iwona Kochan i Bożenka Juchimiuk. Przedstawiły wiersze o miłości. 

- Wiersze o miłości to moja rozmowa z nadzieją i zwątpieniem. Przy niektórych wierszach zaszkliły mi się oczy i nie tylko mnie. Bo to było moje przesłanie. Chciałem przekazać, że relacja jest szansą na szczęście. Na koniec nadeszła moja kolej. Przeczytałem wiersz pt. “List”, który był puentą mojego tomiku - relacjonuje Grzegorz Szupiluk. 

Rozległy się brawa, a on czuł się szczęśliwy. - Zdałem sobie sprawę, że nie na darmo piszę wiersze od ponad 30 lat. Kilka osób podzieliło się swoimi refleksjami, a ja chętnie je komentowałem. Po pytaniach można było jeszcze zostać i porozmawiać w spokoju o poezji pijąc kawę serwowaną przez Mariusza Kuca – właściciela kawiarni Coffee Love. To był wspaniały wieczór dla mnie, jakby jasne światło w środku marcowego wieczoru - przekazuje poeta. 

Ten dzień był Międzynarodowym Dniem Szczęścia. 

- Dla mnie na pewno to był szczęśliwy dzień i mam nadzieję, dla wszystkich uczestników wydarzenia. Podpisałem kilka dedykacji w książkach, które nabyli chętni. “Eureka” zawsze była moim drugim domem. Spotkanie trwało niecałe dwie godziny, ale one minęły jak chwila. Poezja jest dla zwykłych ludzi, a nie krytyków literackich. Wzruszenie na twarzach publiczności było tego dowodem. Teraz wiem, że nie mogę się zatrzymać w pisaniu. Będę celebrował wspomnienia z tego wieczoru i mam nadzieję, że ci, którzy nabyli mój tomik, będą czuli radość i inne pozytywne uczucia czytając w domu moje wiersze. Jestem spełnionym poetą - zaznacza Grzegorz Szupiluk. 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama