Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 30 czerwca 2026 03:45
Reklama
Reklama
Płonęła stodoła z sianem i drewnem

Pożar w Ostrowie. Akcja trwała ponad 14 godzin [GALERIA ZDJĘĆ]

Wczoraj (29 marca) wieczorem służby ratunkowe zostały postawione w stan gotowości do pożaru zabudowań gospodarczych w miejscowości Ostrów (gmina Janów Podlaski). Ogień pojawił się nagle i szybko objął cały budynek, zmuszając strażaków do wielogodzinnej, intensywnej pracy.
Pożar w Ostrowie. Akcja trwała ponad 14 godzin [GALERIA ZDJĘĆ]
Na miejscu pracowało osiem zastępów straży pożarnej, co przekładało się na udział 35 druhów i druhen

Źródło: Komenda Miejska PSP w Białej Podlaskiej (fb)

Jak poinformował nas mł. kpt. Marek Waszczuk, oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej, pierwsze informacje o zagrożeniu wpłynęły do stanowiska kierowania o godzinie 18:58. – Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali w pełni rozwinięty pożar stodoły pokrytej blachą. W stodole było magazynowane siano oraz drewno – zrelacjonował nam mł. kpt. Waszczuk.

Galeria zdjęć z akcji gaśniczej:

W działania zaangażowano znaczne siły i środki. Do walki z żywiołem ruszyły jednostki z JRG Biała Podlaska oraz ochotnicy z OSP Janów Podlaski, OSP Nowy Pawłów, OSP Olszyn i OSP Rokitno. Łącznie na miejscu pracowało osiem zastępów straży pożarnej, co przekładało się na udział 35 druhów i druhen. Priorytetem było nie tylko ugaszenie płonącego obiektu, ale też powstrzymanie ognia przed rozprzestrzenieniem się na sąsiednie mienie. Strażacy prowadzili działania dwutorowo, podając cztery prądy wody w natarciu na płonącą stodołę oraz dwa prądy wody w obronie na sąsiedni budynek. Dwa zastępy dowoziły wodę z pobliskiej miejscowości. 

Choć same działania gaśnicze trwały nieco ponad trzy godziny, to nie był koniec pracy służb. Po stłumieniu płomieni konieczne było przeprowadzenie żmudnych prac rozbiórkowych oraz dokładne przelanie pogorzeliska wodą, aby wykluczyć ryzyko ponownego pojawienia się ognia. Ze względu na charakter składowanego materiału, podjęto decyzję o całonocnym dozorze miejsca zdarzenia. Do pilnowania pogorzeliska zadysponowano „świeże” siły.

– Została zadysponowana nowa, świeża jednostka, która nie brała udziału w działaniach gaśniczych – wyjaśnił nam mł. kpt. Marek Waszczuk.

Ostatni zastęp wrócił do bazy dopiero dziś rano o godzinie 9:17. Sumaryczny czas całej operacji wyniósł 14 godzin i 19 minut.

Straty materialne są dotkliwe i zostały wstępnie oszacowane na około 150 tysięcy złotych. Na ten moment nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną wybuchu pożaru.

CZYTAJ TEŻ:

 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama