Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 30 czerwca 2026 03:45
Reklama
Reklama
Przerwali akcję gaśniczą, by ratować zadrapanego

Gm. Janów Podlaski. Kolega zadrapał go zegarkiem, a on zgłosił atak nożem

Podczas gdy bialscy strażacy walczyli z pożarem stodoły, do służb wpłynęło dramatyczne wezwanie do innej miejscowości w tej samej gminie. Informacja o mężczyźnie rzekomo dźgniętym nożem wymusiła natychmiastowe przegrupowanie sił i wysłanie ratowników do Starego Pawłowa. Na miejscu okazało się jednak, że rzeczywisty przebieg zdarzenia mocno odbiega od treści zgłoszenia.
Gm. Janów Podlaski. Kolega zadrapał go zegarkiem, a on zgłosił atak nożem
Zamiast nożownika, policjanci zastali uczestników suto zakrapianego spotkania

Źródło: policja.gov.pl; zdjęcie ilustracyjne

Wczorajszy wieczór (29 marca) był niezwykle pracowity dla służb ratunkowych z regionu. Gdy strażacy walczyli z ogniem w Ostrowie, o godzinie 20:23 wpłynęło kolejne, alarmujące zgłoszenie. Wynikało z niego, że w oddalonym o około 10 kilometrów Starym Pawłowie, mężczyzna został dźgnięty nożem. 

Czytaj też:

Na miejsce natychmiast skierowano ratowników medycznych, policję oraz strażaków, którzy przerwali działania przy pożarze w Ostrowie. – Po przybyciu pod wskazany adres zastano mężczyznę z raną szyi, któremu ratownicy medyczni udzielili pomocy – zrelacjonował nam mł. kpt. Marek Waszczuk z KM PSP w Białej Podlaskiej. 

„Atak nożem” był w rzeczywistości skutkiem suto zakrapianego spotkania. 

– Na miejscu okazało się, że panowie wspólnie spożywali alkohol. Doszło między nimi do sprzeczki i szamotaniny, podczas której zgłaszający został zadrapany bransoletą zegarka – poinformowała nas Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Policjanci ustalili, że działanie nie było celowe, a całe zdarzenie zakwalifikowano jako ewentualne naruszenie nietykalności cielesnej.

Gdy okazało się, że sytuacja w Starym Pawłowie nie wymaga dalszego wsparcia technicznego, zastęp straży pożarnej niezwłocznie wyjechał z powrotem do Ostrowa. Ratownicy dołączyli do pozostałych sił, które w tym czasie bez przerwy kontynuowały walkę z szalejącym ogniem.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Chudy 31.03.2026 09:14
Policja jest dla ludzi to i dobrze ze przyjechali bo są na posyłki dla obywateli.

Old dog 31.03.2026 10:51
Policja jest na posyłki ? Z ,,suki,, spadłeś ?

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama