Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 18:02
Reklama
Reklama
Reklama

Skandal z egzaminami na prawo jazdy. Jest doniesienie do prokuratury

Bezprecedensowy kryzys w polskim systemie egzaminowania kierowców. Dyrektorzy wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego z województwa lubelskiego złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra infrastruktury, Dariusza Klimczaka. Powodem są pytania w testach na prawo jazdy, które po 3 marca nie zostały uaktualnione.
Skandal z egzaminami na prawo jazdy. Jest doniesienie do prokuratury
Jako pierwszy błędy w pytaniach egzaminacyjnych wykrył dyrektor bialskiego WORD-u, Wojciech Babicz

Źródło: Alvin Gajadhur (fb)

Sprawa, która początkowo wyglądała na błąd techniczny w systemie, przerodziła się w otwartą batalię prawną. Wszystko zaczęło się od wykrycia przez dyrektora WORD-u w Białej Podlaskiej, Wojciecha Babicza niespójności w bazie pytań. Nowe przepisy ruchu drogowego, które weszły w życie 3 marca, nie zostały uwzględnione w państwowym systemie egzaminacyjnym. 


W poniedziałek, 30 marca, podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, dyrektor WORD-u w Białej Podlaskiej, Wojciech Babicz, ogłosił podjęcie radykalnych kroków prawnych. Poinformował, że wspólnie z dyrektorami z Lublina, Chełma i Zamościa, skierował do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Dariusza Klimczaka, ministra infrastruktury.

- Chodzi o możliwe niedopełnienie obowiązków w zakresie nadzoru nad Komisją ds. weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych. Przepisy w tym zakresie są bowiem jednoznaczne. Błędne pytania były losowane przez minimum 2 tygodnie. Skala unieważnionych egzaminów z wynikiem pozytywnym nadal nie jest znana. Mamy na ten moment niepełne dane z woj. lubelskiego i świętokrzyskiego, a już wiemy o 70 takich osobach. W skali kraju może to być około 1000 osób - mówi Wojciech Babicz.

W obradach Parlamentarnego Zespołu ds. BRD resort infrastruktury, oprócz Wojciecha Babicza, wziął udział m.in. Alvin Gajadhur, doradca prezydenta. Fot. Alvin Gajadhur (fb)


Później, na zaproszenie poseł Pauliny Matysiak, wraz z doradcą prezydenta RP Alvinem Gajadhurem dyrektor bialskiego WORD-u wziął udział w posiedzeniu Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego poświęconym błędnym pytaniom na egzaminach. 

Na spotkaniu tłumaczył, skąd decyzja o złożeniu zawiadomienia do prokuratury.

- Dostaliśmy informację [dyrektorzy lubelskich WORD-ów przyp. red.], że jako funkcjonariusze publiczni, którzy to wykryli, którzy potwierdzili te przypadki jako pierwsi w kraju, jesteśmy do tego zobligowani, więc taką czynność w dniu dzisiejszym podjęliśmy – oświadczył dyrektor Wojciech Babicz.


Problem jest o tyle poważny, że dotyczy nie tylko osób, które egzamin "oblały", ale również tych, które go zdały. Jeśli w wylosowanym zestawie pytań znalazło się to wadliwe, wynik egzaminu może zostać podważony. Wojciech Babicz alarmuje, że resort infrastruktury nie podchodzi do problemu z należytą powagą. - Chciałbym podkreślić, że troszkę ta sprawa jest bagatelizowana, a takiej sytuacji w historii egzaminowania jeszcze nie mieliśmy. Ludzie dzwonią do WORD-ów, pytają czy ich egzamin będzie unieważniony, czy mogą przystąpić do egzaminu praktycznego. Sprawa jest bagatelizowana, a nawet pod względem finansowym jest to bardzo duży problem - wyliczał podczas wystąpienia w Sejmie.


Zarzuty pod adresem ministra Dariusza Klimczaka dotyczą braku nadzoru nad Komisją ds. weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych. To, to ciało powinno zadbać, aby w nocy z 2 na 3 marca baza pytań została zaktualizowana. Zawiadomienie w prokuraturze oznacza, że śledczy będą musieli zbadać, dlaczego nikt nie dopilnował spójności pytań z obowiązującym prawem.

13


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dzierżyński 01.04.2026 06:40
Nasuwa się pytanie. Dlaczego były przeprowadzane egzaminy mimo świadomości błędnych odpowiedzi do pytań?. Dlaczego dyrektorzy WORD-ów nie zawiesili egzaminów do momentu sprostowania testów. To mogło być celowe i świadome działanie.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama