Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 10 kwietnia 2026 11:36
Reklama
Reklama
Pół wieku wspólnej drogi

"Trzeba wybaczyć 77 razy". Złote Gody w gminie Sosnówka [FILM]

9 kwietnia 2026 roku przejdzie do historii gminy Sosnówka jako dzień pełen wzruszeń, wspomnień i dowodów na to, że prawdziwa miłość potrafi przetrwać każdą próbę czasu. 9 kwietnia 18 par z gminy Sosnówka świętowało wyjątkowy jubileusz – 50-lecie pożycia małżeńskiego, czyli Złote Gody.
"Trzeba wybaczyć 77 razy". Złote Gody w gminie Sosnówka [FILM]
18 par z gminy Sosnówka świętowało jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego

Autor: Justyna Lesiuk-Klujewska

Uroczystość rozpoczęła się od wspólnego spotkania, podczas którego jubilaci zostali uhonorowani Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznanymi przez Prezydenta RP. To symboliczne podziękowanie za dekady budowania rodzin, wychowywania dzieci i pracy na rzecz lokalnej społeczności.
 

Miłość, która nie przemija

Medale wręczali wójt gminy Sosnówka i sekretarz, Barbara Rabczewska


Gospodarze uroczystości, czyli wójt gminy Sosnówka Marcin Babkiewicz i sekretarz Barbara Rabczewska nie kryli podziwu dla zgromadzonych par.
 

- To święto wyjątkowych par, które pół roku temu wypowiedziały sakramentalne „tak”, przyrzekając sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Dzisiejsze Złote Gody to święto waszej wytrwałości, wzajemnego szacunku i mądrości, którymi dzieliliście się przez te wszystkie lata – mówiła Barbara Rabczewska.

Wójt z kolei dodał, że nie sztuką jest pokochać, ale sztuką jest wytrwać. 

 

– Dziś patrzę na państwa i widzę przed sobą artystów życia. Pół wieku temu, składając sobie przysięgę, wyruszyliście w drogę, która, jak każda długa podróż, miała swoje słoneczne dni, ale i momenty burzowe – zwracał się do jubilatów Marcin Babkiewicz.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podkreślił znaczenie jubileuszu. 

 – To piękny pomnik stałości uczuć, który dumnie budowaliście przez 18 250 dni. Wasze małżeństwa są dowodem na to, że prawdziwa miłość nie polega na patrzeniu na siebie nawzajem, ale na patrzeniu razem w tym samym kierunku – zaznaczył włodarz i podkreślił, że miłość jubilatów jest fundamentem i wzorem dla młodszych pokoleń mieszkańców. - W dzisiejszym tak szybko zmieniającym się świecie państwa stałość jest dla młodszych pokoleń bezcenną inspiracją – mówił.
 

Medale, kwiaty i życzenia

Głównym punktem uroczystości było odznaczenie małżonków Medalem Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznane przez prezydenta RP. Jubilaci otrzymali się też legitymacje, dyplomy a panie piękne bukiety kwiatów. 
Choć każda z osiemnastu par ma swoją unikalną historię, wszystkie łączy jedno – wzajemny szacunek i umiejętność szukania kompromisu. – Wiele z tych osób znam od małego, gdyż pochodzę stąd i tu się wychowywałem i mijałem te pary na ulicy lub na swoich podwórkach. Zawsze pracowały ramię w ramię i zawsze można było na nie liczyć w sąsiedzkiej potrzebie – wspomina wójt.

Trzeba wybaczyć 77 razy

Teresa i Kazimierz Skrzyńscy. Fot. Justyna Lesiuk-Klujewska


Teresa i Kazimierz Skrzyńscy są małżeństwem od 53 lat. – Poznaliśmy się na sylwestra na zabawie w remizie w Rozwadówce. Nasz ślub odbył się w Motwicy, a wesele w domu żony a potem, tego samego dnia, w moim domu – opowiada pan Kazimierz. Małżeństwo podkreśla, że podstawą udanego związku jest zdolność do wybaczania. 

– Żeby żyć musi być wybaczanie. I wybaczać trzeba nie 7, a 77 razy na dzień – zaznacza pani Teresa. 

Największym powodem do domy jest rodzina, jaką małżonkowie stworzyli. – Mamy 7 dzieci, 20 wnucząt i 1 prawnuczek – opowiadają. 

Siedzieli razem w szkolnej ławce

Maria i Henryk Hilczukowie. Fot. Justyna Lesiuk-Klujewska


Z kolei Maria i Henryk Hilczukowie przeżyli razem 52 lata.

 – Poznaliśmy się w 1. klasie szkoły podstawowej w Rozwadówce. Nauczycielka posadziła nas razem i od razu spodobała mi się Marysia. Zachwycił mnie jej warkocz, ciągałem ją za ten warkocz, aż musiała potem obciąć włosy – wspomina pan Henryk. – Nasze wesele odbyło się w Rozwadówce, najpierw w domu żony, a potem moim – dodaje. 

Małżonkowie przyznają, w ich życiu czasem świeciło słońce, ale bywały też burze. – Trudne chwile trzeba przetrwać z pokorą. Ale jak po burzy wychodzi słońce, to za każdym razem jest coraz ciekawiej – mówią jubilaci. 
Maria i Henryk Chilczukowie mają córkę i 2 wnuków. Małżonkowie podkreślają, że są szczęśliwi, że dotrwali do Złotych Godów, bo upływ czasu daje się we znaki, jeśli chodzi o zdrowie. – Mimo dolegliwości cieszymy się z życia, tym bardziej, że nasz 19-letni wnuczek chce do nas wrócić, na gospodarkę. To cieszy, bo to jego pasja – mówią. 

Mąż ładnie wyglądał w mundurze

Eugenia i Jan Łońscy. Fot. Justyna Lesiuk-Klujewska


Eugenia i Jan Łońscy są małżeństwem od 52 lat. – Kończyła mi się służba wojskowa i przyjechałem na urlop. Swoją miłość znalazłem w Wisznicach – wspomina pan Jan. Z kolei pani Eugenia zaznacza, że z jej strony początkowo to było zauroczenie. – Mąż ładnie wyglądał w mundurze wojskowym, a spotykaliśmy się w moim domu. To były wieczorki i do 1 dziewczyny potrafiło przyjść kliku chłopaków. No i Jan przyjeżdżał, przyjeżdżał i jesteśmy razem ponad 50 lat – opowiada pani Eugenia, a jej mąż dodaje, że przyjeżdżał do wybranki rowerem, pokonując trasę 5 km. 
 

Małżonkowie podkreślają, że podstawą trwałego związku jest zrozumienie drugiej osoby. – Czasami nawet pobłażanie w pewnych sprawach, przymykanie na nie oka. Człowiek nie jest idealny i warto o tym pamiętać – mówi pani Eugenia. Państwo Łońscy zaznaczają też, że ich życie nie było łatwe, 20 lat temu przeżyli pożar, długą hospitalizację. – A te wszystkie trudne chwile tylko nas umocniły. Tym bardziej po spaleniu doświadczyliśmy dużo dobroci od ludzi, którzy nam podali pomocną dłoń. 
Eugenia i Jan Łońscy mają 4 dzieci, 6 wnucząt, 1 prawnuczkę.



 

Tort, toast i rozmowy


Po części oficjalnej, uczestnicy uroczystości zasiedli do wspólnego stołu. Nie zabrakło tradycyjnych „Stu lat”, tortu, symbolicznego toastu oraz koncertu w wykonaniu młodzieży. W powietrzu panowała atmosfera nostalgii – wspominano czasy młodości, pierwsze randki i trudne, ale piękne początki wspólnego życia w gminie Sosnówka.

Złote Gody obchodzili:

  • Halina i Tadeusz Martyniukowie,
  • Albina i Kazimierz Sposobowie,
  • Janina i Józef Tarasiukowie,
  • Krystyna i Eugeniusz Potapiukowie,
  • Franciszka i Jan Romańczukowie,
  • Irena i Henryk Chilczukowie,
  • Maria i Stefan Zalewscy,
  • Krystyna i Kazimierz Zaniukowie,
  • Bolesława i Józef Kaszewscy,
  • Anna i Kazimierz Skrzyńscy,
  • Teresa i Kazimierz Skrzyńscy,
  • Halina i Wiesław Maziejukowie,
  • Danuta i Kazimierz Kotiukowie,
  • Danuta i Władysław Bożykowie,
  • Maria i Henryk Chilczukowie,
  • Eugenia i Jan Łońscy,
  • Alina i Franciszek Sozoniukowie,
  • Irena i Władysław Bożykowie.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: A to zabawne w planie miejscowym są uwzględnione a wójt głosi że nie będzie zastanawiająca dobre kłamstwo czy kompletny brak wiedzyData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:39Źródło komentarza: W gminie Olszanka nie chcą wiatrakówAutor komentarza: 77 Bramek dla ReprezentacjiTreść komentarza: Nie zaorana ale nie róbcie z jakichś kopaczy gały w 12 czy 13 lidze jakichś piłkarzy czy talentów . Od zwykli kopacze jak Ty , ja czy Mietek od Kaziuków z sąsiedzniej wioski . Piłkarze z nazwy to co najmniej I liga .Data dodania komentarza: 9.04.2026, 16:20Źródło komentarza: Wybieramy piłkarza marca w bialskopodlaskiej klasie okręgowejAutor komentarza: RacjonalizacjaTreść komentarza: Parking przy cmentarzu na Janowskiej powyżej 3 godzin też powinien być płatny. Teraz służy za bazę dla autobusów prywatnej firmy. Urzędnicy podejrzanie nie reagują na ten stan.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 13:17Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Szlaban na miejskie parkingi w centrumAutor komentarza: Damian KaczmarekTreść komentarza: Tak proszę pana, jest tak jak pan mówi. Lokalna piłka nożna powinna być zaorana i zdelegalizowana bo nikogo nie obchodzi. Zwłaszcza tych którzy komentują.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Wybieramy piłkarza marca w bialskopodlaskiej klasie okręgowejAutor komentarza: BudowlaniecTreść komentarza: Ciekawe ile płacą ? Ja w wykończeniach u kolegi mam 40 zł na godzinę . Praca od poniedziałku do piątku od 7 do 17 . Każda noc spana w domu , każdy weekend wolny . Każde święta wolne . Co prawda umowa zlecenie ale z godziny wychodzi 8000 zł już na czysto plus zawsze premia 1000 zł więc co miesiąc mam 9.000 zł przelew na konto więc nie wiem czy w tym wojsku tyle dostanę i każą noc będę spał w domu i każdy weekend i święto też będę miał wolne .Data dodania komentarza: 9.04.2026, 09:00Źródło komentarza: Armia swoją ofertę pokaże na kwietniowych targach
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama