Uroczystość rozpoczęła się od wspólnego spotkania, podczas którego jubilaci zostali uhonorowani Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznanymi przez Prezydenta RP. To symboliczne podziękowanie za dekady budowania rodzin, wychowywania dzieci i pracy na rzecz lokalnej społeczności.
Miłość, która nie przemija

Gospodarze uroczystości, czyli wójt gminy Sosnówka Marcin Babkiewicz i sekretarz Barbara Rabczewska nie kryli podziwu dla zgromadzonych par.
- To święto wyjątkowych par, które pół roku temu wypowiedziały sakramentalne „tak”, przyrzekając sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Dzisiejsze Złote Gody to święto waszej wytrwałości, wzajemnego szacunku i mądrości, którymi dzieliliście się przez te wszystkie lata – mówiła Barbara Rabczewska.
Wójt z kolei dodał, że nie sztuką jest pokochać, ale sztuką jest wytrwać.

– Dziś patrzę na państwa i widzę przed sobą artystów życia. Pół wieku temu, składając sobie przysięgę, wyruszyliście w drogę, która, jak każda długa podróż, miała swoje słoneczne dni, ale i momenty burzowe – zwracał się do jubilatów Marcin Babkiewicz.
Podkreślił znaczenie jubileuszu.
– To piękny pomnik stałości uczuć, który dumnie budowaliście przez 18 250 dni. Wasze małżeństwa są dowodem na to, że prawdziwa miłość nie polega na patrzeniu na siebie nawzajem, ale na patrzeniu razem w tym samym kierunku – zaznaczył włodarz i podkreślił, że miłość jubilatów jest fundamentem i wzorem dla młodszych pokoleń mieszkańców. - W dzisiejszym tak szybko zmieniającym się świecie państwa stałość jest dla młodszych pokoleń bezcenną inspiracją – mówił.
Medale, kwiaty i życzenia
Głównym punktem uroczystości było odznaczenie małżonków Medalem Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznane przez prezydenta RP. Jubilaci otrzymali się też legitymacje, dyplomy a panie piękne bukiety kwiatów.
Choć każda z osiemnastu par ma swoją unikalną historię, wszystkie łączy jedno – wzajemny szacunek i umiejętność szukania kompromisu. – Wiele z tych osób znam od małego, gdyż pochodzę stąd i tu się wychowywałem i mijałem te pary na ulicy lub na swoich podwórkach. Zawsze pracowały ramię w ramię i zawsze można było na nie liczyć w sąsiedzkiej potrzebie – wspomina wójt.
Trzeba wybaczyć 77 razy

Teresa i Kazimierz Skrzyńscy są małżeństwem od 53 lat. – Poznaliśmy się na sylwestra na zabawie w remizie w Rozwadówce. Nasz ślub odbył się w Motwicy, a wesele w domu żony a potem, tego samego dnia, w moim domu – opowiada pan Kazimierz. Małżeństwo podkreśla, że podstawą udanego związku jest zdolność do wybaczania.
– Żeby żyć musi być wybaczanie. I wybaczać trzeba nie 7, a 77 razy na dzień – zaznacza pani Teresa.
Największym powodem do domy jest rodzina, jaką małżonkowie stworzyli. – Mamy 7 dzieci, 20 wnucząt i 1 prawnuczek – opowiadają.
Siedzieli razem w szkolnej ławce

Z kolei Maria i Henryk Hilczukowie przeżyli razem 52 lata.
– Poznaliśmy się w 1. klasie szkoły podstawowej w Rozwadówce. Nauczycielka posadziła nas razem i od razu spodobała mi się Marysia. Zachwycił mnie jej warkocz, ciągałem ją za ten warkocz, aż musiała potem obciąć włosy – wspomina pan Henryk. – Nasze wesele odbyło się w Rozwadówce, najpierw w domu żony, a potem moim – dodaje.
Małżonkowie przyznają, w ich życiu czasem świeciło słońce, ale bywały też burze. – Trudne chwile trzeba przetrwać z pokorą. Ale jak po burzy wychodzi słońce, to za każdym razem jest coraz ciekawiej – mówią jubilaci.
Maria i Henryk Chilczukowie mają córkę i 2 wnuków. Małżonkowie podkreślają, że są szczęśliwi, że dotrwali do Złotych Godów, bo upływ czasu daje się we znaki, jeśli chodzi o zdrowie. – Mimo dolegliwości cieszymy się z życia, tym bardziej, że nasz 19-letni wnuczek chce do nas wrócić, na gospodarkę. To cieszy, bo to jego pasja – mówią.
Mąż ładnie wyglądał w mundurze

Eugenia i Jan Łońscy są małżeństwem od 52 lat. – Kończyła mi się służba wojskowa i przyjechałem na urlop. Swoją miłość znalazłem w Wisznicach – wspomina pan Jan. Z kolei pani Eugenia zaznacza, że z jej strony początkowo to było zauroczenie. – Mąż ładnie wyglądał w mundurze wojskowym, a spotykaliśmy się w moim domu. To były wieczorki i do 1 dziewczyny potrafiło przyjść kliku chłopaków. No i Jan przyjeżdżał, przyjeżdżał i jesteśmy razem ponad 50 lat – opowiada pani Eugenia, a jej mąż dodaje, że przyjeżdżał do wybranki rowerem, pokonując trasę 5 km.
Małżonkowie podkreślają, że podstawą trwałego związku jest zrozumienie drugiej osoby. – Czasami nawet pobłażanie w pewnych sprawach, przymykanie na nie oka. Człowiek nie jest idealny i warto o tym pamiętać – mówi pani Eugenia. Państwo Łońscy zaznaczają też, że ich życie nie było łatwe, 20 lat temu przeżyli pożar, długą hospitalizację. – A te wszystkie trudne chwile tylko nas umocniły. Tym bardziej po spaleniu doświadczyliśmy dużo dobroci od ludzi, którzy nam podali pomocną dłoń.
Eugenia i Jan Łońscy mają 4 dzieci, 6 wnucząt, 1 prawnuczkę.
Tort, toast i rozmowy
Po części oficjalnej, uczestnicy uroczystości zasiedli do wspólnego stołu. Nie zabrakło tradycyjnych „Stu lat”, tortu, symbolicznego toastu oraz koncertu w wykonaniu młodzieży. W powietrzu panowała atmosfera nostalgii – wspominano czasy młodości, pierwsze randki i trudne, ale piękne początki wspólnego życia w gminie Sosnówka.
Złote Gody obchodzili:
- Halina i Tadeusz Martyniukowie,
- Albina i Kazimierz Sposobowie,
- Janina i Józef Tarasiukowie,
- Krystyna i Eugeniusz Potapiukowie,
- Franciszka i Jan Romańczukowie,
- Irena i Henryk Chilczukowie,
- Maria i Stefan Zalewscy,
- Krystyna i Kazimierz Zaniukowie,
- Bolesława i Józef Kaszewscy,
- Anna i Kazimierz Skrzyńscy,
- Teresa i Kazimierz Skrzyńscy,
- Halina i Wiesław Maziejukowie,
- Danuta i Kazimierz Kotiukowie,
- Danuta i Władysław Bożykowie,
- Maria i Henryk Chilczukowie,
- Eugenia i Jan Łońscy,
- Alina i Franciszek Sozoniukowie,
- Irena i Władysław Bożykowie.
!["Trzeba wybaczyć 77 razy". Złote Gody w gminie Sosnówka [FILM] "Trzeba wybaczyć 77 razy". Złote Gody w gminie Sosnówka [FILM]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xl-trzeba-wybaczyc-77-razy-zlote-gody-w-gminie-sosnowka-film-1775741706.jpg)







![Ogień zabrał im dorobek życia. Wdowa z dziećmi proszą o pomoc [ZDJĘCIA] Krzywośnity gmina huszlew pożar pomoc dom zbiórka rodzina naumiuk](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-ogien-zabral-im-dorobek-zycia-wdowa-z-dziecmi-prosza-o-pomoc-zdjecia-1775557106.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze