Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 4 czerwca 2026 07:16
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Były wicekomendant SG oczyszczony z zarzutów

Oskarżony przez przemytników, uniewinniony po 13 latach

1 kwietnia przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie zapadł prawomocny wyrok uniewinniający Krzysztofa Brańkę. Po 13 latach postępowań sądowych emerytowany major Straży Granicznej, pełniący niegdyś funkcję zastępcy komendanta placówki w Sławatyczach, został oczyszczony ze wszystkich zarzutów korupcyjnych.
Krzysztof Brańka granica sławatycze uniewinniony
Krzysztof Brańka piął się po szczeblach hierarchii zawodowej, osiągając stanowisko zastępcy komendanta placówki Straży Granicznej w Sławatyczach. Na tym odcinku odpowiadał za zwalczanie nielegalnej migracji organizowanej przez grupy przestępcze

Źródło: Grigorius m, Wikipedia; zalewski_na_miejscu_zbrodni (screenshot)

Postępowanie karne przeciwko 57-letniemu dziś mieszkańcowi Włodawy, Krzysztofowi Brańce, które rozpoczęło się w 2013 r., opierało się niemal w całości na zeznaniach osób skazanych za przemyt ludzi. Przez ponad dekadę sprawa przechodziła przez kolejne szczeble wymiaru sprawiedliwości, w tym Sąd Najwyższy, który w marcu 2023 r. zakwestionował rzetelność wcześniejszych rozstrzygnięć. W sprawie kluczową rolę w odkrywaniu prawdy odegrał dziennikarz śledczy, Rafał Zalewski. To właśnie jego wieloletnia determinacja i reportaże odegrały decydującą rolę w nagłośnieniu sprawy i obnażeniu słabości aktu oskarżenia. Orzeczenie lubelskiego sądu kończy 13-letni okres, w którym życie zawodowe i prywatne sławatyckiego oficera pozostawało pod ciężarem oskarżeń prokuratorskich, przywracając jego dobre imię.

Czytaj też: Podniebny gang przemytników rozbity. Prokuratura postawiła zarzuty

Od Szczytna do granicy

Krzysztof Brańka do służby w formacjach mundurowych przygotowywał się w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Po ukończeniu nauki związał się ze Strażą Graniczną, w której służył przez ponad 23 lata. Piął się po szczeblach hierarchii zawodowej, osiągając stanowisko zastępcy komendanta placówki w Sławatyczach. Na tym odcinku granicy odpowiadał za zwalczanie nielegalnej migracji organizowanej przez grupy przestępcze. Za swoje sukcesy operacyjne był wielokrotnie nagradzany, a prezydent odznaczył go Brązowym Krzyżem Zasługi. Jeden z jego sukcesów zawodowych zaowocował przedterminowym awansem na stopień majora.

Kluczowym momentem dla późniejszych wydarzeń był wrzesień 2005 r. Pod dowództwem Brańki przeprowadzono spektakularne zatrzymanie szajki przemycającej ludzi z Białorusi do Polski. Na gorącym uczynku ujęto wówczas Dariusza K. oraz Zbigniewa J. Podczas tej akcji funkcjonariusze zabezpieczyli przy przestępcach kwotę 28 000 dolarów, którą Krzysztof Brańka rzetelnie udokumentował i przekazał do depozytu. Po latach Brańka wspominał Dariusza K. na łamach programu „Państwo w Państwie” jako „bandziora wyrafinowanego, inteligentnego i niebezpiecznego”. Przestępcy w wyniku działań oficera zostali skazani na kary pozbawienia wolności.

Czytaj też: Czekał w BMW w Piszczacu. Kurier imigrantów usłyszał wyrok

Poranek we Włodawie

Po odejściu na emeryturę w 2010 r., Krzysztof Brańka zamieszkał we Włodawie, ciesząc się spokojem wypracowanym po latach służby. Sytuacja uległa gwałtownej zmianie 21 października 2013 r. Wtedy to do jego domu wkroczyła grupa uzbrojonych antyterrorystów. W materiale programu „Państwo w Państwie” major z goryczą relacjonował przebieg akcji, podczas której szukano broni i narkotyków:

– Żonie przystawili długą broń do głowy. „Stój k***o, bo cię zastrzelę” – tak powiedzieli do mojej żony. A przecież ani ona, ani ja nie jesteśmy żadnymi bandytami – wspominał.

Mimo że przeszukanie nic nie wykazało, oficer został zatrzymany na podstawie zeznań tych samych ludzi, których aresztował osiem lat wcześniej.   

Prokuratura oskarżyła go o przyjęcie łapówki w wysokości zaledwie 500 złotych w zamian za informacje o patrolach. Syn oficera, Kamil, w studiu Polsatu zauważył uderzający kontrast tej kwoty wobec faktów z 2005 r.: – To też było najśmieszniejsze w tej sytuacji, bo tata jak ich zatrzymał, znalazł 28 000 dolarów. Za 500 złotych miał zaryzykować całą swoją karierę? – zastanawiał się. Przełom nastąpił, gdy Dariusz K. w rozmowie z reporterem programu „Interwencja” przyznał, że zeznał nieprawdę. Tłumaczył, że miał małe dziecko w Ukrainie, a prokurator sugerowała mu, że obciążenie Brańki uchroni go przed aresztem.

– Żeby wyskoczyć do dziecka, to w śledztwie zeznałem, że tam mu coś dawałem. Takie zagranie taktyczne – mówił Dariusz K. przed kamerami.

Prawomocny finał

W toku wieloletniego procesu ujawniono szereg innych dowodów na niewiarygodność oskarżeń. Przestępcy twierdzili, że wręczali łapówki na parkingu, który w 2005 r. w ogóle nie istniał – zbudowano go dopiero pięć lat później. Co więcej, świadek, który rzekomo miał widzieć przekazanie 5000 złotych, nie żył już od dłuższego czasu w momencie wszczęcia sprawy. Mimo to, w styczniu 2020 r. zapadł pierwszy wyrok skazujący Krzysztofa Brańkę na dwa i pół roku więzienia. Major, obawiając się o życie w zakładzie karnym z ludźmi, których sam tam posłał, przez pewien czas ukrywał się w ekstremalnych warunkach, koczując na poddaszu magazynu docieplonego watą mineralną, bez dostępu do ogrzewania. Sypiał na dwóch paczkach styropianu owiniętych folią, o czym relacjonował później w programach współtworzonych przez Rafała Zalewskiego, opisując trudny do zniesienia chłód i całkowitą izolację od rodziny.

Czytaj też: Przez „zieloną granicę” przemycali migrantów z Afryki i Azji. Właśnie zapadł wyrok

Przełom przyniósł marzec 2023 r., kiedy sprawą zajął się Sąd Najwyższy. Sędzia Adam Roch wydał orzeczenie uchylające wyrok skazujący, uniewinniając jednocześnie Brańkę od zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. W ustnym uzasadnieniu sędzia Roch nie szczędził słów krytyki pod adresem sądów niższych instancji, stwierdzając, że ocena dowodów, na podstawie której wcześniej skazano majora, była „niewłaściwa, nierzetelna i to w stopniu rażącym”. Sędzia podkreślił, że orzeczenie Sądu Najwyższego w zakresie uniewinnienia od udziału w grupie przestępczej jest ostateczne i nie podlega dalszemu zaskarżeniu.    

Sąd Najwyższy uznał, że proces w niższych instancjach toczył się z pogwałceniem zasad rzetelności, a zeznania przestępców zostały przyjęte bez krytycznej analizy ich motywacji. Pozostałe wątki dotyczące rzekomej korupcji zostały skierowane do ponownego rozpoznania. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie. Sąd wydał prawomocny wyrok uniewinniający, potwierdzając brak wiarygodnych podstaw do skazania mieszkańca Włodawy. Na sali sądowej i po procesie Krzysztof Brańka nie krył wzruszenia, podkreślając, że po 13 latach batalii w końcu odzyskał spokój.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bolek Treść komentarza: Za komuny w latach 60, cyklicznie była czyszczona i pogłębiana. Woda była czysta, całymi rodzinami, kąpano się w niej. Kajaków było dużo, były 4 wypożyczalnie, na Michała, Melioracji, w odnodze zaraz za Ale 1000l, tylko jeszcze alei nie było. Z mostu na H. Sawickiej, śmiałkowie skakali do Krzny, co niektórzy na główkę. Rzeka naprawdę żyła !!! Szkoda, że dzisiaj tego nie ma... Data dodania komentarza: 3.06.2026, 05:48 Źródło komentarza: Krzna w Białej Podlaskiej będzie w tym sezonie czysta? Autor komentarza: Ciekawski George Treść komentarza: Jak się zapisać na warsztaty? Data dodania komentarza: 2.06.2026, 19:49 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Warsztaty z fotografowania otworkowego Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Lepiej być "za" niż z "przodu" ? Data dodania komentarza: 2.06.2026, 19:21 Źródło komentarza: Kraj. Żadnych adopcji przez pary jednopłciowe. Konfederacja szykuje ustawę Autor komentarza: Dzierżyński Treść komentarza: "żyjących we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci. " Proponuję Bosaka jako stróża pod kołdrą. Ile dzieci zostało skrzywdzonych w związkach męsko damskich? Ile dzieci zostało skrzywdzonych w rodzinach zastępczych To że ktoś jest gejem czy lesbijką nie świadczy że jest pedofilem. Data dodania komentarza: 2.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Kraj. Żadnych adopcji przez pary jednopłciowe. Konfederacja szykuje ustawę Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Dobre Data dodania komentarza: 2.06.2026, 13:11 Źródło komentarza: Mieszkańcy mieli dość ciemności. Zrobili sobie "ekooświetlenie"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama