Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 września 2026 09:59
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Premiera książki pt. "Połączone na zawsze"

"Cały czas piszę, ale w swoim tempie" - mówi Anna Siedlecka

Z Anną Siedlecką, pisarką z Białej Podlaskiej o jej najnowszej książce pt. “Połączone na zawsze”, o tym na co kładła nacisk kiedy pisała, dlaczego musiała “odpocząć” od własnej powieści, a także jakie ma plany na przyszłość rozmawia Anna Chodyka.
"Cały czas piszę, ale w swoim tempie" - mówi Anna Siedlecka
Niedawno miała miejsce premiera książki pt. "Połączone na zawsze" autorstwa Anny Siedleckiej

Autor: archiwum Anny Siedleckiej

 Skąd wziął się pomysł na najnowszą książkę?

 Często szukamy szczęścia gdzieś daleko, a okazuje się, że mamy je na wyciągnięcie ręki. Tak też było z pomysłem na trzecią książkę. Owszem, mogłam wymyślić wyszukaną fabułę , jednak postanowiłam opisać życie zwyczajnej kobiety, matki i żony, z którą  utożsami się wiele z nas.

Czy inspiracją były konkretne wydarzenia lub osoby?

Nie jest to książka o konkretnej osobie czy rodzinie, na której się wzorowałam. Myślę jednak, że istnieje wiele takich rodzin, domów, w których kobieta nie ma wsparcia w swoim mężu, partnerze czy ojcu swoich dzieci. 

Czym ta powieść różni się od pani wcześniejszych książek?

Do tej pory już na pierwszych kartach moich książek dużo się działo i co chwilę "spadały" na moje bohaterki jakieś nieszczęścia. Książka "Połączone na zawsze" powoli wprowadza czytelnika w spokojne życie głównej bohaterki po to, by zrozumiał decyzje, które ta podejmuje na skutek swojego obecnego życia. 

Jak długo trwał proces pisania tej historii?

Pisanie książki wraz z jej kosmetycznymi poprawkami zajęło mi rok. Tylko pierwszą książkę pisałam przez półtora roku. "Połączone na zawsze" była pierwszą książką, którą musiałam odłożyć na jakiś czas w trakcie jej pisania. Na początku sama nie wiedziałam dlaczego. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że postać, którą sama stworzyłam, złamała mnie swoimi decyzjami, z którymi ja- prywatnie jako matka- nie godziłam się. 

Na co szczególnie kładła pani nacisk w swojej najnowszej książce?

W książce "Połączone na zawsze" zwracam uwagę na rozmowę, na dialog między dwojgiem ludzi. Jestem zwolenniczką wyjaśniania niejasnych spraw na bieżąco. Oczywiście, nie zawsze mamy wpływ na naszego partnera czy męża i w pewnym momencie możemy zderzyć się ze "ścianą". Warto jednak podejmować próbę rozmowy, wybaczać, schować honor do kieszeni, wyjaśniać czy dać drugą szansę. 

Jakie emocje lub refleksje chciałaby pani wywołać u czytelników?

 Bardzo zaskoczyło mnie to, że musiałam na chwilę odłożyć książkę, którą wymyśliłam sama. Kiedy już znalazłam przyczynę, byłam w szoku, że historia którą sama wymyśliłam w jakiś sposób roztrzaskała mnie emocjonalnie, nie wiem jak będzie w przypadku czytelników. 

Jakie ma pani dalsze plany literackie po tej premierze?

Cały czas piszę. Jednak robię to w swoim tempie. Piszę tak, by nadal było to dla mnie przyjemnością, a nie gonitwą i pisaniem dla sztuki. Jestem w trakcie pisania czwartej powieści, mam również zaczętą piątą książkę. Obie książki są różne i inne od dotychczasowych, ale już mi się podobają i nie mogę się doczekać kiedy będę stawiała ostatnie kropki, by jak najszybciej znalazły się w rękach czytelników. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaCollegium Mazovia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama