- Decyzja o likwidacji internatu wynika wyłącznie z przesłanek ekonomicznych. Od maja liczba mieszkańców ma wynosić około 15 osób, a budynek obejmuje cztery kondygnacje, w tym trzy piętra mieszkalne. Utrzymanie kadry, obsługi oraz kuchni dla tak niewielkiej liczby uczniów jest nieopłacalne - mówi Robert Matejek dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych w Międzyrzecu Podlaskim, pod który podlega internat.
Internat tylko do września
Od września internat przestanie funkcjonować w dotychczasowej formie. W jego miejsce powstanie schronisko młodzieżowe, działające w tym samym budynku. - Uczniowie nadal będą mogli z niego korzystać, jednak na innych zasadach. Nie będzie zapewnionego wyżywienia – uczniowie będą musieli organizować je we własnym zakresie. Koszt noclegu, obejmujący m.in. sprzątanie, ogrzewanie i pranie pościeli, wyniesie 35 zł za noc. W przeliczeniu miesięcznym, przy pobytach także w weekendy, może to oznaczać koszt rzędu około 700 zł - przekazuje Robert Matejek.
Zmiany dotyczą również kadry. - Część nauczycieli przejdzie na emeryturę, a część może stracić pracę, ponieważ nie będzie już całodobowej opieki wychowawczej, którą dotąd zapewniało około pięciu nauczycieli. Odbyłem spotkanie z rodzicami, przedstawiłem na czym polega zmiana. Przedstawiłem koszty funkcjonowania. Okazuje się, że 10 osób musiałoby się zajmować 15 osobami. Przedstawiłem regulamin schroniska młodzieżowego. Ostateczna decyzja o dalszym sposobie funkcjonowania uczniów pozostaje po ich stronie - mówi dyrektor ZSE.
Z ekonomicznego punktu widzenia zmiana ma przynieść znaczące oszczędności. - Internat kosztował 400 zł, a schronisko to koszt ok. 700 zł miesięcznie. Internat generował rocznie koszty przekraczające pół miliona złotych, natomiast schronisko ma przynosić znacznie mniejsze koszty szacowane na 20 tysięcy złotych rocznie - mówi Robert Matejek.
Podobne względy zadecydowały wcześniej o likwidacji stołówki. - Przy liczbie około 25 wydawanych obiadów zatrudnienie kilku kucharek oraz intendenta było nieuzasadnione ekonomicznie, ponieważ znacząco podnosiło koszt posiłków. Wprowadzono więc catering, a w schronisku będzie zapewniane przez uczniów we własnym zakresie - wyjaśnia.
Decyzję o likwidacji internatu podjęła rada pedagogiczna po analizie kosztów, a starostwo powiatowe zostało o niej poinformowane i zaakceptowało konieczność oszczędności. Zdaniem dyrekcji zmiana nie wpłynie znacząco na rekrutację, ponieważ większość uczniów mieszka w pobliżu Międzyrzeca Podlaskiego. Może jednak oznaczać dyskomfort dla niewielkiej grupy uczniów.
Robert Matejek wskazuje, że miasto jest dobrze skomunikowane, co umożliwia dojazdy. W ocenie dyrekcji nie ma perspektyw na przywrócenie internatu w przyszłości, ponieważ od lat obserwowany jest spadek liczby uczniów korzystających z tej formy zakwaterowania.
Czy to wpłynie na decyzje edukacyjne?
- Decyzja o likwidacji internatu dotyka przede wszystkim problemu wykluczenia komunikacyjnego młodych ludzi. Pojawia się pytanie o politykę oświatową powiatu i o to, czy w ogóle jest ona prowadzona, czy sprowadza się jedynie do redukcji kosztów. Szkoła o profilu ekonomicznym w Międzyrzecu Podlaskim ma ponad stuletnią tradycję, a internat funkcjonuje od 1955 roku, zapewniając młodzieży warunki do nauki i rozwoju - mówi Grażyna Puszkarska z Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność.
Obecnie internat prowadzony jest przez Zespół Szkół Ekonomicznych w Międzyrzecu Podlaskim podlegający pod Starostwo Powiatowe w Białej Podlaskiej. - W porównaniu do Białej Podlaskiej, gdzie funkcjonuje zarówno bursa szkolna, jak i internat przy ZSZ nr 1, oferujące łącznie około 400 miejsc, baza noclegowa w Międzyrzecu za chwilę może przestać istnieć. W Białej Podlaskiej placówki te pełnią także funkcję zabezpieczenia w sytuacjach kryzysowych, zapewniając opiekę dzieciom np. podczas interwencji służb - wskazuje Grażyna Puszkarska.
Zmiany wpływają również na ofertę edukacyjną w Międzyrzecu Podlaskim. - Dyrektorzy szkół (Liceum Ogólnokształcące, Zespół Szkół Technicznych i Zespół Szkół Ekonomicznych) nie mogą już oferować uczniom możliwości wyżywienia (obiadów), a obecnie także zakwaterowania. Stołówka przy internacie przestała funkcjonować. Od początku roku szkolnego wprowadzono catering, który obejmuje jedynie uczniów zamieszkujących internat. Tymczasem w szkołach podstawowych i przedszkolach planowane jest wprowadzenie bezpłatnych posiłków, co jeszcze bardziej uwidacznia brak rozwiązań dla uczniów szkół średnich, szczególnie tych z rodzin w trudnej sytuacji materialnej - zauważa Grażyna Puszkarska.
Przypomina, że dotychczas uczniowie mogli liczyć również na dofinansowanie pobytu w internacie w wysokości 110 zł, co stanowiło istotne wsparcie dla wielu rodzin. Koszt pobytu w internacie wynosił około 120 zł miesięcznie, a w bursie w Białej Podlaskiej około 130 zł.
- Brak internatu wpływa na decyzje edukacyjne uczniów i ich rodziców. Coraz częściej wybierają oni szkoły w innych miastach, takich jak Łuków, Radzyń Podlaski, Siedlce czy Biała Podlaska, gdzie dostępna jest baza noclegowa i zaplecze socjalne - podkreśla Grażyna Puszkarska.
Wskazuje, że sytuacja ta budzi obawy o przyszłość lokalnej edukacji i stawia pytania o kierunek działań samorządu. - W kontekście tworzonej Krajowej Strategii Młodzieży oraz działań mających poprawić dobrostan młodych ludzi, pojawia się wątpliwość, czy obecne decyzje sprzyjają tworzeniu lepszych warunków rozwoju dla młodego pokolenia - zaznacza związkowiec.
Obecnie trwają prace nad przygotowaniem odpowiednich pism, które będą kierowane zarówno do władz oświatowych, jak i samorządowych. - Sytuacja jest nowa i dla wielu osób stanowi zaskoczenie, choć pewne sygnały pojawiły się już wcześniej, m.in. w momencie likwidacji stołówki - mówi Grażyna Puszkarska.
















Napisz komentarz
Komentarze