Mecz zaczął się bardzo dobrze. W 9. minucie, po rzucie rożnym wykonanym przez Marcela Ostrowskiego, piłkę głową uderzył Adam Hasiuk, a ta znalazła drogę do bramki rywali. W 15. minucie gospodarze po niefrasobliwym zachowaniu jednego z obrońców Podlasia uzyskali rzut karny. Obronił go Filip Czmielewski.
Druga połowa zaczęła się od znakomitej okazji niewykorzystanej przez bialczan. Marcel Dobruk znakomicie obsłużył Ostrowskiego, który wyszedł sam na sam z bramkarzem gospodarzy, lecz niestety zmarnował tę sytuację. Chwilę później padła bramka wyrównująca.
Młodzi bialczanie bardzo chcieli wygrać, by wyrwać się z dna tabeli. Niestety, po 80. minucie stracili trzy bramki z rzędu i musieli uznać wyższość rywala.
Za tydzień Podlasie jedzie do Warszawy na mecz z Polonią. O punkty będzie ciężko, ale trzeba już szukać ich wszędzie.
Miłosz Storto, trener AP Podlasie Biała Podlaska:
- Mocno skomplikowaliśmy sobie sytuacje na sześć kolejek przed końcem ale póki wszystko jest w naszych rękach wierzymy w osiągnięcie końcowego celu w rozgrywkach. Nie możemy jednak tak wypuszczać z rąk meczu, w którym prowadzimy i mamy stuprocentową sytuacje na 2:0. Może za bardzo chcieliśmy dziś zdobyć komplet może powinniśmy przypilnować remisu ale my chcemy wygrywać i to wpajamy naszym zawodnikom. Niestety czasami tak jak dziś obraca się to przeciwko nam. Musimy się szybko pozbierać i w końcu zrozumieć jak ważne są detale a różnica między zwycięstwem a porażką minimalna.
Napisz komentarz
Komentarze