Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 04:06
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Podlasie na fali [GALERIA ZDJĘĆ]

Piłkarze trzecioligowego Podlasia Biała Podlaska pokonali rezerwy Cracovii 2:0.
Podlasie na fali [GALERIA ZDJĘĆ]

Autor: Gerard Maksymiuk

Podlasie Biała Podlaska – Cracovia II Kraków 2:0 (0:0) 

Bramki: Maluga 78’, Wnuk 90’+1

Podlasie:  Jeż – Orzechowski, Nojszewski, Dmitruk, Kopytov (77’ Jakóbczyk), Grochowski (64’ Urabński), Wnuk, Maluga, Mróz, Andrzejuk, Konaszewski.

Cracovia: Cymerys – Wilczek, Żołądź (82’ Kolec), Skoczylas (64’ Polak), Nowakowski, Wierzbicki, Mustafaev, Hyla, Dej, Walaszek, Sowiecki. 

Żółte kartki: Maluga, Wnuk - Dej, Wierzbicki, Walaszek

Podlasie do meczu z rezerwami Cracovii przystąpiło bez swojego najlepszego strzelca, kontuzjowanego Jarosława Kosieradzkiego.

Pierwszy strzał na bramkę oddał z ponad szesnastu metrów Michał Grochowski. Piłka jednak minęła światło bramki. W rewanżu goście oddali dwa strzały na bramkę Oskara Jeża. Najpierw z rzutu wolnego z dwudziestu metrów Wiktor Żołądź uderzył prosto w mur, potem dobijał Adam Wierzbicki – mocno, ale niecelnie. Po chwili znowu było gorąco pod bramką Jeża, na szczęście piłka znalazła się w rękawicach bialskiego bramkarza.

W 7. minucie Adrian Wnuk przejął piłkę przed polem karnym Cracovii i podał do Grochowskiego, który strzelił na bramkę rywali, ale prosto w bramkarza Konrada Cymerysa. W 15. minucie, po rzucie rożnym, Tomasz Andrzejuk uderzył „soczyście”, jednak piłka otarła się o obrońcę i wyszła na róg. Cztery minuty później, po strzale Jana Mroza, bramkarz Cracovii końcówkami palców wybił piłkę na róg. Kilka minut później na strzał z dystansu zdecydował się Grochowski, ale na posterunku był Cymerys.

W 29. minucie Podlasie przeprowadziło ładną akcję zespołową, której efekt był jednak tylko rzutem rożnym. Kilka minut później strzał Wnuka zablokowali obrońcy i piłka wyszła na róg. W 35. minucie w polu karnym Cracovii przewrócił się Dmytro Kopytov. Zdaniem bialczan był faulowany, niestety odmiennego zdania był sędzia tego spotkania. W 43. minucie z osiemnastu metrów rzut wolny wykonywał Ramil Mustafaev – zagrał precyzyjnie, ale Jeż nie dał się zaskoczyć.

Sędzia doliczył jedną minutę do regulaminowego czasu pierwszej połowy. Nic jednak nie wydarzyło się w tym okresie, co miałoby wpływ na wydarzenia na boisku. W pierwszej połowie gospodarze byli aktywniejsi, ale bez efektu bramkowego.

Druga połowa zaczęła się od groźnej sytuacji pod bramką Cracovii. Piłkę głową zagrywał Wnuk, ale nie trafił w bramkę. W 50. minucie gospodarze domagali się odgwizdania zagrania ręką w polu karnym jednego z obrońców Cracovii. „Niewzruszony” gwizdek arbitra jednak milczał. Sześć minut później na solową akcję zdecydował się Mustafaev, jednak poza udanym slalomem między zawodnikami niczym więcej nie zagroził Podlasiu.

W 63. minucie na solową akcję z lewej strony boiska zdecydował się Mróz. Swoją akcję zakończył minimalnie niecelnym strzałem. W 78. minucie Wnuk zagrał wrzutkę prosto na głowę Dominika Malugi. Piłka wylądowała w siatce bramki Cymerysa. Po chwili mogło być 2:0, jednak piłka zagrana instynktownie przez jednego z bialczan przeleciała nad bramką.

W 84. minucie dużą pobłażliwością wykazał się sędzia, karząc Tomasza Walaszka tylko żółtą kartką za ewidentne, z premedytacją, uderzenie w twarz Wnuka. W 89. minucie z ostrego kąta strzelał Kacper Jakóbczyk, niestety piłka nie znalazła drogi do bramki Cracovii. Sędzia doliczył cztery minuty. W doliczonym czasie gry Wnuk podwyższył wynik na 2:0.

Podlasie wygrało – była to jak najbardziej zasłużona wygrana. Pierwsza tej wiosny przed własną publicznością. To trzeci mecz bez porażki z rzędu i szósty u siebie w wykonaniu naszej ekipy w III lidze. Za tydzień bialczanie udadzą się do Lubaczowa, gdzie zmierzą się z tamtejszą Pogonią-Sokołem.

Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska

- Zdawałem sobie sprawę, że musimy ten mecz wygrać – i tak też się stało. Spotkania z drugimi drużynami klubów ekstraklasy nigdy nie są łatwe, ponieważ występują w nich jakościowi, perspektywiczni, młodzi zawodnicy. Zagraliśmy dobry mecz, mieliśmy bardzo dogodne sytuacje, by prowadzić do przerwy. Tak się jednak nie stało, lecz dalej konsekwentnie robiliśmy swoje i cierpliwie dążyliśmy do zdobycia gola. Udało się to dwukrotnie i cieszymy się z w pełni zasłużonego zwycięstwa. Gratulacje dla chłopaków!

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama