Postępowanie zostało wszczęte 23 kwietnia po zawiadomieniu złożonym przez Delegaturę Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Białej Podlaskiej. Podczas kontroli garażu w Parczewie inspektorzy natknęli się na dużą liczbę opakowań z odpadami o nieznanym składzie. Na miejsce natychmiast wezwano prokuratora, policję oraz Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z Lublina.
Jak informuje PO w Lublinie, wstępna opinia biegłego sądowego z zakresu chemii i inżynierii środowiska potwierdziła przypuszczenia. Jak wynika z dokumentacji, zidentyfikowane związki chemiczne mają właściwości: toksyczne i żrące, łatwopalne i wybuchowe, rakotwórcze oraz reaktywne chemicznie.
Eksperci orzekli, że sposób składowania tych substancji mógł doprowadzić do skażenia wody, powietrza lub gleby, a także spowodować zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym. - Ze względu na wysoki stopień zagrożenia, prokurator podjął decyzję o natychmiastowym przewiezieniu i tymczasowym składowaniu materiałów w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych w Otwocku - informuje prokurator Marcin Kozak.
Śledztwo jest w toku. Kodeks karny za składowanie odpadów w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu przewiduje karę pozbawienia wolności od roku do lat 10.


Napisz komentarz
Komentarze