Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 02:23
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Zwariowany mecz na stadionie przy ul. Zdanowskiego [GALERIA ZDJĘĆ]

Istną huśtawkę emocji zafundowali młodzi piłkarze Podlasia swoim kibicom. W 33. minucie meczu przegrywali 1:4, a o mały włos nie zainkasowali kompletu punktów.
Zwariowany mecz na stadionie przy ul. Zdanowskiego [GALERIA ZDJĘĆ]

Autor: Gerard Maksymiuk

Podlasie AP Biała Podlaska – Escola Varsovia AP Warszawa 4:4 (2:4)
Bramki: Sosnowski 9’, Tokarski 33’ – Wilczek 2’, Kozubek 7’, Kołomański 21’, Bieniek 27’.

Podlasie: Czmielewski – Szulc (46’ Treszcztko), Wołosowicz, Śnitko, Romaniuk (46’ Kondraszuk), Sosnowski, Tokarski (86’ Tappa), Gorzkiewicz (63’ Ostrowski), Kozłowski (73’ Zaniewicz), Urbaniak-Jakubiec, Wyrzykowski.

Jeszcze dobrze nie zasiedli kibice na trybunach, a już Podlasie przegrywało 0:1. Fatalne nieporozumienie obrońców we własnym polu karnym wykorzystał Piotr Wilczek i pokonał Filipa Czmielewskiego. Pięć minut później kolejny błąd linii defensywnej zakończył się stratą drugiej bramki, której autorem był Patryk Kozubek. W 9. minucie padła kontaktowa bramka dla gospodarzy. Tuż za linią pola karnego faulowany był jeden z bialczan. Sędzia podyktował rzut wolny, który na bramkę zamienił Emil Sosnowski. W 21. minucie po rzucie rożnym bitym z prawej strony piłkę do bramki Podlasia skierował Igor Kołomański. Sześć minut później najpierw słupek uratował Podlasie, jednak dobitka Jakuba Bieńka znalazła drogę do siatki bramki gospodarzy. W 33. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Szymon Tokarski. Piłka po „płaskim” locie tuż nad murawą wylądowała w bramce gości. Po chwili na strzał z dystansu zdecydował się zawodnik Varsovii. Świetnie w bramce Podlasia zachował się Czmielewski. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy goście przycisnęli. Wypracowali sobie kilka okazji, ale ich strzały były niecelne. Jednak ostatnie słowo w pierwszej połowie mogło należeć do Podlasia. W dobrej sytuacji był Tobiasz Gorzkiewicz, ale przestrzelił.

Druga połowa zaczęła się od świetnej sytuacji dla gości. Słupek uratował Podlasie od straty piątej bramki po strzale Franciszka Metera. W 49. minucie gospodarze ponownie złapali kontakt. Po rzucie rożnym z prawej strony piłkę głową do bramki skierował Marcel Wołosowicz. Pięć minut później padła czwarta bramka dla Podlasia. Jej autorem był Kacper Śnitko. W 60. minucie znakomitą okazję miał Meter, ale nie trafił w bramkę Podlasia. W 79. minucie Podlasie zdobyło bramkę, jednak ku rozpaczy prawie wszystkich obecnych na meczu strzelec był na pozycji spalonej. W 90. minucie Podlasie wyprowadziło kontrę. Strzał Kacpra Kondraszuka obronił Filip Pastuszak, a dobitka Marcela Ostrowskiego przeleciała nad bramką.

Mecz zakończył się remisem, z którego bardziej zadowoleni powinni być gospodarze. Ostatecznie po 33 minutach gry przegrywali 1:4. Następny mecz w sobotę za tydzień w Krakowie z Wisłą o godzinie 11:00.

Miłosz Storto, trener AP Podlasie Biała Podlaska:
– To był zwariowany mecz. Generalnie my ten remis traktujemy jako zwycięstwo. Mecz od początku układał się dla nas źle, więc każda zdobycz punktowa to jest dla nas mega sukcesem. Słowo uznania dla chłopaków, że jednak uwierzyli w myśl, którą im przekazałem w szatni. Fajnie rozpoczęliśmy drugą połowę. Szkoda trochę, że nie chwyciliśmy pełnej puli, mając świetną sytuację w końcówce meczu. Pamiętać jednak trzeba, że goście też mieli sytuację na piątą bramkę. Powiedziałem chłopcom tydzień temu, że mamy do zagrania pięć finałów. Trzeba je zagrać bardzo dobrze i wtedy się utrzymamy. Dzisiaj, poza początkiem, był to dobry mecz i doliczamy punkt. Przed nami jeszcze cztery finały.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama