Hetman Zamość – Orlęta Radzyń Podlaski 4:0 (1:0)
Bramki: Mroczek 30’, 71’, Dobromilski 81’, Yampol 86’
Orlęta: Kowynia (85’ Mitura) – Warda (70’ Borkowski), Miszta, Sawicki, Cudowski (81’ Porczyński), Morenkov (81’ Piróg), Siudaj (55’ J. Rycaj), Borysiuk, Pendel, Gęca, Obroślak.
Po dwóch ostatnich zwycięstwach nadzieje na awans radzyńskich Orląt do finału Pucharu Polski były spore. Niestety, już przed meczem okazało się, że z powodu urazu pachwiny nie wystąpi zdobywca bramki w poprzednim spotkaniu – Vicente Ferreira Santos Gustavo. Dodatkowo z powodu nadmiaru kartek pauzowali bracia Dominik i Karol Rycajowie, co poważnie osłabiło drużynę.
Pierwsza połowa była wyrównana. W 30. minucie gospodarze objęli prowadzenie po strzale Krystiana Mroczka. Pięć minut później Marcel Obroślak był bliski wyrównania, jednak jego uderzenie z przedpola karnego obronił bramkarz Michał Kot. Pod koniec pierwszej części meczu zrobiło się gorąco pod bramką gospodarzy po rzucie rożnym, lecz obrońcy Hetmana skutecznie wybili piłkę.
Druga połowa zdecydowanie należała do zespołu Hetmana. Wynik 1:0 utrzymywał się do 71. minuty, kiedy to ponownie Mroczek pokonał Jakuba Kowynię. Końcówka spotkania była bezsprzecznie popisem zamojskich piłkarzy – w 81. minucie Dawid Dobromilski podwyższył prowadzenie na 3:0, a w 86. minucie pięknym strzałem z dystansu dołożył czwartego gola Yaroslav Yampol.
– Na pewno znaczenie miało to, że był to nasz czwarty mecz w przeciągu dziesięciu dni. Przebieg spotkania pokazuje, że zabrakło nam sił. Pojechaliśmy osłabieni brakiem pauzujących Karola i Dominika za kartki oraz kontuzjowanego Santosa. Nasza postawa w pierwszej połowie napawała optymizmem, jednak w drugiej części było gorzej. W 70. minucie Hetman zdobył bramkę na 2:0 i zamknął mecz – podsumował trener Orląt, Rafał Dudkiewicz. – Patrząc na całą naszą przygodę w Pucharze Polski w tym sezonie, uważam, że to, co udało nam się osiągnąć, było ponadprogramowe. Ogólnie oceniam ten udział bardzo pozytywnie.
Radzyńskie Orlęta muszą więc poczekać na kolejną okazję, by spróbować zdobyć Puchar Wojewódzki, jednak ich tegoroczna postawa zasługuje na uznanie.

Napisz komentarz
Komentarze