Noc z czwartku na piątek (9/10 lipca) zapisze się jako wyjątkowo chłodna, z temperaturą minimalną w granicach 12,7°C około godziny 3:00 nad ranem. Od świtu niebo szczelnie zaciągnie się chmurami, z których zacznie regularnie rzęsiście padać.
Opady deszczu utrzymają się przez całe przedpołudnie. Najmocniej pokropi w okolicach godziny 8:00 i 9:00 rano. Przez gęste chmury i deszcz wilgotność powietrza poszybuje do skrajnych wartości 94–96 proc., co w połączeniu z chłodem sprawi, że poranne wyjścia z domu będą wymagały ciepłej odzieży i parasoli.
W drugiej połowie dnia opady zaczną powoli zanikać, ustępując miejsca pojedynczym przejaśnieniom. Mimo to temperatura będzie rosła niezwykle opornie. W najcieplejszym momencie dnia, około godziny 18:00, termometry w cieniu wskażą zaledwie 17,6°C.
Na szczęście wiatr w ciągu dnia wyraźnie osłabnie w stosunku do poprzednich dni, osiągając w porywach maksymalnie do 11–14 km/h, dzięki czemu nie będzie dodatkowo potęgował uczucia zimna. Ciśnienie atmosferyczne utrzyma się na stabilnym, choć stosunkowo niskim poziomie 1010–1011 hPa.
CZYTAJ TEŻ:

Napisz komentarz
Komentarze