Piotr jest regularnie zapraszany na zawody na Teneryfie i w tym roku nie było inaczej. Podczas rywalizacji zajął drugie miejsce, skacząc na odległość 7,92 m. Lepszy był jedynie Hiszpan Jaime Guerra, który osiągnął wynik 8,02 m. Trzeci zaś był Francuz Erwan Konate, który wylądował o zaledwie dwa centymetry bliżej od bialczanina.
Najważniejszym sukcesem jest jednak fakt, że Piotr spełnił minimum Polskiego Związku Lekkiej Atletyki na tegoroczne Mistrzostwa Europy w Birmingham. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku, zwłaszcza że wiatr rozdawał karty na tych zawodach – mówił trener Tadeusz Makaruk. – Momentami wiał bardzo mocny wiatr w twarz. Już w pierwszym skoku Piotr wylądował powyżej minimum na Mistrzostwa Europy. Cieszy mnie także pokonanie Francuza. Oczywiście jest jeszcze kilka mankamentów do poprawienia, więc mamy nad czym pracować. Przed nami kolejne starty i myślę, że na ME forma będzie idealna. Piotr wraca do wielkiego skakania po serii problemów zdrowotnych i robi to w bardzo dobrym stylu.
Ten wynik potwierdza, że nasz skoczek jest na dobrej drodze do osiągnięcia wysokiej formy przed ważnymi startami w sezonie.

Napisz komentarz
Komentarze