Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 30 maja 2026 19:46
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Porażka w tle z kontrowersjami

Huragan Międzyrzec Podlaski przegrał w Rykach z miejscowym MKS 0:1.
Porażka w tle z kontrowersjami

Autor: Waldemar Pepa

MKS Ryki - Huragan Międzyrzec Podlaski 1:0 (0:0)
Bramka: Olesiuk 83’

Huragan: Ostapiuk – Kasjaniuk, Mielnik (67 Da Silva), Bartnikowski, De Souza, Panansiuk (75 Grzejszczak), Łukanowski, Koryciński, Sierociuk, Kiryluk (56’ Tymoszuk), Zduńczyk. 

Mecz zaczął się od mocnej kontrowersji. W polu karnym, zdaniem większości obserwatorów nie tylko związanych z Międzyrzecem Podlaskim, faulowany był Jacek Mielnik. Odmiennego zdania był sędzia, który nie dość, że nie podyktował rzutu karnego, to jeszcze ukarał zawodnika Huraganu żółtą kartką za – jego zdaniem – symulowanie faulu.

Gospodarze w pierwszej połowie wypracowali sobie dwie dogodne sytuacje, ale w obu na posterunku był Patryk Ostapiuk. W woleju uderzał Mateusz Bartnikowski, jednak bez efektu bramkowego.

W drugiej połowie gra stała się mocno nerwowa i chaotyczna. Huragan grał otwartą piłkę, podobnie jak gospodarze. W 77. minucie mieliśmy powtórkę z pierwszej połowy – w polu karnym faulowany był Bartłomiej Tymoszuk. Sędzia nie dopatrzył się przewinienia obrońcy gospodarzy, a międzyrzeczanina ukarał żółtym kartonikiem za symulację rzutu karnego.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w 83. minucie Kacper Oleksiuk zdobył bramkę na wagę trzech punktów dla gospodarzy.

– Dzisiejszy mecz to była walka z obu stron, czasami bardzo bezpośrednia. Był to typowy mecz na remis, a dokładniej mówiąc – mecz do strzelenia pierwszej bramki. Tę bramkę strzelili rywale i to oni wygrali. Bardzo rzadko komentuję pracę sędziów, ale dziś po prostu nie da się tego nie skomentować. Dwie sytuacje w polu karnym, po których powinniśmy mieć rzuty karne, sędzia traktuje jako wymuszenie naszych zawodników. Na szczęście wszystko jest nagrane i można ocenić, jak bardzo pomylił się pan sędzia. Karny to jeszcze nie bramka, ale nie wiadomo, jak potoczyłyby się losy tego meczu, gdyby przynajmniej jeden karny nam został przyznany – podsumował Adrian Świderski, trener Huraganu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama