Wyjście 46. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej poprzedziła msza święta w kościele Wniebowzięcia NMP w Białej Podlaskiej. Eucharystii przewodniczył biskup siedlecki Kazimierz Gurda. - Pierwsza sobota sierpnia to dzień, w którym 46. Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę rozpoczyna swój pielgrzymi szlak. Serdecznie pozdrawiam wszystkich kapłanów z księdzem Markiem, kierownikiem pielgrzymki, księży dziekanów, proboszczów, przewodników, osoby odpowiedzialne za poszczególne służby, siostry zakonne, kleryków, pielgrzymów oraz pielgrzymów duchowych - mówił biskup siedlecki Kazimierz Gurda.
OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA:
"Uczniowie i misjonarze"
Dodał, że każda pierwsza sobota miesiąca jest dniem poświęconym Matce Bożej. To szczególny czas modlitwy wspólnot Żywego Różańca osób dorosłych, dzieci i młodzieży. Jest to również dzień, w którym pielgrzymi zawierzają swoje życie Bogu przez Maryję i rozpoczynają drogę na Jasną Górę.
- Tegoroczna pielgrzymka odbywa się pod hasłem „Uczniowie i misjonarze”, które jest jednocześnie hasłem roku duszpasterskiego. W czasie pielgrzymki jesteśmy wezwani do refleksji i modlitwy nad treścią tych słów. Pomaga w tym przygotowany hymn pielgrzymki, w którym pojawiają się słowa o szkole Maryi. To właśnie we wspólnocie Kościoła, pod okiem Jezusa i w szkole Maryi, uczymy się być uczniami Jezusa i jego misjonarzami. Matka Boża jako pierwsza była wierną uczennicą Chrystusa i jego pierwszą misjonarką. To ona pokazuje, jak żyć w bliskości z Jezusem i głosić Ewangelię - wskazał ordynariusz diecezji siedleckiej.
Zauważył, że bracia i siostry, wyruszający na pielgrzymi szlak, wchodzą do szkoły Maryi. - Zanieście jej swoje intencje, intencje waszych parafii oraz całej diecezji. Proszę również o dalszą modlitwę za nasze seminarium duchowne, księdza rektora, profesorów i kleryków oraz o nowe powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Pamiętajcie o nich w swoich modlitwach - prosił biskup Kazimierz Gurda.
Odniósł się też do pielgrzymowania duchowego. - Powróćcie z pielgrzymki umocnieni duchowo i jeszcze bardziej przekonani o wartości oraz pięknie życia chrześcijańskiego. W waszych parafiach będziemy towarzyszyć wam modlitwą. Pielgrzymi duchowi każdego dnia będą gromadzić się w parafiach razem z kapłanami, aby modlić się w waszych intencjach. Wy również pamiętajcie w modlitwie o wszystkich, którzy podjęli trud pielgrzymowania. Nie jest to łatwy wysiłek, ale jest on bardzo potrzebny. Każdy, kto choć raz przeszedł pielgrzymi szlak, wie, jak bardzo pielgrzymowanie przynosi owoce. Łaski wyproszone podczas pielgrzymki pomagają przeżywać wiarę i bliskość Jezusa każdego dnia przez cały rok - mówił biskup.
Zawierzyć się Maryi
- Na Jasnej Górze byłam pieszo tylko raz, jeszcze w czasach, gdy pielgrzymowała pielgrzymka warszawska, bo naszej jeszcze wtedy nie było. Natomiast pielgrzymów odprowadzam już od około trzydziestu lat. Do pielgrzymowania skłaniają mnie przede wszystkim wiara, ufność wobec Maryi i zawierzenie jej swojego życia. Każdego roku odprowadzam pielgrzymów z intencją modlitwy o zdrowie dla najbliższych, o nawrócenie mojego bratanka, a także o pokój w kraju i na świecie. To są może zwyczajne, codzienne intencje, ale bardzo ważne - wskazała Bożenna z Białej Podlaskiej.
Dodała, że na pielgrzymce panuje wyjątkowa atmosfera. - Mimo zmęczenia i trudów drogi, kiedy młodzież zaczyna śpiewać, wszystko staje się łatwiejsze. Mam siedemdziesiąt lat, a w takich chwilach nie odczuwam zmęczenia. Po prostu idzie się dalej. Bardzo ważne jest również to, że wszyscy zwracają się do siebie „bracie” i „siostro”. Dzięki temu czujemy się sobie bliżsi, jak jedna rodzina. Nie ma dystansu, jest poczucie wspólnoty i wzajemnej bliskości - mówiła Bożenna z Białej Podlaskiej.
- To mój drugi raz na pielgrzymce. Mam z niej bardzo dobre wspomnienia. Mimo pęcherzy, bólu i zmęczenia szło się z modlitwą. Ogromne znaczenie ma zgranie całej grupy. Kiedy raz wyruszy się na pielgrzymi szlak, później czeka się już na kolejny rok. To doświadczenie sprawia, że chce się wracać. Wspólne śpiewanie na chwałę Boga, modlitwa, niesione intencje i świadomość, że idziemy do Maryi, pomagają przezwyciężać własne trudności - przyznała Bernadetta z Białej Podlaskiej.
Zaznaczyła, że na pielgrzymce panuje bardzo dobra atmosfera. - Wszyscy wzajemnie się wspierają i pomagają sobie w codziennych sytuacjach. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, zawsze może liczyć na innych. Dzięki temu tworzy się prawdziwa wspólnota. Idę z intencją modlitwy o pokój i jedność w Kościele, między sąsiadami oraz w rodzinach. Chcę również oddać ten trud na chwałę Bożą. Bardzo podoba mi się zwyczaj zwracania się do siebie „siostro” i „bracie”. Trzeba się do tego ponownie przyzwyczaić, ale dzięki temu tworzymy jedną wielką rodzinę. Wszyscy jesteśmy sobie bliscy i pomagamy sobie nawzajem - podkreśliła Bernadetta.
Nie ukrywa, że najtrudniejsze na pielgrzymce są pęcherze, ból nóg i upał. - To właśnie słońce najbardziej daje się we znaki, choć mimo zmęczenia idziemy dalej z uśmiechem, bo dobra atmosfera i wsparcie grupy pomagają pokonywać wszystkie trudności. Osobom, które jeszcze się wahają, powiedziałabym, żeby się nie bały. To wspaniałe przeżycie i droga prowadząca do tego, co najważniejsze. Jest to czas poznawania Boga, Maryi, drugiego człowieka, ale także samego siebie oraz okazja do duchowego wzrastania i uświęcania swojego życia - mówiła Bernadetta z Białej Podlaskiej.
- Pielgrzymuję drugi raz, natomiast po raz pierwszy pełnię posługę. Wspomnienia z ubiegłorocznej pielgrzymki są bardzo pozytywne. Zapamiętałem ją jako czas pełen ciepła, braterskiej atmosfery i życzliwości. Do ponownego wyruszenia na szlak skłoniła mnie przede wszystkim wdzięczność wobec Maryi - wskazał Karol z Białej Podlaskiej.
W ciągu minionego roku otrzymał wiele łask, a jedną z najważniejszych było odbudowanie jego rodziny i małżeństwa. - Atmosfera na pielgrzymce jest wspaniała. Trudno ją opisać słowami, bo trzeba jej po prostu doświadczyć. Jesteśmy jedną wspólnotą, wzajemnie się wspieramy i nie ma między nami żadnych barier, także tych związanych z wiekiem. Każdy może liczyć na pomoc drugiego człowieka. Nie uważam, żeby na pielgrzymce były jakieś szczególne trudności. Wiara pomaga je pokonywać. Na tym szlaku jest przede wszystkim wiele łask i wiele dobra - mówił Karol z Białej Podlaskiej.
- Jestem na pielgrzymce po raz pierwszy. Chciałem przede wszystkim podziękować Panu Bogu za wszystko, co spotkało mnie w ostatnich latach. Było w nich wiele dobrych wydarzeń, dlatego moją główną intencją jest dziękczynienie. Chciałbym ukończyć tę pielgrzymkę i dojść do Częstochowy. Nigdy wcześniej nie uczestniczyłem w pieszej pielgrzymce, a mój świętej pamięci tata przeszedł ten szlak, dlatego chciałbym również podjąć to wyzwanie i dotrzeć do celu - podkreślił Paweł z Białej Podlaskiej.
Najbardziej obawia się tego, że zdrowie może nie pozwolić mu ukończyć pielgrzymki. - Myślę, że jak większość pielgrzymów boję się bólu kolan, pleców czy stóp. Pogoda nie budzi we mnie większych obaw. Do pielgrzymki przygotowałem się przede wszystkim duchowo. Modliłem się przed wyjściem i przystąpiłem do sakramentu spowiedzi. Uważam, że pod względem fizycznym jestem wystarczająco sprawny, aby dojść do Częstochowy - wskazał Paweł.
Od pielgrzymki oczekuje przede wszystkim pogłębienia życia duchowego i poukładania jego spraw. - Dla mnie jest to jednak przede wszystkim czas dziękczynienia. W taki sposób patrzę na to wyzwanie i na dwa tygodnie drogi prowadzącej na Jasną Górę - mówił Paweł z Białej Podlaskiej.
W parafii Wniebowzięcia NMP w Białej Podlaskiej, od 1 do 13 sierpnia wieczorem msze święte w dni powszednie będą sprawowane o godz. 20:00. O godz. 19:30 będzie odmawiany różaniec pielgrzymkowy, a po mszy św. odśpiewany zostanie Apel Jasnogórski. Podobne pielgrzymowanie duchowe odbędzie się również w innych parafiach w mieście.
![Biała Podlaska. Wyruszyli na pątniczy szlak [GALERIA ZDJĘĆ] Biała Podlaska. Wyruszyli na pątniczy szlak [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xl-biala-podlaska-wyruszyli-na-patniczy-szlak-1785687077.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze