Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 01:30
Reklama
Reklama
Harcerskie Skrzydła

1500 kilometrów śladami dowódcy Dywizjonu 303 [GALERIA ZDJĘĆ]

Siódma Poleska Drużyna Wędrowników „Żar” zrzeszająca licealistów z Białej Podlaskiej, Międzyrzeca Podlaskiego i Radzynia Podlaskiego zakończyła kolejną część projektu „Harcerskie Skrzydła”. W ciągu 12 dni harcerze pokonali około 1500 kilometrów przez trzy państwa, odtwarzając trasę ucieczki pułkownika pilota Tadeusza Koca, trzynastego dowódcy Dywizjonu 303.
1500 kilometrów śladami dowódcy Dywizjonu 303 [GALERIA ZDJĘĆ]
Harcerze pokonali 1500 km i mieli okazję poczuć trud podróży lotnika

Źródło: 7 Poleska Drużyna Wędrownicza "Żar"

Projekt „Harcerskie Skrzydła” ma na celu przybliżenie historii polskich lotników walczących podczas II wojny światowej, a przede wszystkim postaci Tadeusza Koca. Tadeusz Koc urodził się 9 sierpnia 1913 r. w Grabanowie, a zmarł 3 czerwca 2008 r. w Collingwood w Kanadzie. Był polskim pilotem myśliwskim, asem lotnictwa II wojny światowej oraz 13. dowódcą słynnego Dywizjonu 303 im. Tadeusza Kościuszki.

Rok temu harcerze odwiedzili Wielką Brytanię, gdzie uczestniczyli w obchodach 85. rocznicy Bitwy o Anglię. Pół roku temu podczas obozu w Rumunii również poszukiwali śladów swojego bohatera.

Ponad 1500 km

Tegoroczna wyprawa była jednak największym przedsięwzięciem projektu. Harcerze postanowili możliwie wiernie odtworzyć drogę, którą Tadeusz Koc pokonał w 1943 roku po zestrzeleniu jego samolotu w rejonie kanału La Manche. Trasa prowadziła przez Brukselę, Lille, Calais, Paryż, Bordeaux, Saint-Jean-de-Luz, Irun, San Sebastián i Bilbao. Łącznie uczestnicy pokonali około 1500 kilometrów przez Belgię, Francję i Hiszpanię.

– Chcieliśmy nie tylko przejechać tę trasę, ale rzeczywiście podążać śladami Tadeusza Koca. Tam, gdzie on podróżował pociągiem, my również wybieraliśmy pociąg. Tam, gdzie szedł pieszo, również szliśmy pieszo. Zbieraliśmy dokumentację fotograficzną i staraliśmy się odnajdywać miejsca, które pojawiają się w historii jego ucieczki – mówią uczestnicy projektu.

Jednym z najważniejszych etapów wyprawy była trzydniowa wędrówka z Saint-Jean-de-Luz przez Pireneje do San Sebastián. To właśnie w tym miejscu zakończyła się droga, którą Koc pokonywał jako ukrywający się przed Niemcami lotnik. W San Sebastián uzyskał ochronę w brytyjskim konsulacie, a dalszą podróż do Gibraltaru odbył już transportem dyplomatycznym.
Historia jego ucieczki jest niezwykła również ze względu na tempo. Zaledwie 18 dni po zestrzeleniu Tadeusz Koc zameldował się ponownie w swojej jednostce. W tym czasie wielu jego kolegów uważało, że nie żyje i nigdy nie wróci. Kiedy pojawił się ponownie, niektórzy byli przekonani, że widzą ducha.

Obejrzyj galerię zdjęć z wyprawy:

Próba zrozumienia

Dla harcerzy przejście części jego trasy było próbą zrozumienia, z jakim wysiłkiem wiązała się ta podróż. Choć wyprawa odbywała się latem, a Koc przemierzał tę drogę zimą, uczestnicy mogli zobaczyć odległości, przewyższenia i trudność pokonywania Pirenejów. Wędrówka pozwoliła im spojrzeć na znaną z książek historię z zupełnie innej perspektywy.
Wyprawa była jednak nie tylko lekcją historii. Harcerze spotykali się z przedstawicielami Polonii, a także z przypadkowo poznanymi mieszkańcami i podróżnymi. W Paryżu zorganizowali grę miejską, odwiedzili również Fontainebleau, miejsce uznawane za kolebkę współczesnego boulderingu, gdzie mogli spróbować wspinaczki na charakterystycznych piaskowcowych głazach. Niektórzy uczestnicy po raz pierwszy spróbowali również surfingu.
Jednym z ważnych momentów wyprawy było złożenie przez część harcerzy Przyrzeczenia Harcerskiego przed wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej w katedrze Notre-Dame w Paryżu.
Dla części uczestników wyjazd był pierwszą podróżą zagraniczną, pierwszym lotem samolotem czy pierwszym kontaktem z oceanem. Wyprawa łączyła więc poznawanie historii z samodzielnością, przygodą i przekraczaniem własnych granic.

– To była nie tylko wyprawa śladami bohatera. Dla wielu chłopaków był to pierwszy tak duży samodzielny krok w świat. Zobaczyli inne kraje, poznali nowych ludzi, zmierzyli się z trudami długiej wędrówki i jednocześnie mieli okazję naprawdę dotknąć historii. To doświadczenie mocno poszerzyło ich horyzonty – podkreślają opiekunowie projektu.

Harcerze nie zamierzają jednak kończyć „Harcerskich Skrzydeł”. Już zimą planują kolejną wyprawę. Tym razem do Irlandii, gdzie w czasie dowodzenia przez Tadeusza Koca Dywizjon 303 stacjonował.
Projekt ma być również kontynuowany poprzez dalsze dokumentowanie historii polskiego lotnika. Harcerze chcą w przyszłości doprowadzić do wznowienia książki „303. Mój dywizjon” autorstwa Tadeusza Koca oraz przygotować do niej epilog opisujący współczesną wyprawę jego śladami.
„Harcerskie Skrzydła” to połączenie historii, harcerstwa, podróży i przygody. Dla uczestników jest to sposób na poznawanie przeszłości nie tylko poprzez książki i archiwa, ale również poprzez własne doświadczenie, przejście drogą, którą przed ponad 80 laty pokonał polski lotnik uciekający z okupowanej Europy.
 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Walter 11.09.2026 06:00
Chwała Bohaterom . Chwała też trochę zapomnianemu naszemu bohaterowi narodowemu generałowi Karolowi Świerczewskiemu ( Walter ) za dzielną walkę w okupantem niemieckim a także z bandami UPA gdzie niestety poległ ... pod Jabłonkami 28 marca 1947 roku . Wielki dowódca , wielki człowiek .Czesć jego pamięci !!!

Narodowe Siły Zbrojne NSZ 12.09.2026 14:03
Chwała gen. ŚWIERCZEWSKIEMU . Jeden z najlepszych dowódców I strategów okresu II wojny światowej. Zawsze dbał I troszczył się o zwykłych szeregowych żołnierzy. Bohater której kulom się nie kłaniał . Wielka odwaga .

Mario 22 14.09.2026 13:06
Świerczewski już w Hiszpani walczył z faszystami , później z Niemcami podczas okupacji a na koniec z UPA . Nie ma co ukrywać , że jeden z największych polskich bohaterów . Zawsze oddany Polsce .

RP 10.09.2026 10:14
prawdziwa Polska młodzież brawo !!!!!

Chwała Bohaterom ! 09.09.2026 12:08
Piękna inicjatywa ! Już po wojnie w Lublinie mieszkał ostatni dowódca 303 Witold Łokuciewski. Warta polecenia pozycja książkowa innego z Asów Przestworzy z Dywizjonu 303 Jana Zumbacha ,,Ostatnia walka,, . Powstaje też film o Polskim Czechu z Dywizjonu 303 Jozefie Frantisku.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama